Naukowcy: powódź w Nepalu ujawniła granice adaptacji — Climate Home News
W Nepalu, na granicy z Tybetem, nagła powódź wywołana lawiną skalno-lodową pokazała granice adaptacji do zagrożeń klimatycznych. Jak podaje Climate Home News, badacze z międzynarodowej grupy World Weather Attribution (WWA) stwierdzili, że władze miały bardzo niewiele możliwości, by zapobiec ofiarom śmiertelnym i zniszczeniom.
Lawina rozpoczęła się rankiem 26 sierpnia pod lodowcem. Wielkie masy skał i lodu spadły na dno doliny z wysokości ponad kilometra, porwały inne rumowisko i przekształciły się w potok, który przemieszczał się w dół wzdłuż granicy Nepalu i Tybetu. Potok wpłynął do wąskiego wąwozu rzeki Lhende Khola i przetoczył się przez przejście graniczne Gyirong z prędkością 170 km/h.
Ofiary i zniszczenia
Powódź przeszła przez wsie, drogi, mosty i obiekty hydroenergetyczne. W Nepalu zginęło ponad 1 300 osób, a kolejne ponad 5 000 uznaje się za zaginione. Co najmniej 40 osób zginęło w Tybecie, kontrolowanym przez Chiny. Ludzie znajdujący się na wzniesieniach daleko od rzeki w większości przeżyli, jednak z powodu prędkości potoku wielu mieszkańców nie otrzymało ostrzeżenia, by znaleźć schronienie lub dotrzeć w bezpieczniejsze miejsce.
Według oceny rządu Nepalu uszkodzonych zostało ponad 7 500 domów, 105 mostów, 48 budynków publicznych, 47 obiektów dziedzictwa kulturowego, 18 szkół, 13 obiektów hydroenergetycznych i siedem placówek medycznych. Łącznie wskutek żywiołu ucierpiało ponad 30 tys. osób.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Trudności w prognozowaniu
WWA zaznaczyła, że lawiny skalno-lodowe są trudne do prognozowania, ponieważ zjawiska te są niewystarczająco zbadane, a metody ich monitorowania są nadal rozwijane. Współautor badania, profesor hydrologii górskiej Uniwersytetu w Utrechcie Walter Immerzeel, powiedział, że przy użyciu dostępnych metod nie było możliwe przewidzenie tej katastrofy.
Jak zaznaczył, w przyszłości teledetekcja, interferometria radarowa, czujniki terenowe, drony, sejsmometry, pomiary poziomu wody i kamery obserwacyjne mogą pomóc wykrywać niebezpieczne obszary. Jednocześnie monitorowanie tysięcy lodowców w Himalajach będzie wymagało znacznych inwestycji, współpracy międzynarodowej i koordynacji.
Współzałożycielka WWA Friederike Otto oświadczyła, że zmiana klimatu jest jednym z czynników katastrofy, a lokalna adaptacja nie może w pełni chronić ludzi położonych niżej wzdłuż rzeki przed zniszczeniami na taką skalę. Nepal zwrócił się o nadzwyczajne finansowanie do Funduszu ONZ na rzecz reagowania na straty i szkody; kraj szacuje odbudowę i rekonstrukcję na 4,8 mld dolarów. Członkowie zarządu funduszu nieformalnie omawiali możliwość przyznania do 20 mln dolarów, lecz decyzji jeszcze nie podjęto.
Czytaj nas na Telegram i Sends