Katastrofa w Nepalu zwróciła uwagę na ryzyko topnienia lodowców
W Nepalu po niszczycielskim spływie błotnym tysiące osób uznaje się za zaginione, a liczba ofiar śmiertelnych rośnie. Woda zmyła dziesiątki mostów i zniszczyła znaczne odcinki dróg, co utrudnia akcje ratunkowe w górzystym regionie Himalajów, informuje ABC News Australia.
Niestabilne zbocza i jeziora lodowcowe
Naukowcy ostrzegają, że ocieplenie destabilizuje Himalaje. W systemach górskich Himalajów, Karakorum i Hindukuszu znajduje się ponad 55 tysięcy lodowców, dlatego region ten nazywany jest „trzecim biegunem”. Ociepla się on szybciej niż wynosi średnia światowa, a lodowce się cofają.
Glacjolog Umesh Haritashya z Uniwersytetu w Dayton, który uczestniczy w międzynarodowym badaniu katastrofy, zaznaczył, że badacze dysponują danymi dotyczącymi obszarów niestabilnych zboczy oraz położenia jezior lodowcowych. Według jego badań w regionie odnotowano ponad 1466 jezior lodowcowych; większość z nich powstała w wyniku wzrostu temperatur od drugiej połowy XX wieku.
Takie jeziora mogą być utrzymywane przez niestabilne naturalne bariery z luźnych osadów i skał. Zniszczenie bariery, lawina lub obryw skalny wpadający do zbiornika może wywołać falę, która przeleje się przez naturalną zaporę i spowoduje nagłą powódź.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rozmarzanie wieloletniej zmarzliny
Dodatkowym zagrożeniem jest rozmarzanie wieloletniej zmarzliny. Lód w skałach górskich spaja odłamki skał i osady, lecz wraz ze wzrostem temperatur topnieje, a zbocza tracą stabilność. Zwiększa to ryzyko osuwisk, spływów błotnych i lawin skalno-lodowych.
Badanie Indyjskiego Instytutu Technologicznego w Bhubaneswarze, opublikowane w tym roku, wykazało, że granica 0°C, przy której zmarzlina pozostaje stała, przesuwa się wyżej w góry. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że jest jeszcze za wcześnie, aby ustalić, co dokładnie spowodowało zawalenie lodowca podczas obecnej katastrofy. Lodowiec znajdował się na wysokości ponad 5 tysięcy metrów, gdzie temperatura jest zwykle wystarczająco niska, aby lód pozostawał zamarznięty przez cały rok.
Ryzyko dla infrastruktury
Rozmarzanie zamarzniętych gruntów osłabia ich zdolność do przenoszenia obciążeń. Ziemia może nierównomiernie osiadać, zapadać się lub ulegać zniszczeniu, powodując problemy dla budynków, dróg, mostów, rurociągów i sieci elektroenergetycznych. Glacjolog i inżynier polarny Adrian McCallum z Uniwersytetu Sunshine Coast zaznaczył, że z tym problemem coraz częściej mierzą się kraje o chłodnym klimacie, od Ameryki Północnej po Azję.
Historyczka klimatu Ruth Gamble, która przebywa w Katmandu, również zwróciła uwagę na zmianę reżimu opadów. Według niej monsuny stają się bardziej nierównomierne, a cieplejsze powietrze przynosi więcej deszczu zamiast śniegu. Zauważyła, że nagłe powodzie i osuwiska zdarzały się w regionie już wcześniej, jednak obecnie takie zjawiska występują coraz częściej.
Czytaj nas na Telegram i Sends