Rosyjski archeolog zapowiedział kontynuację wykopalisk na Krymie
Rosyjski archeolog Aleksander Butiagin oświadczył, że planuje kontynuować nielegalne wykopaliska na okupowanym Krymie. Po powrocie do Rosji mówi o nowych ekspedycjach już w 2026 roku. Ukraina uważa jego działalność za bezprawną i związaną z niszczeniem dziedzictwa kulturowego. Poinformowało o tym rosyjskie wydanie „Wiesti”.
Aleksander Butiagin po powrocie do Rosji złożył oświadczenie, które wywołało ostrą reakcję: planuje on kontynuować prace archeologiczne na okupowanym Krymie, mimo że Ukraina uznaje te badania za nielegalne. Butiagin wprost stwierdził, że nie zamierza przerywać ekspedycji i liczy na powrót do pracy już latem 2026 roku.
Według jego słów, obecnie głównym problemem jest zdążenie z przygotowaniem dokumentów i sprawozdań po wymuszonej przerwie. „Należy tam jeszcze uzupełnić raporty, a ponieważ straciłem pięć miesięcy, jest to długi okres. Myślę, że być może ludzie wezmą pod uwagę moją sytuację. Uważam, że prace powinny być kontynuowane” – oświadczył Butiagin.
Mowa o archeologu Aleksandrze Butiaginie, który od wielu lat pracuje w Ermitażu i od końca lat 90. kierował wykopaliskami w rejonie Kerczu. To właśnie te terytoria znajdują się obecnie pod okupacją Rosji. Pod koniec ubiegłego roku został on zatrzymany w Polsce podczas tranzytu z Holandii. Polskie służby działały na wniosek prokuratury, a sprawa została powiązana ze śledztwem dotyczącym nielegalnych prac archeologicznych.
Strona ukraińska zarzuca Butiaginowi udział w uszkodzeniu kompleksu archeologicznego „Starożytne miasto Myrmekion” na Krymie. Według szacunków straty wynikające z tych prac przekraczają 200 milionów hrywien. Kijów podkreśla, że jakiekolwiek wykopaliska na terytorium okupowanym bez zgody Ukrainy są naruszeniem prawa międzynarodowego i faktycznie prowadzą do utraty dziedzictwa historycznego. Pomimo tego Butiagin deklaruje zamiar kontynuowania ekspedycji, co w praktyce przenosi historię wokół krymskich obiektów archeologicznych w nową fazę konfliktu między nauką, polityką a prawem.
Według danych ukraińskiego wywiadu Rosja w ciągu czterech lat wydała około 130 miliardów dolarów na omijanie zachodnich sankcji i zakup zakazanych towarów.
Oficjalny Pekin podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ wyraził stanowisko dotyczące konieczności politycznego uregulowania wojny w Ukrainie.
Czytaj nas na Telegram i Sends