Największe na świecie coroczne forum poświęcone bezpieczeństwu — Konferencja Monachijska (MSC 2026) — odbyło się w połowie lutego pod symbolicznym hasłem Under Destruction („Zniszczenie trwa”). Podczas forum omawiano oznaki rozpadu dotychczasowego porządku międzynarodowego, wojnę w Ukrainie, kryzys jedności transatlantyckiej, bezpieczeństwo Europy oraz wspólny rynek uzbrojenia.
Na marginesie Konferencji Monachijskiej aktywnie dyskutowano o perspektywach współpracy między ukraińskimi i europejskimi producentami sektora obronnego. Szereg takich spotkań przeprowadził wiceprezes Stowarzyszenia Ukraińskich Banków Petro Pekur — ekspert w dziedzinie finansowania i pozyskiwania inwestycji dla projektów ukraińskiego sektora obronnego.
W rozmowie z UA.News Pekur opowiedział o swoich wrażeniach z Konferencji Monachijskiej, zmianie retoryki Europejczyków w kwestii finansowania Ukrainy, znaczeniu wspólnych projektów z Bankiem NATO oraz drodze ukraińskich producentów na rynek UE.
Poszukiwanie inwestorów na marginesie Konferencji Monachijskiej
Stowarzyszenie Ukraińskich Banków aktywnie włącza się obecnie w sektor obronny. Niedawno podpisaliśmy Memorandum z Federacją Pracodawców Ukrainy Defence, która zrzesza ponad 500 przedsiębiorstw przemysłu obronnego — zarówno państwowych, jak i prywatnych. Nasze Stowarzyszenie działa w tym kierunku w imieniu środowiska bankowego.
Podczas Konferencji Monachijskiej skupiliśmy się na umacnianiu kontaktów biznesowych z przedstawicielami europejskiego sektora finansowego. Rozmawialiśmy z przedstawicielami firm inwestycyjnych, Europejskiego Banku Inwestycyjnego, a szczególną uwagę poświęciliśmy spotkaniom z zespołem Banku NATO.

Państwa NATO kontynuują tworzenie Defence, Security and Resilience Bank z siedzibą w Londynie. Instytucja ta będzie zapewniać finansowanie bankom i rządom oraz pokrywać ryzyka związane z kluczowymi zakupami i logistyką w sektorze obronnym. Ogólnie Bank NATO można porównać do Europejskiego Banku Inwestycyjnego, ale skoncentrowanego wyłącznie na sektorze obronnym.
W przyszłym tygodniu zaplanowano rozszerzone spotkanie z przedstawicielami tego banku, podczas którego zaprezentujemy możliwości ukraińskiego sektora obronnego. Bez Ukrainy — niestety — takie projekty są niemożliwe do realizacji. Posiadamy doświadczenie i wizję rozwoju sektora obronnego. W istocie znajdujemy się na pierwszej linii rozwoju technologii obronnych. Ważne jest, aby pierwszy projekt Banku NATO był związany właśnie z Ukrainą, demonstrując naszą wiodącą rolę w tym procesie.
Stowarzyszenie Ukraińskich Banków lobbuje również za utworzeniem w Ukrainie banku wojskowego, podobnego do Banku NATO, skoncentrowanego na sektorze wojskowym. W kraju od ponad czterech lat trwa pełnoskalowa wojna, ale nadal nie ma banków wyspecjalizowanych w obsłudze branży obronnej.
Po otwarciu eksportu uzbrojenia kwestia ta staje się szczególnie istotna. Potrzebna jest instytucja finansowa, która nie tylko finansowałaby sektor przemysłu obronnego, lecz także realizowała operacje transakcyjne. Analizujemy tę sferę i widzimy, jak problematyczne jest przeprowadzanie zakupów i transakcji między bankami w przypadku towarów o przeznaczeniu wojskowym. Dlatego banki wojskowe mogłyby znacząco ułatwić funkcjonowanie ukraińskiego kompleksu obronnego.
Odbyło się również spotkanie z przedstawicielami PricewaterhouseCoopers — omawialiśmy inwestycje i finansowanie sektora obronnego. Oczywiście zaprezentowaliśmy możliwości naszego przemysłu obronnego, choć po ponad czterech latach wojny nasi partnerzy już dobrze rozumieją, jak funkcjonuje ukraiński sektor obronny.

Inwestycje we wspólne bezpieczeństwo
Moim zdaniem główne przesłanie europejskich liderów podczas Konferencji Monachijskiej brzmiało: „Musimy przestać mówić o pomocy dla Ukrainy. To nie jest pomoc dla Ukrainy. To przede wszystkim inwestycja we wspólne europejskie bezpieczeństwo”. W przestrzeni publicznej nastąpiła zmiana retoryki.
Europejscy partnerzy ostatecznie zrozumieli, że należy finansować Ukrainę. Jednak nie chodzi o pomoc, lecz o współpracę i pogłębioną, stałą kooperację.
Przykładem była początkowo europejska inicjatywa Build in Ukraine, mająca na celu tworzenie przez zagraniczne firmy obronne wspólnych przedsiębiorstw bezpośrednio na terytorium Ukrainy. Jednak ze względu na ostrzały stało się jasne, że nie da się ukryć lokalizacji takich obiektów, dlatego projekty te pozostają w fazie realizacji.
Zamiast tego Unia Europejska wspólnie z Ukrainą uruchomiła inicjatywę Build with Ukraine. Program zakłada eksport ukraińskich technologii wojskowych oraz otwieranie linii produkcyjnych za granicą. W ramach tej inicjatywy zaprezentowano dwa pierwsze projekty, ogłoszone przez prezydenta Ukrainy i podpisane w ramach programu.
Chodzi o ukraińskich producentów dronów TAF Industries oraz Airlogix, którzy otwierają wspólne przedsiębiorstwa w Niemczech. Rozmawialiśmy z właścicielami tych firm — było to bardzo interesujące doświadczenie.
Atmosfera tych spotkań była pozytywna. Europa jest gotowa zwiększać finansowanie i dawać ukraińskim firmom możliwość wejścia na rynek europejski, wspólnej produkcji z dalszymi dostawami dla Sił Obronnych Ukrainy.
Stowarzyszenie Ukraińskich Banków zaprezentowało możliwości sektora finansowego w zakresie takiej współpracy. Istnieje wiele interesujących firm, które nie mają dostępu do tych procesów. Zabiegamy o to, by finansowanie było możliwe nie tylko w Europie, lecz także poprzez wsparcie ukraińskich instytucji i banków w finansowaniu producentów przemysłu obronnego.
Kluczowa rola ukraińskiego sektora obronnego
Podczas paneli dyskusyjnych i rozmów kuluarowych podkreślano, że mimo znaczenia finansowania ze strony UE, kluczową rolę w produkcji wyrobów obronnych i rozwiązań technologicznych odgrywa ukraińskie doświadczenie.
Wszystkie realnie funkcjonujące projekty obronne są w taki czy inny sposób realizowane we współpracy z Ukraińcami. Potwierdzają to pierwsze dwa projekty w ramach inicjatywy Build with Ukraine.
Ten kierunek będzie się rozwijał. Wielu przedstawicieli innych państw, w tym Litwy, Łotwy i Estonii, jest zainteresowanych taką współpracą. Obecnie aktywnie poszukują rozwiązań, które już dowiodły swojej skuteczności na polu walki w Ukrainie.
Rozwój infrastruktury finansowej dla przemysłu obronnego
Stowarzyszenie Ukraińskich Banków pracuje nad zmianami w rozporządzeniu nr 1288, dotyczącym finansowania sektora przemysłu obronnego dla kluczowych przedsiębiorstw na poziomie 5% poprzez banki posiadające dostęp do tajemnicy państwowej.
Nasz zespół dopracowuje mechanizm tej programu. Około 70% przedsiębiorstw sektora obronnego, które mogłyby z niego skorzystać, faktycznie nie potrzebuje dostępu do tajemnicy państwowej. To ograniczenie zmniejsza liczbę wniosków, ponieważ tylko trzy banki spełniają takie wymogi, a przedsiębiorstw jest wiele. W rezultacie rozpatrywanie wniosków się wydłuża.
Staramy się poprawić dostęp przemysłu obronnego do różnych programów finansowania. Ważne jest obniżenie kosztu kapitału, aby końcowa cena produktów dla sektora obronnego i państwa była bardziej przystępna.
Równocześnie prowadzimy rozmowy z zagranicznymi partnerami, wyjaśniając im realne ryzyka. Często ich postrzeganie ogranicza się do uproszczonego schematu „Ukraina — to wojna”. Przez to nie zawsze dostrzegają rzeczywiste perspektywy i możliwości. Pokazujemy, że system bankowy w Ukrainie działa stabilnie i generuje nadwyżkę. Drugi rok z rzędu banki osiągają znaczące zyski, z których 50% państwo przekazuje do budżetu. Ogólnie pracujemy nad tym, aby nasz przemysł był silniejszy i bardziej konkurencyjny.

Stowarzyszenie Ukraińskich Banków aktywnie współpracuje z organizacjami branżowymi. Oprócz podpisania memorandum z FRU Defence, która reprezentuje określoną grupę przedsiębiorstw przemysłu obronnego, osiągnęliśmy porozumienia z Ihorem Fedirkiem, dyrektorem wykonawczym Ukraińskiej Rady Producentów Uzbrojenia, a także z doradcą prezydenta Ukrainy Ołeksandrem Kamyszynem. W przyszłości planowane jest podpisanie memorandum z innymi dużymi stowarzyszeniami branżowymi.
Po pierwsze, poprzez te stowarzyszenia łączymy przedsiębiorstwa zainteresowane uzyskaniem informacji o dostępnych programach oraz przekazujemy rynkowi wiedzę o istniejących możliwościach w sektorze bankowym.
Po drugie, zbieramy informację zwrotną na temat tego, co wymaga poprawy. Przedstawiamy te kwestie kluczowym interesariuszom — Narodowemu Bankowi Ukrainy oraz środowisku bankowemu. Stowarzyszenie Ukraińskich Banków pracuje również nad udoskonaleniem instrumentów, które mogą oferować banki lub państwo. W ten sposób budujemy efektywną współpracę i podtrzymujemy dialog z rynkiem producentów oraz dostawców.

Ukraiński Dom w Monachium i ekspozycja dronów
Na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa po raz pierwszy funkcjonował Ukraiński Dom (Ukraine House). Zauważalne było duże zainteresowanie — odwiedzili go niemal wszyscy przedstawiciele Komisji Europejskiej, przez trzy dni odbyło się wiele paneli dyskusyjnych, wystaw, a także tradycyjny Ukraiński Lunch. Ogólnie była to ciekawa i właściwa inicjatywa wspierająca ukraiński kierunek działań.
Na szczególną uwagę zasługiwała ekspozycja ukraińskich producentów dronów oraz dyskusje dotyczące eksportu ukraińskiego uzbrojenia. Szczegółowo mówił o tym Dawyd Ałojan, zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Podkreślano, że europejskie firmy są zainteresowane naszymi technologiami, jednak polityka państwa powinna koncentrować się przede wszystkim na inwestycjach w ukraiński przemysł obronny, ponieważ Ukraina w pierwszej kolejności tego potrzebuje.

Nowe wyzwania związane z eksportem uzbrojenia
Ukraina otworzyła eksport uzbrojenia, a niektóre firmy już uzyskały niezbędne licencje. Pojawił się jednak inny problem. Podczas rozmów z zagranicznymi partnerami w Monachium stało się jasne, że podchodzą oni z ostrożnością do zawierania długoterminowych kontraktów. Głównym powodem jest obawa, że rosja w każdej chwili może uderzyć w przedsiębiorstwo, które nie będzie w stanie wywiązać się z zobowiązań kontraktowych. To z kolei stwarza problemy dla pozostałych dostawców w łańcuchu produkcyjnym.
Eksport jest bez wątpienia ważnym i pozytywnym elementem, jednak kwestie bezpieczeństwa kontraktów pozostają niezwykle aktualne. Szczególnie dotyczy to przedsiębiorstw działających na terytorium Ukrainy.
Obecnie głównym zadaniem jest zjednoczenie wysiłków rynku przemysłu obronnego, jego uczestników oraz sektora finansowego, aby zrozumieć, jak w pełni wykorzystać tę synergię.
Zobaczymy, jak będzie funkcjonował eksport. Trzeba mówić obiektywnie: pojawiają się pytania dotyczące aktualności technologii i produktów oferowanych na eksport. Zdarzały się przypadki, gdy całe partie zachodnich bezzałogowców okazywały się nieprzydatne w warunkach nowoczesnej wojny o wysokiej intensywności, szczególnie ze względu na ich podatność na systemy walki radioelektronicznej. Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że Ukraina wstrzymała zamówienia niemieckich dronów uderzeniowych HX-2 firmy Helsing, ponieważ nie latały i miały krytyczne wady. Takich przypadków jest wiele.
Europejski sektor obronny coraz bardziej uświadamia sobie, że rozwój ich rynku jest niemożliwy bez komponentu ukraińskiego. Każdego dnia w warunkach bojowych wprowadzamy bowiem korekty i udoskonalenia, które należy szybko integrować w procesach produkcyjnych krajów UE.
Ukraina na pierwszej linii w produkcji dronów
Obecnie istnieją dwa kluczowe kierunki rozwoju branży dronowej: wdrażanie technologii światłowodowych oraz rozwój sztucznej inteligencji.
Aktywnie rozwija się kierunek dronów sterowanych za pomocą światłowodu. Staje się to kluczowym elementem zakupów ze względu na rozszerzenie strefy rażenia na linii frontu (do 25–30 km), z uwzględnieniem działania systemów walki radioelektronicznej i innych technologii zakłócających loty zwykłych dronów. Obecnie po obu stronach frontu wykorzystuje się drony światłowodowe. Oprócz quadkopterów zaczyna się konstruować drony typu samolotowego z wykorzystaniem światłowodu, co pozwala im docierać na odległość 50–70 km bez zakłóceń. Jednak ze względu na szpule światłowodu zwiększają się ich rozmiary i masa, co zmniejsza ładunek użyteczny. Mimo to technologia ta nadal się rozwija.
Równolegle dynamicznie rozwijają się systemy rojowe oraz sztuczna inteligencja. Dlaczego to ważne? Ponieważ dzięki tym technologiom jeden operator może jednocześnie kontrolować pięć–siedem dronów. W przypadku zwykłego drona — również światłowodowego — obowiązuje zasada: jedna osoba — jeden dron. Technologia „roju” pozwala nie tylko zwiększyć liczbę używanych dronów, lecz także zmniejszyć zapotrzebowanie na personel wojskowy do ich obsługi.

Kierunek Ukrainy na tle zmian geopolitycznych
Jasne jest, że Unia Europejska ma wiele problemów. Jednak wszyscy rozumieją — szczególnie w kontekście procesów geopolitycznych — wiodącą rolę Ukrainy. Na Konferencji Monachijskiej było wielu Amerykanów, przedstawicieli Partii Demokratycznej. Wielu z nich odwiedziło również Ukraiński Dom, w tym Hillary Clinton oraz gubernator Kalifornii Gavin Newsom, który planuje start w wyborach prezydenckich w 2028 roku.
Wszyscy zgodnie twierdzili, że Ukrainę należy wspierać w inny sposób niż dotychczas. Europa i Ameryka powinny połączyć wysiłki, aby pomóc Ukrainie w wojnie przeciwko rosyjskim okupantom.
Amerykanie otwarcie dyskutowali również o kryzysie jedności transatlantyckiej. Podczas paneli mówiono wprost: ten kierunek został całkowicie zniszczony. Gubernator Kalifornii w swoim wystąpieniu przyznał, że sytuacja może zmienić się dopiero za trzy lata — mając na myśli wybory. W każdym razie było wyraźnie odczuwalne, że pewność co do normalnej współpracy została podważona.
Jeśli chodzi o kluczowe przemówienia, wystąpienie sekretarza stanu USA Marco Rubio wywołało bardziej neutralną dyskusję w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wtedy podczas Konferencji Monachijskiej przesłanie Białego Domu wygłosił wiceprezydent J.D. Vance, który był dość krytyczny. Marco Rubio przemawiał w sposób bardziej wyważony i optymistyczny w kwestii współpracy z Unią Europejską. Mimo to UE rozumie, że główny ciężar wsparcia i finansowania spadnie właśnie na nią. I jest to już postrzegane jako fakt dokonany.
W Ukraińskim Domu rozmawiałem także z rosyjskimi opozycjonistami, w tym z Garriem Kasparowem, znanym z bezpośrednich i niedyplomatycznych wypowiedzi. Otwarcie stwierdził on, że NATO w zasadzie nie istnieje, ponieważ nie działa tak aktywnie, jak deklarowano.


Ciekawie było obserwować udział w Konferencji Monachijskiej prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, który wygłosił szereg oświadczeń. Można było zauważyć, że sąsiedzi rosji zaczynają stopniowo rozumieć zachodzące procesy i próbują dystansować się od wpływu Moskwy.
Wnioski po Konferencji Monachijskiej
Wniosek z tych lat jest jeden: trzeba polegać wyłącznie na sobie. Inne warianty, które były rozważane, omawiane czy obiecywane, niestety często okazują się nieskuteczne z różnych powodów. Zmiany przywództwa oraz silna zależność od procesów wyborczych w Europie i Stanach Zjednoczonych — wszystko to ma wpływ. Ponieważ cykle wyborcze w różnych krajach Europy, w Parlamencie Europejskim, Komisji Europejskiej oraz w USA rozciągają się na dwa–trzy lata, tworzy to stały stan niepewności.
W ten sposób zawsze pozostajemy zależni od wyników kolejnych wyborów. Niestety obserwujemy sytuacje, w których do władzy dochodzą populiści i nierzadko sprzeciwiają się pomocy dla Ukrainy. To rzeczywiście przykre i być może właśnie dlatego Ukraina nie była w pełni przygotowana do wojny.
Wydaje mi się, że gdybyśmy polegali na własnych siłach, niektóre procesy mogłyby dziś przebiegać łatwiej. Dlatego najważniejsza lekcja brzmi: liczyć przede wszystkim na siebie.
Czytaj także:
O wzroście skrajnej prawicy, eurosceptycyzmie i postrzeganiu Ukrainy: Jewhenija Razumkowa-Dufour, asystentka wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego