W południowej Tajlandii doszło do 51 skoordynowanych ataków, dwie osoby ranne
Wieczorem 22 sierpnia w południowych przygranicznych prowincjach Tajlandii doszło do 51 skoordynowanych podpaleń i ataków z użyciem urządzeń zapalających. Według Channel NewsAsia rannych zostało dwóch cywilów, a najwięcej incydentów odnotowano w prowincji Narathiwat.
Podpalenia i godzina policyjna
Tajlandzkie Dowództwo Operacji Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowało, że incydenty trwały mniej więcej od godziny 20:00 do północy. Według wojska skoordynowane działania miały na celu wywołanie niepokojów w południowych prowincjach przygranicznych.
Podczas ataków podpalono budynek lokalnych władz, sklep sieci 7-Eleven oraz skradziony samochód. Władze sprawdzały także miejsca incydentów w pobliżu wież telekomunikacyjnych i słupów sieci elektroenergetycznej.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Podczas jednego z ataków z budynku organizacji administracyjnej podokręgu w Narathiwat skradziono samochód. Później spalony pickup znaleziono porzucony na drodze. Dowództwo wojskowe Narathiwat wprowadziło godzinę policyjną od sobotniego wieczoru do godziny 6:00 w niedzielę. Rankiem 23 sierpnia nie zgłoszono nowych ataków.
Napięcia w regionie
Żadna grupa nie przyznała się jeszcze do odpowiedzialności za serię ataków. W najbardziej na południe wysuniętych prowincjach Tajlandii od 2004 roku trwa konflikt: rebelianci w regionie z większością muzułmańską domagają się większej autonomii. W tym czasie w wyniku przemocy zginęło ponad 7 tysięcy osób.
W ubiegłym miesiącu napastnicy zabili pięciu żołnierzy podczas strzelaniny i eksplozji na punkcie kontrolnym w Narathiwat. W przyszłym tygodniu premier Tajlandii Anutin Charnvirakul wraz z członkami rządu planuje dwudniową wizytę w mieście Hat Yai w prowincji Songkhla, gdzie będą omawiane projekty inwestycyjne, zapobieganie powodziom i kwestie bezpieczeństwa.
Czytaj nas na Telegram i Sends