Kolumna Kathmandu Post krytykuje rząd Nepalu po powodziach
W Nepalu rząd premiera Balendry Shaha tworzy poprzez komunikację cyfrową i publiczne gesty wrażenie kontroli, podczas gdy problemy polityki państwowej, gospodarki i reagowania na klęski żywiołowe pozostają nierozwiązane. Taką ocenę wyraził autor kolumny Kathmandu Post.
Publicysta wiąże tę krytykę ze skutkami nagłych powodzi w dystrykcie Rasuwa i przyległych miejscowościach. Stany Zjednoczone ogłosiły 500 tys. dolarów pomocy nadzwyczajnej dla poszkodowanych, która ma zostać przekazana za pośrednictwem Catholic Relief Services.
Pomoc i ryzyka klimatyczne
W kolumnie kwota ta jest porównywana z pomocą USA po powodziach monsunowych w 1954 roku, gdy Waszyngton ogłosił pakiet o wartości około 2 mln dolarów. Autor uważa obecne wsparcie za symboliczne i wiąże skalę pomocy międzynarodowej ze strategicznymi interesami państw-darczyńców.
Zauważa również, że udział Nepalu w światowych emisjach gazów cieplarnianych wynosi mniej niż 0,1%, jednak kraj ten doświadcza poważnych skutków globalnego ocieplenia. Zdaniem publicysty apele o sprawiedliwość klimatyczną nie gwarantują istotnego wsparcia finansowego ze strony dużych państw emitujących zanieczyszczenia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Odbudowa i podróż do ONZ
Autor pisze, że po katastrofie na Bhotekoshi operacja ratunkowa jeszcze się nie zakończyła, a pomoc dla poszkodowanych i odbudowa będą wymagały czasu. Według jego opisu woda zmyła wiele obiektów — od organów samorządu lokalnego po posterunki policji.
Według kolumny Balendra Shah ma odbyć pierwszą podróż zagraniczną po objęciu urzędu, aby przemówić na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Stanach Zjednoczonych. Publicysta przypuszcza, że premier poruszy tam kwestię sprawiedliwości klimatycznej.
W Nepalu prognozowano silne opady deszczu na 24–28 września. Autor ostrzega, że mogą one zdestabilizować górskie zbocza, już nasycone wilgocią po monsunach, i uczynić rzeki bardziej niebezpiecznymi. Krytykuje także przekonanie, że stabilność polityczna sama w sobie gwarantuje dobrobyt, i uważa, że cyfrowy wizerunek zdecydowanego rządu nie zastępuje systemowych rozwiązań.