Koalicja w Estonii straciła większość w parlamencie po odejściu dwóch posłów
Koalicja estońskich partii „Reforma” i Eesti 200 straciła większość parlamentarną po odejściu z tych ugrupowań dwóch posłów. Obecnie koalicja rządowa dysponuje 50 mandatami w 101-osobowym Riigikogu – parlamencie Estonii, jak podaje ERR News.
Partię Eesti 200 opuścił przewodniczący parlamentarnej komisji ds. obrony narodowej Kalev Stoicescu, a z Partii Reform odszedł Meelis Kiili. Stoicescu oświadczył, że podjął tę decyzję po długich rozważaniach dotyczących swojej przyszłości politycznej. Planuje pozostać w polityce i kandydować w następnych wyborach do Riigikogu. Kiili uzasadnił swoje odejście coraz większymi rozbieżnościami z linią Partii Reform w kwestiach obrony narodowej i bezpieczeństwa. Pozostanie niezależnym posłem do Riigikogu.
Premier Estonii Kristen Mihal przyznał, że kraj ma rząd mniejszościowy. Według niego koalicja faktycznie funkcjonowała w takim formacie przez cały rok i podejmowała ważne decyzje dzięki poszukiwaniu szerszego konsensusu w Riigikogu. Michal podkreślił, że w celu dalszego funkcjonowania rząd musi dążyć do kompromisów i współpracować z innymi siłami parlamentarnymi.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale UA.News w Telegramie.
Sytuacja ta ma miejsce w przededniu wyborów prezydenckich: głosowanie w Riigikogu zaplanowano na 2–3 września. Również jesienią parlament zajmie się budżetem państwa. Do wyboru prezydenta w Riigikogu potrzeba co najmniej 68 głosów; jeśli tak się nie stanie, proces przejdzie do kolegium elektorów.
Lider socjaldemokratów Lauri Läänemets oświadczył, że jego partia nie poprze Partii Reform podczas jesiennego głosowania nad budżetem. Jednocześnie uznał wybory prezydenckie za ważniejsze niż ewentualne głosowanie nad wotum nieufności wobec rządu. Lider partii Isamaa, Urmas Reinsalu, określił utratę większości jako początek rozpadu koalicji, a przewodniczący Partii Centrystycznej, Mihhail Kilvart, zasugerował, że rząd może negocjować z niezależnymi posłami w celu zapewnienia sobie głosów.
Czytaj nas na Telegram i Sends