$ 44.77 € 51.75 zł 12.04
+20° Kijów +17° Warszawa +25° Waszyngton

Musk nie pozwala Ukrainie razić celów w głębi Rosji za pomocą Starlinka

UA.NEWS 07 sierpnia 2026 21:59
Musk nie pozwala Ukrainie razić celów w głębi Rosji za pomocą Starlinka

Elon Musk nadal sprzeciwia się wykorzystaniu sieci Starlink do naprowadzania ukraińskich uderzeń na cele znajdujące się w głębi Rosji. Według danych The Atlantic Ukraina próbuje przekonać amerykańskiego biznesmena do zmiany stanowiska, jednak jak dotąd bezskutecznie. Wołodymyr Zełenski prosił nawet Donalda Trumpa o wywarcie wpływu na Muska, lecz na ten moment brak konkretnej odpowiedzi ze strony prezydenta USA.

Elon Musk, który zapewnia Ukrainie łączność satelitarną Starlink, wciąż blokuje możliwość jej stosowania do naprowadzania uderzeń na obiekty rosyjskie z dala od granicy ukraińskiej. Pisze o tym The Atlantic, powołując się na własne źródła. Z informacji wydawnictwa wynika, że strona ukraińska stara się doprowadzić do rewizji tego ograniczenia. Po odwołaniu ze stanowiska szefa Ministerstwa Obrony Mychajło Fiodorow, jak podają rozmówcy The Atlantic, próbował nieoficjalnymi kanałami przekonać Muska do zmiany decyzji.

Biznesmen pozostaje jednak przy swoim stanowisku. Nadal obstaje przy tym, że użycie łączności satelitarnej do takich operacji może doprowadzić do dalszej eskalacji wojny.

Według jednego z rozmówców wydawnictwa nie ma obecnie pozytywnej decyzji ze strony Muska. „Na ten moment nie ma żadnej pozytywnej decyzji. Elon powtarza, że nadszedł czas na zawarcie porozumienia” – oświadczył rozmówca The Atlantic. Oznacza to, że Musk, sądząc po tym stanowisku, opowiada się nie za rozszerzeniem możliwości Ukrainy w zakresie uderzeń na cele w Rosji, lecz za zakończeniem wojny poprzez porozumienie między stronami.

Czego chce Ukraina

Ukraina jest zainteresowana wykorzystaniem Starlinka nie tylko do zwykłego dostępu do Internetu. Łączność satelitarna może być kluczowym elementem pracy ukraińskich systemów wojskowych, w tym wymiany danych i naprowadzania broni precyzyjnej. Z informacji The Atlantic wynika, że strona ukraińska chce używać Starlinka do dokładnego naprowadzania na rosyjskie kompleksy rakietowe. Chodzi o wyrzutnie, z których wojska rosyjskie przeprowadzają ataki na Kijów i inne ukraińskie miasta.

Dla Ukrainy kwestia ta ma wymiar praktyczny. Rosyjskie wyrzutnie rakietowe mogą znajdować się daleko od linii frontu i być wykorzystywane do regularnych uderzeń w ukraińskie miasta. Jeśli ukraińskie siły otrzymają możliwość dokładniejszego określania ich lokalizacji i porażania takich obiektów, może to znacząco utrudnić rosyjskie ataki.
 

Jednocześnie wykorzystanie Starlinka do operacji na terytorium Rosji pozostaje dla Muska osobną kwestią. Obawia się on, że taka pomoc mogłaby podnieść poziom eskalacji i wciągnąć amerykańską firmę technologiczną jeszcze głębiej w konflikt.

Zełenski zwrócił się do Trumpa

Po tym, jak nie udało się uzgodnić kwestii bezpośrednio z Muskiem, sprawa trafiła na poziom polityczny. Podczas spotkania z Donaldem Trumpem Wołodymyr Zełenski osobiście poprosił amerykańskiego prezydenta o wywarcie wpływu na biznesmena. Ukraina liczy na to, że Trump zdoła przekonać Muska do zrewidowania ograniczeń w korzystaniu ze Starlinka. Chodzi przede wszystkim o możliwość stosowania łączności satelitarnej do precyzyjnego naprowadzania ukraińskiej broni na rosyjskie systemy rakietowe.

Jednak, jak twierdzą źródła The Atlantic, Trump nie dał jeszcze konkretnej odpowiedzi na tę prośbę. Nie wiadomo zatem, czy amerykański prezydent jest gotów interweniować w spór między Kijowem a Muskiem i czy może to w ogóle zmienić stanowisko przedsiębiorcy. Dla Ukrainy to ważna kwestia również dlatego, że Starlink stał się jednym z kluczowych elementów łączności od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Z terminali satelitarnych korzystają służby wojskowe i cywilne, zwłaszcza tam, gdzie zwykła infrastruktura telekomunikacyjna została uszkodzona lub zniszczona.

Dlaczego stanowisko Muska jest ważne

Starlink działa w oparciu o rozbudowaną sieć satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej i pozwala utrzymywać łączność tam, gdzie brak stabilnego Internetu naziemnego. Dla Ukrainy system ten stał się szczególnie istotny po zmasowanych atakach rosyjskich na infrastrukturę energetyczną i telekomunikacyjną. Jednak dostęp do Starlinka nie oznacza automatycznego zezwolenia na dowolne jego wykorzystanie wojskowe. Firma może nakładać ograniczenia techniczne na działanie terminali w określonych rejonach lub dla poszczególnych scenariuszy.

Właśnie to, według danych The Atlantic, stało się obecnie przedmiotem sporu. Strona ukraińska chce uzyskać większe możliwości stosowania systemu w operacjach wojskowych, podczas gdy Musk sprzeciwia się używaniu Starlinka do uderzeń w głębi Rosji. Jego stanowisko nie jest nowe. Musk wielokrotnie oświadczał, że dąży do unikania kroków, które w jego ocenie mogłyby doprowadzić do bardziej bezpośredniego starcia między Rosją a Zachodem. Teraz to stanowisko ponownie stało się przedmiotem negocjacji między Ukrainą, amerykańską administracją a biznesmenem.
 

Na razie sytuacja pozostaje bez zmian: Ukraina prosi o zniesienie ograniczeń, Musk odmawia zmiany stanowiska, a Trump nie dał konkretnej odpowiedzi na prośbę Zełenskiego. Według danych The Atlantic nowego porozumienia w sprawie wykorzystania Starlinka do atakowania celów w głębi Rosji obecnie nie ma. Źródło: The Atlantic.

6 sierpnia firma Uber ogłosiła plany zainwestowania ponad 10 mld dolarów w rozwój sieci autonomicznych taksówek. W serwisie uważają, że pozwoli to wzmocnić pozycję w walce o komercjalizację zrobotyzowanych samochodów i konkurować z projektami Elona Muska.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację