Friedrich Merz otworzy Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa i spotka się z Wołodymyrem Zełenskim
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w piątek, 13 lutego, osobiście otworzy Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa i wygłosi programowe przemówienie. Następnie na marginesie wydarzenia odbędzie szereg spotkań dwustronnych, w tym z sekretarzem stanu USA Marco Rubio oraz prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
O tym poinformowało Suspilne, powołując się na źródło w niemieckim rządzie.
„Kanclerz zamierza wykorzystać swoje przemówienie inauguracyjne do bardziej pogłębionego przedstawienia kwestii polityki zagranicznej i bezpieczeństwa… Nakreśli scenariusz niemieckiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa w warunkach polityki mocarstw oraz omówi cele i możliwości niemieckiej polityki bezpieczeństwa za granicą” — zaznaczył rozmówca.
Według przedstawiciela rządu RFN, pierwszego dnia konferencji odbędzie się również osobne spotkanie poświęcone Ukrainie z udziałem europejskich partnerów, a także rozmowy liderów w formacie E3. Wieczorem zaplanowano „skróconą” wersję tzw. kolacji McCaina. W tym roku, w przeciwieństwie do lat ubiegłych, w wydarzeniu nie weźmie udziału duża liczba przedstawicieli biznesu, dlatego nacisk zostanie położony na urzędników po obu stronach Atlantyku.
„W takiej czy innej formule przewidziane jest także wydarzenie z udziałem firm z sektora bezpieczeństwa i przemysłu obronnego, w tym z obszaru innowacji i technologii” — dodał rozmówca.
Oprócz spotkań z Zełenskim i Rubio, Friedrich Merz przeprowadzi rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Chin Wang Yi, a także z przywódcami państw bałtyckich — Litwy, Łotwy i Estonii. Zaplanowano również jego spotkanie z gubernatorem Kalifornii Gavin Newsom.
Przypomnijmy, że Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa odwołała zaproszenie dla ministra spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi w związku z krytyką ze strony niemieckiego rządu oraz trwającymi represjami w tym kraju.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił nowe cła wobec państw prowadzących interesy z Iranem. Konkretne zasady nie zostały jeszcze określone, jednak ogólna stawka może wynieść 25%. Najbardziej mogą na tym ucierpieć chińskie firmy, a także europejscy eksporterzy i pozostali partnerzy handlowi Iranu.
Czytaj nas na Telegram i Sends