Byli libijscy urzędnicy przedstawili wersje zaginięcia imama Musy as-Sadra
Byli libijscy urzędnicy przedstawili różne wersje dotyczące zaginięcia libańskiego szyickiego imama Musy as-Sadra, który zniknął podczas wizyty w kraju 31 sierpnia 1978 roku wraz z szejkiem Mohammedem Yacoubem i dziennikarzem Abbasem Badreddinem. Do dziś nie znaleziono śladów żadnego z całej trójki, podaje Asharq Al-Awsat.
Abdel Moneim al-Huni, który po zamachu stanu w 1969 roku zajmował szereg wysokich stanowisk, oświadczył, że uważa as-Sadra za zamordowanego. Przytoczył słowa krewnych swojego szwagra, pilota Najma ad-Dina al-Yazijiego: według tej wersji pilot miał rzekomo przewozić ciało imama do pochówku w rejonie Sabhy na południu Libii, a później sam został zabity z powodu swojej wiedzy w tej sprawie.
Wersje dotyczące Włoch
Jeden z przywódców reżimu Muammara Kaddafiego, Abdessalam Jalloud, opowiedział, że pewnego razu poruszył temat zaginięcia w rozmowie z libijskim przywódcą. Według jego słów Kaddafi zapytał, czy Jalloud go oskarża, po czym rozmowa się zakończyła. Jalloud powiedział również, że słyszał o policjancie, który miał rzekomo podszywać się pod as-Sadra i pojechać do Włoch z jego paszportem.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Były minister spraw zagranicznych Abdel Rahman Shalgam oświadczył, że istniały doniesienia o przyjeździe as-Sadra do Libii z rekomendacji prezydenta Algierii Huariego Boumediene'a. Wspomniał także o pogłoskach dotyczących sporu między Kaddafim a imamem w kwestiach religijnych. Po upadku reżimu, według Shalgama, omawiano również inne scenariusze, w tym możliwą rolę Sabriego al-Banny, znanego jako Abu Nidal.
Relacja szefa protokołu
Były szef protokołu Nuri al-Mismari oświadczył, że Abdallah Senussi przekazał mu paszporty w celu uzyskania włoskich wiz. Według jego słów jeden z dokumentów należał do Musy as-Sadra. Al-Mismari twierdzi, że imam nie opuścił Libii, a do Włoch wjechały trzy osoby, wśród nich wysoki oficer ubrany w odzież as-Sadra.
Według wersji al-Mismariego osoby te zostawiły w hotelu paszporty imama i jego towarzyszy wraz z dywanikiem modlitewnym, a następnie wyjechały na libijskich paszportach dyplomatycznych. Inny były szef libijskiego MSZ, Ali Abdessalam Treki, powiedział, że nie zna szczegółów sprawy. Według niego ministerstwo jedynie przekazało zaproszenie dla as-Sadra za pośrednictwem libijskiego chargé d'affaires w Bejrucie, a dalszą koordynacją zajmowały się inne struktury.
Czytaj nas na Telegram i Sends