$ 43.08 € 50.19 zł 11.91
-8° Kijów -7° Warszawa +5° Waszyngton
Masowe protesty w Iranie: co się dzieje i czy reżim jest zagrożony

Masowe protesty w Iranie: co się dzieje i czy reżim jest zagrożony

08 stycznia 2026 17:46

Na dzień 8 stycznia 2026 roku Islamska Republika Iranu (IRI) nadal znajduje się w epicentrum masowych protestów. Ulice Teheranu, Isfahanu, Szirazu, Meszhedu oraz wielu innych miast są wypełnione demonstrantami, a zbrojne starcia stają się zjawiskiem powszechnym. Sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie: oburzenie, które początkowo miało charakter lokalnego niezadowolenia drobnych przedsiębiorców z powodu faktycznego załamania waluty narodowej, szybko przekształciło się w ogólnokrajowy ruch z radykalnymi postulatami politycznymi.

Obecny kryzys nie jest przypadkowym zbiegiem okoliczności, lecz закономitą konsekwencją wieloletniego zubożenia gospodarczego, totalnej niesprawiedliwości społecznej oraz zmęczenia społeczeństwa archaicznymi metodami rządzenia narzucanymi przez przywódców religijnych. Biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń, poziom przemocy oraz bezprecedensowe zainteresowanie społeczności międzynarodowej, pojawia się potrzeba zrozumienia rzeczywistych przyczyn tego wybuchu, historycznych uwarunkowań, które doprowadziły do obecnego punktu krytycznego, oraz odpowiedzi na pytanie, czy protesty są w stanie realnie zachwiać fundamentami teokratycznego reżimu ajatollahów.

Na czym polega istota obecnej konfrontacji w Iranie i czego można się spodziewać w najbliższym czasie? Temat ten analizował komentator polityczny UA.News Mykyta Traczuk.

Anatomia protestu: od załamania waluty do starć z policją
 

Nowa fala protestów zalała Iran pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku przerodziła się w otwartą konfrontację. Ma ona wyraźne podłoże ekonomiczne, które niemal natychmiast obrosło radykalnymi hasłami politycznymi.

Bezpośrednim impulsem do wystąpień było katastrofalne załamanie waluty narodowej — irańskiego riala. W ciągu grudnia 2025 roku kurs na czarnym rynku zanotował gwałtowny spadek, obniżając się z poziomu około 817 tysięcy riali za dolara do szokujących 1,4–1,5 miliona.

Jako pierwsi alarm podnieśli przedstawiciele tradycyjnie wpływowej klasy kupców z centralnego bazaru w Teheranie. 28 grudnia 2025 roku sprzedawcy telefonów komórkowych, sprzętu AGD i elektroniki masowo zamknęli swoje sklepy i wyszli na ulice, deklarując całkowitą niemożność prowadzenia działalności gospodarczej. Handlowcy argumentowali swój protest tym, że kurs walut zmienia się niemal z godziny na godzinę, a towar zakupiony rano za walutę obcą do wieczora staje się nierentowny w przeliczeniu na riale. Głównym postulatem na początkowym etapie był powrót kursu walutowego do poziomu z początku grudnia oraz dostosowanie oficjalnego kursu bankowego do realnej sytuacji na czarnym rynku.

Reakcja władz w Teheranie była początkowo nietypowo powściągliwa, co wyraźnie świadczyło o pewnej dezorientacji aparatu władzy. Prezydent Masud Pezeshkian publicznie przyznał, że społeczeństwo ma uzasadnione podstawy do niezadowolenia z polityki gospodarczej, i wezwał służby bezpieczeństwa do zachowania umiaru. W próbie uspokojenia nastrojów szef Banku Centralnego Mohammad Reza Farzin podał się do dymisji, a rząd ogłosił przeprowadzenie szeroko zakrojonych interwencji walutowych. Działania te przyniosły jednak ograniczony efekt: kurs riala nieznacznie się umocnił, co było dalekie od oczekiwań protestujących.

Unpacking Iran's Protests and Trump's Threats | Council on Foreign Relations


W konsekwencji charakter protestów uległ zasadniczej zmianie. Do kupców dołączyli studenci, przede wszystkim z Politechniki Amirkabir, która historycznie uważana jest za jedno z głównych centrów najbardziej radykalnych ruchów protestacyjnych w Iranie. Od tego momentu hasła ekonomiczne zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca żądaniom politycznym: demonstranci zaczęli domagać się całkowitego demontażu obecnego systemu, obalenia reżimu ajatollahów, a nawet przywrócenia monarchii, co świadczy o głębokiej erozji legitymacji islamskiego ustroju republikańskiego w oczach młodego pokolenia.

Neither Gaza nor Lebanon': Iranian unrest is about more than just the  economy | The Times of Israel


Geografia protestów szybko rozszerzyła się poza stolicę, obejmując takie duże ośrodki przemysłowe, kulturalne i religijne jak Isfahan, Sziraz, Meszhed, Kermanszah i inne. Sytuacja stała się szczególnie napięta po wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który ostrzegł, że jest gotów uderzyć na Iran w przypadku zastosowania masowej przemocy wobec pokojowych demonstrantów. Stany Zjednoczone uważnie obserwują rozwój wydarzeń i wysyłają jednoznaczne sygnały o gotowości do interwencji.

Dodało to protestującym pewności siebie, jednocześnie jednak skłoniło władze do zaostrzenia represji. Na dzień 8 stycznia 2026 roku media informują o co najmniej 38 ofiarach śmiertelnych i ponad 1200 aresztowanych. Choć oficjalne władze zaprzeczają utracie kontroli nad miastami, liczne nagrania wideo pokazują uzbrojonych demonstrantów na ulicach oraz zabarykadowane komisariaty policji, co może wskazywać na początek przechodzenia protestów w fazę otwartego zbrojnego powstania.

Preparing for the End of the Islamic Republic of Iran - The National  Interest


Progresywna przeszłość kontra archaiczna teraźniejszość: historyczny kontekst protestów
 

Aby głębiej zrozumieć naturę obecnych protestów, konieczne jest uświadomienie sobie skali historycznego regresu, jakiego Iran doświadczył po 1979 roku. Przed rewolucją islamską kraj, mimo autorytarnego charakteru rządów szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, był jednak państwem świeckim i wykazywał jedne z najwyższych w regionie temp modernizacji. W latach 60. i 70. XX wieku Iran nazywano „gospodarczym tygrysem”, który pod względem osiągnięć mógł konkurować z Japonią.

Каким был Иран до исламской революции 1979 года: впечатляющие фото - фото -  последние новости туризма Иран | Путешествия Обозреватель 30 января |  OBOZ.UA


Zacofany kraj rolniczy przekształcił się w państwo uprzemysłowione z nowoczesną infrastrukturą. Kobiety w przedrewolucyjnym Iranie posiadały prawa wyborcze, zajmowały stanowiska państwowe oraz korzystały z ochrony prawnej gwarantującej równość w małżeństwie — co było bezprecedensowe w ówczesnym świecie muzułmańskim. Choć reżim szacha nie był pozbawiony wad, krytykowano go za poważną korupcję i represje polityczne, irańskie społeczeństwo było generalnie otwarte na świat oraz zintegrowane z globalną kulturą i gospodarką. Powszechnie znane są zdjęcia irańskich kobiet sprzed 1979 roku — modnie, stylowo i nowocześnie ubranych w kraju, w którym noszenie hidżabu i modlitwa pięć razy dziennie nie były jeszcze obowiązkowe.

Сучасний Іран. «Як ми перетворилися на тих, ким ми є?» | Український тиждень


Sytuacja diametralnie zmieniła się po przejęciu władzy w 1979 roku przez islamskich radykałów pod przywództwem ajatollaha Chomejniego. Nowy reżim narzucił krajowi szariat, co oznaczało ustanowienie totalitarnej teokracji — władzy duchownych kaznodziejów, czyli ajatollahów. Wprowadzono surowe normy islamskie, które doprowadziły do gwałtownej archaizacji wszystkich sfer życia.

„Policja moralności” stała się narzędziem terroru, kontrolując ubiór i zachowanie obywateli (przede wszystkim kobiet), a wszelka forma sprzeciwu była karana jako „wrogość wobec Boga”. Ideologiczne skupienie na konfrontacji z Zachodem (przede wszystkim z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi), a także na eksporcie rewolucji islamskiej, doprowadziło do izolacji kraju, sankcji i rozpoczęcia permanentnego kryzysu gospodarczego. Zasoby, które wcześniej przeznaczano na rozwój, zaczęto kierować na finansowanie terrorystycznych grup pośrednich na całym Bliskim Wschodzie, co w połączeniu z międzynarodowymi restrykcjami wyczerpało gospodarkę i niemal całkowicie zniszczyło klasę średnią jako zjawisko społeczne. Twarzą i głównym liderem rewolucji stał się ajatollah Chomejni.

Разведчик с тигровой шкурой. Ветеран «Моссад», резидент израильской  разведки в Иране о том, почему не ликвидировали аятоллу Хомейни, как  спасали людей из Ирака, Сирии и Тегерана — Новая газета


Wydarzenia współczesne są logiczną kontynuacją długotrwałego cyklu oporu społecznego, który nie ustaje od dziesięcioleci. Irańczycy protestują regularnie, niemal permanentnie — co kilka lat — mimo że za udział w demonstracjach grozi kara śmierci lub natychmiastowe zabójstwo. Tylko w ciągu ostatnich 10 lat jest to już piąta fala masowych protestów, z których każda staje się coraz bardziej radykalna.

Obecne pokolenie Irańczyków nie ma żadnych złudzeń co do możliwości zreformowania reżimu od wewnątrz. Widzą oni u władzy zacofaną, ekonomicznie nieefektywną i skorumpowaną elitę „starców” (najwyższy przywódca IRI, ajatollah Ali Chamenei, ma 86 lat i rządzi państwem od 1989 roku), która pozbawia ich przyszłości w imię ideologicznych i religijnych dogmatów przeszłości. Dlatego właśnie na wiecach w Teheranie i innych miastach ponownie rozbrzmiewa bezkompromisowe hasło „śmierć dyktatorowi”, skierowane bezpośrednio przeciwko ajatollahowi Chameneiemu, który uosabia ten archaiczny system.

Warto podkreślić, że niezadowolenie objęło nawet grupy społeczne i regiony tradycyjnie lojalne wobec reżimu. Jeśli wcześniej protestował głównie liberalny miejski elektorat, to obecnie do ruchu dołączyli robotnicy, drobni przedsiębiorcy oraz mieszkańcy religijnych ośrodków, takich jak Kom.

Społeczna legitymizacja reżimu spadła do historycznego minimum. Kryzys gospodarczy lat 2025–2026, w którym mięso i energia elektryczna stały się dobrami luksusowymi, a miliony Irańczyków zostały oficjalnie uznane za głodujących, ostatecznie przekonał społeczeństwo, że teokracja nie jest w stanie zapewnić nawet podstawowych warunków przetrwania. Połączenie religijnego ucisku z całkowitą bezradnością ekonomiczną stworzyło mieszankę wybuchową, która pcha ludzi na barykady nawet pod groźbą rozstrzelania.

Іран — це не Венесуела - Українська Служба


Czy istnieje realne zagrożenie dla reżimu ajatollahów
 

Pomimo bezprecedensowej skali obecnych protestów pytanie o to, czy doprowadzą one do upadku reżimu ajatollahów, pozostaje otwarte. Główną słabością protestujących jest brak wyraźnej organizacji, jednego uznanego lidera oraz spójnego, ustrukturyzowanego planu działania. Pozwala to aparatowi siłowemu Islamskiej Republiki — Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz paramilitarnym formacjom Basidż (irańskim odpowiednikom „bojówek”) — stosować taktykę punktowych uderzeń, masowych zatrzymań oraz blokady informacyjnej w celu stopniowego wygaszania fali protestów. Władza nadal kontroluje kluczowe zasoby oraz aparat represji, który pozostaje skonsolidowany wokół Najwyższego Przywódcy, mając świadomość, że upadek reżimu oznaczałby dla jego przedstawicieli fizyczną eliminację lub wieloletnie kary więzienia.

Istnieją jednak czynniki, które sprawiają, że obecna sytuacja jest wyjątkowa i skrajnie niebezpieczna dla Teheranu. Przede wszystkim chodzi o zasadniczą zmianę kontekstu międzynarodowego.

Prezydentura Donalda Trumpa oraz jego gotowość do bezpośredniej interwencji militarnej tworzą nową rzeczywistość. Zapowiedzi możliwości przeprowadzenia nalotów lotniczych w przypadku brutalnych represji wobec demonstrantów oraz deklaracje wsparcia dla opozycji mogą zachęcić tych Irańczyków, którzy dotąd wahali się, czy wyjść na ulice. Co więcej, istnieje scenariusz, w którym Stany Zjednoczone mogłyby zdecydować się na bezpośrednią interwencję lub udzielić szerokiej pomocy wojskowej grupom powstańczym, zwłaszcza formacjom kurdyjskim przy granicy z Irakiem. Przykład niedawnych zdecydowanych działań USA w Wenezueli przeciwko reżimowi Nicolása Maduro jest w Teheranie odbierany jako sygnał ostrzegawczy. Jeśli protestującym udałoby się utrzymać kontrolę nad dużymi miastami lub określonymi terytoriami, mogłoby to doprowadzić do powstania równoległych struktur władzy, które uzyskałyby międzynarodowe uznanie oraz wsparcie militarne Zachodu.

Z drugiej strony postawa Rosji może okazać się dla irańskich ajatollahów kołem ratunkowym. Moskwa, utrzymująca bliskie relacje z Teheranem w sferze wojskowej i energetycznej, jest zainteresowana zachowaniem przyjaznego reżimu jako strategicznego sojusznika w konfrontacji z Zachodem. rosja może udzielić pomocy w tłumieniu protestów, dzieląc się technologiami cyberbezpieczeństwa oraz metodami rozpędzania demonstracji, bądź też, w krytycznym momencie, zapewnić ewakuację kluczowych postaci reżimu do Moskwy, aby umożliwić im uniknięcie samosądów w kraju. Taki scenariusz wcale nie wydaje się fantastyczny.

Іран відмовився від ядерних переговорів після ізраїльських ударів по своїх  об'єктах. Читайте на UKR.NET


Podsumowując, sytuacja pozostaje dynamiczna. Reżim stawia na brutalne represje oraz liczy na to, że protesty same wygasną wskutek zmęczenia społeczeństwa. Protestujący natomiast wyraźnie liczą na dalsze pęknięcia wewnątrz elit oraz, być może, na aktywne wsparcie z zewnątrz. Najbliższe tygodnie będą decydujące: albo reżim po raz kolejny zdławi protest we krwi, albo świat stanie się świadkiem narodzin nowego Iranu na ruinach teokratycznej dyktatury.

Czytaj nas na Telegram i Sends