$ 44.73 € 51.34 zł 11.79
+16° Kijów +17° Warszawa +23° Waszyngton
Oligarchowie Putina przeciwko sankcjom: jak działają nieoficjalne powiązania Kremla

Oligarchowie Putina przeciwko sankcjom: jak działają nieoficjalne powiązania Kremla

17 września 2026 19:00

Sankcje wobec Rosji same w sobie nie niszczą sieci wpływów Kremla wśród amerykańskich elit politycznych i biznesowych. Dowodem na to jest skandal, który wybuchł niedawno wokół przyjęcia weselnego starszego syna Donalda Trumpa, za które zapłacił bliski Putinowi rosyjski oligarcha.

Chociaż w Białym Domu zapewniono, że chodzi o przyjaźń i relacje osobiste, które nie mają związku z polityką. Kreml publicznie pokazał, że potrafi nawiązywać kontakty z amerykańskimi elitami, a te z kolei są gotowe przyjmować hojne prezenty.

Krytycy Donalda Trumpa ocenili tę głośną sprawę jako zwykłą „korupcję polityczną” i zainicjowali kontrolę transakcji płatniczych.  Co ciekawe, sprawa ta pojawiła się na tle oświadczeń o możliwym zaostrzeniu sankcji wobec Rosji po uchwaleniu ustawy imienia Lindsey’ego Grahama, potwierdzając tym samym, że rzeczywiste stosunki między Waszyngtonem a Moskwą okazują się bardziej złożone.

O tym, jak rosyjski kapitał nadal poszukuje dróg dostępu do amerykańskich elit i prowadzi odrębny tor negocjacyjny w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie, a także czy nowe „piekielne sankcje” staną się narzędziem nacisku na Kreml — w materiale UA.News.

image


Ślub na Bahamach
 

24 maja na jednej z prywatnych wysp na Bahamach odbyło się wystawne przyjęcie weselne z okazji ślubu Donalda Trumpa juniora – starszego syna prezydenta USA. Huczne uroczystości, o których wkrótce szeroko zaczęły pisać amerykańskie media, wywołały pytania dotyczące pracy służb kontrwywiadowczych oraz ogólnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

image


Rzecz w tym, że wynajem wyspy, organizację samej imprezy oraz uroczystych fajerwerków sfinansował rosyjski oligarcha Umar Kremłow, bliski współpracownik rosyjskiego dyktatora Władimira Putina. Serwis ProPublica ustalił, że Kremłow pokrył koszty wesela w wysokości setek tysięcy dolarów. Płatności pochodziły z podmiotu w Dubaju powiązanego z Międzynarodową Organizacją Bokserską (IBA), której przewodniczy Kremłow.

Oprócz Kremlewa na weselu obecna była również „duża grupa osób, których obecność wprawiała pozostałych gości w zakłopotanie. Stali na uboczu, rozmawiając po rosyjsku”.

image


Na weselu obecny był również mąż Ivanki Trump – siostry Donalda Trumpa juniora – Jared Kushner, który pełni funkcję specjalnego przedstawiciela administracji Trumpa ds. rozwiązania konfliktu zbrojnego między Rosją a Ukrainą. Jego przedstawiciele nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy dotyczące jego obecności na uroczystości opłaconej przez rosyjskiego oligarchę.

Jednocześnie żona Donalda juniora nie szczędziła komentarzy, oświadczając, że „nasz drogi przyjaciel Umar bardzo hojnie zorganizował dla nas dwa niesamowite wieczory uroczystości już po ślubie”.

„Szkoda, że tak osobiste i radosne wydarzenie może być przekręcane, nadając mu polityczny lub złowieszczy wydźwięk, tylko dlatego, kim jest dana osoba lub skąd pochodzi. Przyjaźń nie wymaga motywów politycznych. Hojność nie zawsze ma ukryty podtekst. A czasami prezent ślubny to po prostu prezent ślubny. Mamy szczęście mieć wspaniałych przyjaciół z całego świata i nigdy nie będziemy się wstydzić naszej wdzięczności wobec nich ani nie będziemy się za nią usprawiedliwiać” napisała Bettina Trump w mediach społecznościowych.

image


Rzecznik Trumpa juniora również nie zaprzeczył, że Umar Kremlów pokrywał koszty ślubu, wyjaśniając, że jest on „osobistym przyjacielem” syna prezydenta. Podobno poznali się dzięki wspólnemu znajomemu i zaprzyjaźnili się dzięki zamiłowaniu do aktywnego wypoczynku i boksu — Kremłow stoi na czele Międzynarodowej Federacji Bokserskiej, finansowanej przez Gazprom.

Biuro prasowe rosyjskiego oligarchy potwierdziło również, że obu mężczyzn „łączą przyjazne stosunki”, które rzekomo nawiązały się „kilka lat temu”. Jednocześnie „nigdy nie omawiał kwestii politycznych z żadnym ze swoich amerykańskich przyjaciół i znajomych”.

Później prezydent Donald Trump oświadczył, że osobiście nie zna Kremlewa. Odnosząc się do finansowania przyjęcia z okazji ślubu swojego syna, powiedział: „Nic specjalnego!”.

„Nie mam pojęcia, kim jest Umar, nigdy o nim nie słyszałem, a on nie opłacił ślubu Dona i Bettiny, który odbył się w zupełnie innym miejscu i w innym dniu” – czytamy w oświadczeniu prezydenta rozpowszechnionym przez Biały Dom. Donald Trump dodał również, że nie był obecny na uroczystościach weselnych.

Otwartą pozostaje kwestia, dlaczego Kremłow pomógł sfinansować przyjęcie weselne Trumpa juniora. Starszy syn prezydenta USA mógł z łatwością pokryć te rachunki samodzielnie. Według szacunków magazynu „Forbes” jego majątek sięga 300 mln dolarów.

Umar Kremlów – bliski Władimirowi Putinowi oligarcha z kryminalną przeszłością. Kilka dni przed ślubem Trumpa juniora Kremlów przebywał w Chinach w składzie delegacji towarzyszącej Putinowi. Informowały o tym chińskie media państwowe. A miesiąc przed tym skandalem Putin odznaczył Kremłowa Orderem Przyjaźni.

image


Ukraina nałożyła sankcje na Umara Kremlewa, powołując się na jego bliskie powiązania z Putinem i rosyjskimi służbami specjalnymi. Media przypuszczają, że sfinansowanie wesela kwotą setek tysięcy dolarów to „drobiazgi”, które wyszły na jaw. Tymczasem pozostałe rzeczywiste powiązania finansowe pozostają ukryte.

Negocjacje o podtekście
  komercyjnym

Kontakty rosyjskich biznesmenów z przedstawicielami władz amerykańskich nasiliły się na tle prób Waszyngtonu i Moskwy, by dojść do porozumienia w sprawie zakończenia wojny. W ten sposób obecnie toczą się dwa wątki negocjacyjne. Pierwszy to oficjalna dyplomacja prowadzona przez przedstawicieli państwowych. Drugi to nieformalne kontakty za pośrednictwem rosyjskich pośredników biznesowych z elitami politycznymi i państwowymi USA w sprawie złagodzenia sankcji i przywrócenia więzi gospodarczych.

O przebiegu tych procesów negocjacyjnych pisał „Wall Street Journal” pod koniec 2025 roku w artykule „Zarabiajcie pieniądze, a nie prowadźcie wojny: rzeczywisty plan Trumpa dotyczący zaprowadzenia pokoju na Ukrainie”. Na podstawie informacji z kręgów wywiadowczych gazeta poinformowała o kontaktach wskazujących na możliwe wznowienie stosunków gospodarczych i biznesowych między Rosją a USA. Chodzi o to, że Kreml przekonuje Biały Dom o konieczności pokoju poprzez biznes, a Donald Trump i jego administracja popierają ten pomysł.

Mówiono o tym, że Giennadij Tymczenko, Jurij Kowalczuk oraz bracia Rotenbergowie – oligarchowie z najbliższego otoczenia Putina – potajemnie wysyłali swoich przedstawicieli na zamknięte negocjacje z amerykańskimi firmami. W centrum tego prywatnego spotkania znalazł się plan zakończenia wojny na Ukrainie, który zakładał wyprowadzenie rosyjskiej gospodarki z kryzysu oraz udział amerykańskiego biznesu w dochodowych projektach. Rozmowy dotyczyły minerałów ziem rzadkich, wydobycia gazu, a nawet wznowienia działania gazociągu Nord Stream.

Kontynuacją tej linii negocjacyjnej o podtekście handlowym była misja dyplomatyczna specjalnych przedstawicieli prezydenta USA Donalda Trumpa – jego zięcia Jareda Kushnera oraz biznesmena Steve’a Witkofa. W dniach 5–6 września 2026 roku odwiedzili Moskwę i Kijów, aby omówić propozycje pokojowe.

O komercyjnym aspekcie wizyty Jareda Kushnera wraz ze specjalnym wysłannikiem Stevem Witkoffem w Moskwie pisano w głośnych śledztwach zachodnich mediów. Podkreślano, że Kushner łączy dyplomatyczne pośrednictwo w zakończeniu wojny na Ukrainie ze swoją szeroko zakrojoną prywatną działalnością inwestycyjną.

Znaczące jest to, że na lotnisku Wnukowo amerykańską delegację powitał Kirill Dmitriev — szef objętego sankcjami Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RFPI). Przed spotkaniem z Putinem Kushner i Witkoff odbyli z Dmitriewem trwający 3,5 godziny lunch biznesowy w restauracji w centrum Moskwy.

image


Krytycy zauważyli, że Kushner stosuje w odniesieniu do wojny na Ukrainie czysto komercyjny model, analogiczny do jego planu „Project Dawn” dla Strefy Gazy – projektu odbudowy o wartości 112 mld dolarów. Tymczasem w Moskwie i Kijowie rozmowy dotyczyły ram powojennej odbudowy, w których prywatni amerykańscy inwestorzy mają własne interesy komercyjne.

Były wysoki rangą urzędnik administracji Trumpa, cytowany przez magazyn „The New Yorker”, twierdził, że kiedy Kushner i Witkoff dopiero zaczynali pracować nad kwestią ukraińską, obaj mieli ograniczone wyobrażenie o wojnie. Według źródła magazynu traktowali oni negocjacje głównie jako umowę biznesową.

„Myślą, że to transakcja dotycząca nieruchomości. Wygląda na to, że nie rozumieją, że to wojna” – powiedział były amerykański urzędnik.

Donald Trump tłumaczył zaangażowanie swoich kolegów-biznesmenów, którzy zastąpili zawodowych dyplomatów w negocjacjach dotyczących wojny na Ukrainie i w Zatoce Perskiej, tym, że postrzega sztukę geopolityki jako kwestię pieniędzy i środków nacisku. Ostatecznie jednak, zdaniem zachodnich obserwatorów, takie biznesowe podejście zakończyło się porażką. Obecnie w amerykańskich kręgach politycznych z niepokojem dyskutuje się o tym, że nadmierne poleganie Donalda Trumpa na bodźcach komercyjnych przyspiesza upadek globalnej dominacji Stanów Zjednoczonych.

image


Rosyjscy oligarchowie i sankcje USA
 

Stany Zjednoczone wprowadziły indywidualne ograniczenia wobec większości rosyjskich oligarchów powiązanych z Kremlem. Jednocześnie części z nich udaje się pozostać poza zasięgiem amerykańskich sankcji lub okresowo doprowadzać do pewnego złagodzenia ograniczeń, biorąc pod uwagę ciągłe zmiany na międzynarodowych „czarnych” listach. Najbardziej znane osoby z tej listy to:

Władimir Lisin – główny właściciel Kombinatu Huty Nowolipeckiej (NLMK), jeden z najbogatszych ludzi w Rosji, który przez długi czas unikał pełnego pakietu najsurowszych sankcji amerykańskich. Jego majątek szacuje się na 25,5 mld dolarów, zgromadzonego w branży hutniczej i transportowej. Pomimo udokumentowanych powiązań NLMK z rosyjskim sektorem obronnym, w ramach którego firma otrzymała co najmniej 18 kontraktów, Lisin nie figuruje na liście sankcji.

Leonid Michelsonprezes zarządu spółki gazowej „Novatek”, przewodniczący rady dyrektorów i największy udziałowiec holdingu petrochemicznego „Sibur”, jeden z największych graczy na rosyjskim rynku energetycznym. Na dzień 2026 r. Stany Zjednoczone nie nałożyły na niego bezpośrednich sankcji osobistych, choć figuruje on na listach sankcyjnych Ukrainy, Kanady, Wielkiej Brytanii i Australii.

Dmitrij Rybolowlew — opuścił Rosję ponad dziesięć lat temu. Znany jest z zakupu luksusowej posiadłości w Palm Beach od Donalda Trumpa za rekordową kwotę 95 milionów dolarów jeszcze przed jego pierwszą kadencją prezydencką, a także z masowego skupowania elitarnych nieruchomości. Właściciel klubu piłkarskiego „Monaco”.

Iwan Potaninsyn oligarchy Władimira Potanina, prezesa „Norilsk Nickel”, został usunięty z „czarnych” list USA w czerwcu 2026 roku. Chociaż sam Władimir Potanin podlega sankcjom amerykańskim, a także brytyjskim, ukraińskim, kanadyjskim, australijskim i nowozelandzkim ze względu na bliskie powiązania z Kremlem. Zajmuje drugie miejsce w rankingu 155 rosyjskich miliarderów według magazynu „Forbes” (majątek – 29,7 mld dolarów).

Jedną z przyczyn, dla których sankcje nie wywierają presji na wszystkich rosyjskich miliarderów, a przede wszystkim na „portfele Putina”, jest często nieskoordynowana polityka sankcyjna państw zachodnich. Problem ten był już wielokrotnie badany przez zachodnich analityków, którzy przeanalizowali tysiące dokumentów dotyczących sankcji wprowadzonych przez Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Unię Europejską. Okazało się, że większość tych sankcji nie pokrywa się i nie nakłada krytycznych ograniczeń na kluczowe aktywa rosyjskich miliarderów.

Ponadto rosyjscy oligarchowie de facto utrzymują powiązania biznesowe w USA poprzez fundusze powiernicze i osoby figurujące jako pośrednicy, posiadające obywatelstwo amerykańskie. Kolejnym sposobem na obejście blokad finansowych jest zakup drogich obrazów na aukcjach dzieł sztuki. Wykorzystuje się również giełdy kryptowalut, które służą do przepływu „czarnych pieniędzy” przez platformy amerykańskie i europejskie.

Amerykańscy eksperci ds. sankcji wyjaśniają, że czasami nałożenie sankcji na niektóre rosyjskie przedsiębiorstwa jest praktycznie niemożliwe, ponieważ odgrywają one kluczową rolę na rynkach międzynarodowych.  Oznacza to, że istnieją powody, by nie ścigać niektórych rosyjskich oligarchów, a jedynie utrzymywać ich pod kontrolą.

Co więcej, nie chodzi o nazwiska miliarderów, ale o ich aktywa, które nadal funkcjonują na rynkach światowych. Rosjanie, nie posiadając oficjalnych licencji, kontrolują znaczne udziały w dużych międzynarodowych przedsiębiorstwach, które nie podlegają sankcjom i dostarczają produkty do krajów zachodnich.

image


„Piekielne sankcje” Lindsey’ego Grahama
 

Projekt ustawy, którego autorem jest nieżyjący już senator Lindsey Graham, zagorzały zwolennik Ukrainy, upoważnia Donalda Trumpa do nałożenia 100%  cła na pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy i gazu ziemnego, a także na pięć krajów, które pomagają Rosji w obchodzeniu sankcji energetycznych. W szczególności wśród największych nabywców rosyjskiej ropy w ciągu ostatnich 12 miesięcy znalazły się Chiny, Indie, Słowacja, Węgry i Turcja. Ponadto ustawa rozszerza sankcje na rosyjskich wysokich urzędników, oligarchów i członków ich rodzin.

Po przyjęciu projektu ustawy przez obie izby Kongresu prezydent Trump potwierdził, że planuje ją podpisać, poinformował dziennik „WSJ”, powołując się na Biały Dom.

Zwolennicy Ukrainy w USA są przekonani, że „ustawa Lindseya Grahama” będzie wyrazem poparcia Waszyngtonu dla Kijowa i zapewni realne środki nacisku na Moskwę, jeśli ta odmówi udziału w rozmowach pokojowych. Nie jest jednak jasne, czy Trump faktycznie skorzysta z uprawnień przyznanych mu przez ustawę. Na przykład stawkę dodatkowych ceł prezydent ustali samodzielnie – nie muszą to być cła w wysokości 100%. Skoro ostateczna decyzja o wprowadzeniu części środków przewidzianych w ustawie należy do prezydenta USA, a nie do Kongresu, to sam fakt uchwalenia ustawy nie oznacza jeszcze automatycznego zastosowania wszystkich jej przepisów.

Kolejna ważna kwestia – ustawa przewiduje obowiązkowe wprowadzenie sankcji w ciągu 30 dni od momentu jej wejścia w życie i nie wymaga odrębnej decyzji prezydenta o uruchomieniu sankcji. Prezydent ma jednak prawo uchylić te sankcje, przedstawiając Kongresowi uzasadnienie, że uchylenie leży w interesie bezpieczeństwa narodowego USA. Kongresmeni mogą zablokować taką decyzję Białego Domu, jeśli Izba Reprezentantów i Senat przegłosują wspólną rezolucję o niezatwierdzeniu (Joint Resolution of Disapproval).

W takiej sytuacji politycznej Kreml najprawdopodobniej będzie próbował wzmocnić swoje nieformalne powiązania z otoczeniem prezydenta USA, aby w ten sposób powstrzymać sankcje, odwołując się do interesów gospodarczych. W tym kontekście dość symptomatyczna wydaje się historia dotycząca finansowania przyjęcia weselnego Trumpa juniora oraz niejawnych kontaktów biznesowych związanych z ewentualnym przywróceniem stosunków między USA a Rosją.  

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację