$ 44.74 € 51.69 zł 12.02
+26° Kijów +27° Warszawa +31° Waszyngton
Europa się topi: dlaczego miasta nie są przygotowane na nowe warunki klimatyczne

Europa się topi: dlaczego miasta nie są przygotowane na nowe warunki klimatyczne

05 sierpnia 2026 13:06

Europejskie lato coraz mniej przypomina sezon wakacyjny, a coraz bardziej — powolną sytuację kryzysową. W czerwcu 2026 roku Europa Zachodnia doświadczyła najgorętszego czerwca w całej historii pomiarów. Średnia temperatura w regionie wyniosła 20,74°C — o 3,06°C powyżej normy z lat 1991–2020. 

Majowa fala upałów ustąpiła miejsca czerwcowej, a następnie nadeszła lipcowa, a niedobór opadów i wyschnięte gleby stworzyły warunki do rozległych pożarów.

Na początku sierpnia ogień ogarnął obszary Francji, Hiszpanii i Grecji. Tylko we Francji z powodu pożarów ewakuowano około 220 tysięcy osób, a łączne straty wstępnie oszacowano na 10–15 mld euro

Jednak najbardziej niszczycielskie skutki upałów nie zawsze są widoczne na zdjęciach satelitarnych. Upały zabijają po cichu — powodując zawały serca, udary mózgu, zaostrzenia chorób płuc i nerek, odwodnienie oraz udary cieplne.

W szczytowym momencie upałów pod koniec czerwca w 27 krajach europejskich odnotowano ponad 10,6 tys. zgonów ponadnormatywnych. Ponad 9 tysięcy zmarłych to osoby w wieku powyżej 65 lat. Jednocześnie WHO informuje, że tylko w ciągu ostatnich czterech lat upały pochłonęły w UE i krajach stowarzyszonych ponad 200 tysięcy ofiar śmiertelnych, przy czym większości tych zgonów można było zapobiec.

UA.News wyjaśnia, dlaczego ekstremalne upały stały się nie tylko kryzysem klimatycznym, ale także społecznym, oraz dlaczego największe ryzyko ponoszą osoby starsze i rodziny o niskich dochodach.

Dlaczego upały zabijają przede wszystkim osoby starsze

Osoba starsza może umrzeć nie z powodu „upałów” jako oficjalnie podanej przyczyny, ale z powodu zawału serca, udaru mózgu, niewydolności nerek lub zaostrzenia choroby przewlekłej. Właśnie dlatego rzeczywistą skalę śmiertelności termicznej często określa się na podstawie nadmiernej śmiertelności – różnicy między faktyczną liczbą zmarłych a poziomem oczekiwanym statystycznie.

image

Wraz z wiekiem organizm gorzej reguluje temperaturę. Wydzielanie potu słabnie, układ krążenia wolniej dostosowuje się do obciążenia, a uczucie pragnienia może ulec osłabieniu. Serce jest zmuszone do intensywniejszego pompowania krwi do skóry w celu oddania nadmiaru ciepła, co stanowi dodatkowe obciążenie dla osób cierpiących na choroby sercowo-naczyniowe.

Ryzyko zwiększają cukrzyca, demencja, choroby płuc i nerek, ograniczona sprawność ruchowa oraz przyjmowanie niektórych leków. Leki moczopędne mogą przyspieszać utratę płynów, a niektóre leki psychotropowe, przeciwhistaminowe i inne mogą wpływać na pocenie się, odczuwanie pragnienia lub termoregulację. Nie wolno samodzielnie odstawiać przepisanych leków, ale podczas upałów pacjenci z chorobami przewlekłymi wymagają szczególnej kontroli stanu zdrowia.

Kolejnym czynnikiem jest samotność. Osoba mieszkająca samotnie może nie zauważyć objawów przegrzania, nie dotrzeć do punktu schładzania lub nie mieć komu zgłosić, że źle się czuje. Z tego powodu współczesne plany reagowania przewidują nie tylko powiadomienia na smartfonach, ale także telefony od służb socjalnych, wizyty domowe oraz sprawdzanie stanu samotnych osób starszych.

Różnicę między grupami wiekowymi dobrze ilustruje badanie śmiertelności przeprowadzone podczas europejskiego lata 2022 roku. Na milion osób przypadało około 16 zgonów związanych z upałami wśród ludności w wieku do 64 lat, 160 – w grupie wiekowej 65–79 lat oraz 1684 – wśród osób powyżej 80. roku życia.

Dlaczego ubodzy bardziej cierpią z powodu upałów

Temperatura jest taka sama dla całego miasta tylko na mapie prognozy pogody. W rzeczywistości mieszkaniec mieszkania na najwyższym piętrze starego budynku bez żaluzji i klimatyzacji żyje w innym mikroklimacie niż właściciel mieszkania przy parku, wyposażonego w izolację termiczną, wentylację i możliwość tymczasowego wyjazdu z miasta.

Rodziny o niskich dochodach częściej mieszkają w gęsto zabudowanych dzielnicach, gdzie jest mniej drzew, podwórek i terenów zielonych. Europejska Agencja Ochrony Środowiska zauważa, że w dzielnicach o niższym statusie społeczno-ekonomicznym zazwyczaj jest mniej terenów zielonych, a ich jakość jest gorsza. Asfalt, beton i ciemne dachy w ciągu dnia gromadzą ciepło, a w nocy powoli je oddają.

Klimatyzacja nie niweluje tej nierówności, a często ją podkreśla. Trzeba ją kupić, zainstalować i opłacać rachunki za prąd. Rodzina o niskich dochodach może posiadać system chłodzenia, ale nie włączać go ze względu na koszty. Najemcy również nie zawsze mogą zamontować rolety zewnętrzne, zmodernizować wentylację lub ocieplić dach.

image

Dla osób bezdomnych, uchodźców, migrantów i osób mieszkających w tymczasowych lokalach nawet podstawowa rada „trzymajcie się w chłodnym pomieszczeniu” może być niemożliwa do zrealizowania. WHO wyraźnie zalicza osoby o ograniczonych zasobach, mieszkające w nieodpowiednich warunkach oraz mające ograniczony dostęp do usług socjalnych i medycznych do grup szczególnie wrażliwych.

Osoby ubogie częściej pracują w miejscach, gdzie nie ma klimatyzowanych biur: na budowach, w rolnictwie, w dostawach, przy sprzątaniu ulic, w logistyce magazynowej, transporcie oraz w kuchniach. Odmowa wyjścia na zmianę może oznaczać utratę zarobków, a dla pracowników sezonowych – dodatkowo utratę mieszkania zapewnionego przez pracodawcę.

W ten sposób upał karze nie tylko ze względu na wiek czy stan zdrowia. Karmi za brak oszczędności, alternatywnego miejsca zamieszkania, płatnego urlopu, dostępu do opieki medycznej i wpływu politycznego. Nierówność klimatyczna przejawia się dosłownie w ilości cienia na ulicy.

Kto jeszcze jest najbardziej narażony na ekstremalne upały

Do grup ryzyka należą również niemowlęta i małe dzieci, osoby z chorobami serca, układu oddechowego, nerek oraz zaburzeniami psychicznymi, osoby niepełnosprawne, bezdomni, pracownicy pracujący na świeżym powietrzu oraz osoby przyjmujące leki wpływające na gospodarkę wodną lub termoregulację.

Dzieci szybciej ulegają przegrzaniu, są zależne od dorosłych i nie zawsze potrafią wyjaśnić, że źle się czują. Osoby o ograniczonej sprawności ruchowej mogą fizycznie nie być w stanie dotrzeć do chłodnego miejsca. Pacjenci z demencją mogą nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia lub zapominać o piciu wody. Upał pogarsza również jakość snu i może nasilać zaburzenia psychiczne.

Szczególnie niebezpieczne są upalne noce. Kiedy organizm nie zdąży się ochłodzić podczas snu, narasta obciążenie fizjologiczne. Dlatego długotrwałe fale upałów, podczas których temperatura nie spada nawet w nocy, często powodują więcej zgonów niż pojedynczy rekordowo upalny dzień.

Dlaczego miasta Europy okazały się nieprzygotowane na upały

Większość europejskich miast powstawała w warunkach, w których głównym problemem klimatycznym była zima. Budynki projektowano tak, aby zatrzymywały ciepło. W chłodnych porach roku jest to zaletą, ale podczas wielodniowych upałów mieszkanie pod dachem lub pomieszczenie z dużymi przeszklonymi fasadami zamienia się w akumulator ciepła.

Przez dziesięciolecia przestrzeń miejską oddawano samochodom, parkingom i gęstej zabudowie komercyjnej. Asfalt i beton pochłaniają energię słoneczną, a drzewa często wycina się na rzecz dróg i infrastruktury komunikacyjnej. W ten sposób powstaje efekt miejskiej wyspy ciepła: w gęsto zabudowanych dzielnicach temperatura jest wyższa niż na obrzeżach lub w terenach zielonych.

image

Przegrzewają się nie tylko mieszkania. Na skutki upałów szczególnie narażone są szpitale, szkoły, domy spokojnej starości, transport publiczny oraz infrastruktura kolejowa. Podczas czerwcowych upałów WHO informowała o awariach systemów chłodzenia w placówkach medycznych, usterkach sprzętu oraz przemęczeniu personelu spowodowanym gorącymi nocami. Około 60% hospitalizacji po zgłoszeniach na pogotowie dotyczyło osób w wieku powyżej 75 lat.

Część miast już sadzi drzewa, tworzy chłodne przestrzenie publiczne, maluje dachy na jasne kolory i usuwa asfalt z podwórek szkolnych. Jednak takie dostosowanie przebiega powoli i nierównomiernie. Drzewo posadzone dzisiaj nie zapewni pełnego cienia jutro, a przebudowa zasobów mieszkaniowych wymaga lat i znacznych inwestycji.

Jak upały sprzyjają powstawaniu rozległych pożarów

Wysoka temperatura nie zawsze jest bezpośrednią przyczyną zapłonu. Pożary często wybuchają z powodu ludzkiej nieostrożności, awarii technicznych, podpaleń lub uderzeń pioruna. Jednak upały, susza, sucha roślinność, niska wilgotność i silny wiatr tworzą środowisko, w którym jedna iskra szybko przekształca się w niekontrolowany front ognia.

W sezonie pożarowym 2026 roku Europa Zachodnia wkroczyła po miesiącach niedoboru wilgoci i kilku falach ekstremalnych temperatur. Badacze z organizacji World Weather Attribution doszli do wniosku, że zmiana klimatu zwiększyła prawdopodobieństwo wystąpienia kombinacji czynników, które przyczyniły się do poważnych pożarów we Francji i Hiszpanii.

image

Pożar to nie tylko spalony dom. To ewakuacja, tymczasowe zakwaterowanie, wstrzymanie działalności gospodarczej, uszkodzenia sieci energetycznych, utrata plonów, zadymienie, oczyszczanie terenu oraz spadek wartości nieruchomości. Właśnie w tym momencie wielu właścicieli odkrywa, że między rzeczywistą szkodą a wypłatą odszkodowania istnieje znaczna różnica.

Dlaczego ubezpieczyciele nie zawsze pokrywają straty spowodowane pożarami wynikającymi z upałów

W wielu polisach ubezpieczenia mieszkaniowego bezpośrednie szkody spowodowane pożarem są pokrywane niezależnie od temperatury powietrza. Problem tkwi w szczegółach umowy: czy obejmuje ona klęski żywiołowe, ewakuację, zadymienie, budynki gospodarcze, samochód, ogród, utratę dochodów lub wstrzymanie działalności gospodarczej.

Nie ma jednolitego modelu europejskiego. We Francji, na przykład, pożary lasów nie są objęte państwowym programem odszkodowań za klęski żywiołowe, który obejmuje powodzie i niektóre inne klęski żywiołowe. Główny ciężar spoczywa na prywatnych ubezpieczycielach. 

W innych krajach ochrona przed pożarami może być częścią polisy mieszkaniowej, sprzedawana osobno lub zależeć od regionu i rodzaju nieruchomości.

Drugim problemem jest niedoubezpieczenie. Osoba może posiadać polisę, ale suma ubezpieczenia nie odpowiada już rzeczywistym kosztom odbudowy. W związku z podwyżką cen materiałów i siły roboczej wypłata wystarcza jedynie na część remontu. 

Dodatkowo obowiązują franszyzy, limity i wyłączenia. Szkody spowodowane stopniowym wysychaniem gleby, suszą lub utratą plonów mogą nie być uznane za nagłe zdarzenie ubezpieczeniowe.

Trzecią przyczyną jest niski zasięg ubezpieczenia. Według danych europejskiego organu nadzoru ubezpieczeniowego EIOPA w ciągu ostatnich dziesięcioleci ubezpieczono jedynie około jednej czwartej strat spowodowanych klęskami żywiołowymi. 

Badanie z 2024 roku wykazało, że tylko 18% konsumentów w UE zadeklarowało posiadanie ochrony mienia przed takimi zdarzeniami. Prawie co piąty nie był pewien, jakie ryzyka i wyłączenia zawiera jego umowa.

Kryzys klimatyczny zmienia również ekonomię ubezpieczeń. Firmy ustalają ceny na podstawie danych historycznych, ale minione sezony coraz gorzej odzwierciedlają przyszłe ryzyka. 

W obszarach zagrożonych ubezpieczyciele mogą podnosić składki, zwiększać franszyzy lub ograniczać zakres ochrony. Powstaje błędne koło: ubezpieczenie jest najbardziej potrzebne tam, gdzie staje się najdroższe.

Obecne pożary we Francji pokazują skalę tej rozbieżności. Straty ubezpieczeniowe mogą wynieść kilka miliardów euro, podczas gdy łączne straty szacuje się na 10–15 mld euro. Resztę ostatecznie będą musieli pokryć właściciele, przedsiębiorstwa, budżety lokalne i państwo.

Jak Europa może zabezpieczyć się przed przyszłymi falami upałów

Przede wszystkim upały należy traktować jako sytuację nadzwyczajną, a nie tylko jako nieprzyjemną pogodę. Ostrzeżenia powinny automatycznie uruchamiać otwieranie punktów chłodzenia, bezpłatny dostęp do wody, sprawdzanie stanu samotnych osób starszych, wzmocnienie zespołów medycznych, zmianę godzin pracy oraz ograniczenie najbardziej niebezpiecznych prac w godzinach południowych.

Miasta potrzebują drzew i zadaszeń wzdłuż tras pieszych, jasnych i zielonych dachów, mniej jednolitego asfaltu, korytarzy wentylacyjnych oraz dostępnych, klimatyzowanych przestrzeni publicznych. Inwestycje powinny rozpoczynać się od dzielnic, w których jest mało zieleni, mieszka wielu starszych mieszkańców i gdzie dochody są niskie, a nie tylko od centrów turystycznych.

Konieczna jest również modernizacja mieszkań. Europa potrzebuje standardów ochrony nie tylko przed zimnem, ale także przed przegrzaniem: zewnętrzne rolety, ocieplenie dachów, naturalna wentylacja, zacienienie i chłodzenie pasywne. Dotacje powinny otrzymywać emeryci, najemcy i rodziny o niskich dochodach, w przeciwnym razie adaptacja klimatyczna pozostanie przywilejem osób zamożnych.

Organy regulacyjne proponują również zmniejszenie ubezpieczeniowej „luki ochronnej” poprzez bardziej przejrzyste umowy, szerszy zakres podstawowej ochrony oraz wspólny podział ryzyka katastroficznego między ubezpieczycieli a państwo. Jednocześnie polisa nie może zastąpić pasów przeciwpożarowych, oczyszczania suchej roślinności, stabilnych sieci energetycznych oraz ograniczeń zabudowy w najbardziej niebezpiecznych miejscach.

Kryzys klimatyczny nie sprawia, że wszyscy są w równym stopniu narażeni. Jedni mogą włączyć klimatyzację, pracować zdalnie i tymczasowo opuścić miasto. Inni pozostają w przegrzanym mieszkaniu, wychodzą na zmianę w słońcu lub czekają na pracownika socjalnego, który może nie zdążyć.

Dlatego liczba ofiar nie zależy wyłącznie od temperatury. Zależy ona od jakości mieszkania, dochodów, wieku, stanu zdrowia, liczby drzew w okolicy, dostępu do lekarza, warunków pracy oraz tego, czy państwo wie, kto mieszka samotnie i potrzebuje pomocy.

Nowe europejskie lato już nadeszło. Teraz nie chodzi o to, czy ekstremalne upały się powtórzą, ale o to, ile osób następnym razem znajdzie się bez cienia, wody, pomocy medycznej i zabezpieczenia finansowego.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację