$ 43.86 € 50.56 zł 11.82
+7° Kijów +6° Warszawa +26° Waszyngton

Jak kupuje się głosy przed wyborami na Węgrzech

UA.NEWS 26 marca 2026 22:22
Jak kupuje się głosy przed wyborami na Węgrzech

Na Węgrzech powstał film dokumentalny, który pokazuje, w jaki sposób można wpływać na wyborców przed głosowaniem. Dziennikarze zebrali dziesiątki historii o przekupstwie, naciskach, a nawet zastraszaniu. W centrum uwagi znajduje się kampania przed wyborami 12 kwietnia oraz metody wiązane z partią rządzącą Fidesz Viktor Orbán. O sprawie pisze BBC.

Chodzi o film dokumentalny „Cena głosu”, stworzony przez dziennikarzy śledczych po sześciu miesiącach pracy. Został już pokazany w kinie w Budapeszcie. W filmie przedstawiono konkretne przykłady tego, jak w różnych regionach kraju próbuje się wpływać na decyzje wyborców. Autorzy twierdzą, że takich przypadków jest wiele i powtarzają się one w różnych okręgach.

Z ustaleń śledztwa wynika, że celem były 53 okręgi wyborcze ze 106. Mieszka w nich do 600 tysięcy wyborców — to około jedna dziesiąta wszystkich uprawnionych do głosowania.

Najczęściej naciski odnotowuje się na wsiach i w małych miastach. Tam ludziom oferuje się różne „bonusy” za głos: pieniądze, pracę, drewno opałowe, transport do lokali wyborczych, a w niektórych przypadkach nawet leki. Warunek jest jeden — poprzeć partię rządzącą Fidesz.

W filmie przytoczono przykład jednej z wsi, gdzie burmistrz wybrany z ramienia Fidesz jednocześnie pracuje jako lekarz dla kilkudziesięciu miejscowości. Mieszkańcy twierdzą, że mogą nie otrzymać recept, jeśli nie będą głosować „właściwie”. Podobnie jest z drewnem opałowym — dostają je tylko ci, którzy są gotowi poprzeć partię rządzącą. Osobnym wątkiem są pieniądze. Według dziennikarzy za głos oferuje się od 50 do 60 tysięcy forintów (czyli około 5–6 tysięcy hrywien).

Istnieje jednak jeszcze bardziej niepokojący scenariusz. W niektórych wsiach głosy mają być kupowane za tani syntetyczny narkotyk znany jako „smoky”. Jest on rozpowszechniony w biedniejszych regionach i uzależnia ludzi.

Jeden z reżyserów filmu, Áron Tímár, powiedział, że początkowo zespół koncentrował się wyłącznie na przekupstwie. Z czasem jednak obraz stał się znacznie szerszy. „Na początku myśleliśmy, że najważniejsze są pieniądze. Ale z czasem zrozumieliśmy, że to tylko część problemu. W rzeczywistości wszystko opiera się na zależności i podatności ludzi” — wyjaśnił.

Pomimo że film zawiera dziesiątki takich historii, oficjalna reakcja władz jest minimalna. Jedyny krótki komentarz wygłosił minister administracji publicznej Tibor Navracsics. „Jeśli doszło do naruszeń, niech Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wykona swoją pracę” — powiedział, odmawiając dalszego komentowania zarzutów.

Film wywołał już szeroki rezonans na Węgrzech. Porusza on nie tylko kwestię uczciwości wyborów, ale także tego, jak łatwo wpływać na ludzi w trudnych warunkach — poprzez biedę, uzależnienie i strach.

Ponadto prezydent Iranu podziękował władimiru putinu za inspirację w wojnie ze Stanami Zjednoczonymi.

Arabia Saudyjska ostrzega również przed poważnymi konsekwencjami dla gospodarki.

Czytaj nas na Telegram i Sends