Sondaże przed październikowymi wyborami w Izraelu wskazują na pat
W Izraelu przed wyborami, które mają odbyć się w październiku, sondaże nie wskazują na znaczącą przewagę ani bloku premiera Binjamina Netanjahu, ani opozycji. Partie już złożyły ostateczne listy kandydatów, a kampania przebiega w atmosferze obaw przed możliwą ingerencją w proces wyborczy, informuje The National.
Obawy o uczciwość wyborów
Według sondażu Israel Democracy Institute 59% żydowskich obywateli Izraela uważa, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo wewnętrznej ingerencji w wybory. Wielu Izraelczyków obawia się również, że strona przegrana może nie uznać wyników głosowania.
W innym sondażu instytutu, opublikowanym miesiąc wcześniej, 72% żydowskich Izraelczyków stwierdziło, że integralność wyborów jest zagrożona. Publikacja zauważa, że obawy nasilają się w związku ze sporami wewnątrz bloków politycznych dotyczącymi taktyki kampanii oraz konfliktami osobistymi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stabilne notowania bloków
Izraelska socjolożka Dalia Scheindlin powiedziała publikacji, że najbardziej zaskakuje ją stabilność notowań bloku Netanjahu i bloku opozycyjnego. Jak zaznaczyła, żadne wydarzenia nie zmieniają ich pozycji w statystycznie istotnym kierunku.
Scheindlin przypuściła, że w przypadku braku późnego wzmocnienia pozycji Netanjahu lub nieoczekiwanych porozumień koalicyjnych kraj może otrzymać przejściowy rząd Netanjahu do czasu przeprowadzenia nowych wyborów. Nie wykluczyła również nowego cyklu głosowań.
Badacz Uniwersytetu Hebrajskiego Ali Al-Awar nazwał wybory możliwym punktem zwrotnym dla Bliskiego Wschodu i kwestii palestyńskiej, jeśli Netanjahu straci władzę. Michael Hanna, dyrektor programu amerykańskiego w International Crisis Group, uważa, że utrata przez Netanjahu stanowiska premiera mogłaby być korzystna dla Izraela, ale miałaby ograniczone znaczenie dla relacji między Waszyngtonem a Izraelem, ponieważ więzi te są głęboko zinstytucjonalizowane.
Czytaj nas na Telegram i Sends