Leah Stewart opowiedziała o powrocie do zdrowia po ataku rekina w Sydney
35-letnia Leah Stewart, która w czerwcu została zaatakowana przez żarłacza białego na plaży Coogee we wschodniej części Sydney, po raz pierwszy opowiedziała o swoim powrocie do zdrowia. Zaznaczyła, że nie wyzdrowiała jeszcze całkowicie, jednak traktuje to, czego doświadczyła, jako „drugą szansę na życie”.
Jak informuje ABC News Australia, 13 czerwca Stewart pływała rano między flagami w pobliżu brzegu, gdy zaatakował ją rekin. W stanie krytycznym trafiła do szpitala św. Wincentego. Doznała ugryzień rąk i nogi, licznych złamań oraz utraciła dużo krwi.
Operacje i powrót do zdrowia
Po ataku Stewart przez kilka dni była w śpiączce farmakologicznej i przeszła serię operacji, w tym amputację jednej ręki. Około 11 dni po incydencie na krótko wybudzono ją ze śpiączki i po raz pierwszy porozmawiała z mężem oraz matką. Według jej brata jej pierwsze słowa brzmiały: „Kocham was”. Poinformował również, że chciała wiedzieć, czy z jej córką August wszystko jest w porządku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W poście na platformie zbiórkowej Stewart napisała, że ostatnie miesiące były „niezwykle trudne”. Jednocześnie zaznaczyła, że udało jej się odzyskać pewną samodzielność i po tym, czego doświadczyła, zaczęła dostrzegać nadzieję. Jak powiedziała, robi wszystko, co możliwe, aby wrócić do normalnego życia, a jej powrót do zdrowia był „zdumiewający”.
Zbiórka środków zostaje zakończona
Na pomoc Stewart zebrano ponad 500 tys. dolarów. Podziękowała lokalnej społeczności i ludziom z całego świata za wsparcie oraz oświadczyła, że darowizny powinny zostać wstrzymane. Według niej zebrane środki wystarczą na powrót do zdrowia, możliwość pozostania w swoim domu oraz dalsze leczenie w razie potrzeby.
Stewart powiedziała również, że wsparcie ludzi zainspirowało ją „do stawania się lepszą, a nie zgorzkniałą”.
Czytaj nas na Telegram i Sends