W niedzielę, 12 kwietnia, w sąsiednich Węgrzech doszło do wydarzenia, które jeszcze rok temu wielu uważało za niemożliwe. Po 16 latach nieprzerwanych rządów premier Viktor Orbán poniósł druzgocącą porażkę w wyborach parlamentarnych. Jego partia Fidesz przegrała z partią Tisza kierowaną przez Pétera Magyara, która zdobyła zdecydowaną większość głosów i uzyskała konstytucyjną większość w parlamencie. Od tej pory na Węgrzech rozpocznie się nowa, postorbánowska era.
Jednak dla większości międzynarodowych obserwatorów, nie mówiąc już o przeciętnych Ukraińcach, Péter Magyar pozostaje „czarnym koniem”. Jeszcze kilka lat temu jego nazwisko było znane jedynie wąskiemu gronu węgierskich urzędników i ekspertów politycznych. Péter Magyar to 45-letni prawnik, dyplomata i polityk, który zdołał obalić, wydawałoby się, niewzruszony system Orbána.
Kim więc jest i z czego jest znany? Czego można się po nim spodziewać? Co Magyar mówił o Ukrainie, Rosji i Europie? Kwestię tę analizował komentator polityczny UA.News, Mykyta Traczuk.
Z elitarnej rodziny do serca systemu: biografia Pétera Magyara
Péter Magyar urodził się 16 marca 1981 roku w Budapeszcie w rodzinie, którą bez przesady można nazwać częścią węgierskiej konserwatywnej elity. Jego dziadek — Pál Eörsi — był sędzią Sądu Najwyższego Węgier i postacią medialną lat 70. i 80., prowadzącym popularny program telewizyjny „Kwestie prawne”. Ojciec, István Magyar, jest znanym adwokatem, a matka, Mónika Eörsi, zajmowała wysokie stanowisko w Sądzie Najwyższym. Z kolei stryjecznym dziadkiem przyszłego premiera był Ferenc Mádl, prezydent Węgier w latach 2000–2005.
Ciekawostka: w pokoju młodego Pétera wisiał plakat młodego Viktora Orbána — wówczas antykomunistycznego liberała, który domagał się wycofania wojsk radzieckich z Węgier.
Magyar zdobył wykształcenie prawnicze na elitarnym Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmánya, który ukończył w 2004 roku. W trakcie studiów spędził również semestr na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie w ramach programu Erasmus. Na uczelni zaprzyjaźnił się z Gergelyem Gulyásem, który później został szefem kancelarii Orbána, oraz poznał Judit Vargę — swoją przyszłą żonę.
Do partii Fidesz Magyar wstąpił w 2002 roku, mając zaledwie 21 lat, i szybko zaczął piąć się po szczeblach kariery wewnątrz systemu. W 2006 roku ożenił się z Judit Vargą — kobietą, która stała się jedną z najbardziej wpływowych postaci w rządzie Orbána, pełniąc funkcję minister sprawiedliwości od 2019 roku. Para wychowywała troje dzieci, jednak w 2023 roku ich małżeństwo się rozpadło.
Kariera Magyara w strukturach Fideszu rozwijała się dość dynamicznie, choć przez długi czas pozostawał on mało znany szerokiej opinii publicznej i raczej unikał rozgłosu. Po powrocie Orbána do władzy w 2010 roku Magyar objął stanowisko w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Później pracował jako dyplomata w Stałym Przedstawicielstwie Węgier przy Unii Europejskiej w Brukseli. Po powrocie do Budapesztu w 2018 roku stanął na czele państwowej agencji kredytów studenckich i zasiadał w radach nadzorczych kilku spółek państwowych. Przez cały ten czas pozostawał lojalnym współpracownikiem Orbána — aż do lutego 2024 roku.
Polityczna droga Magyara: zerwanie z Orbánem i szybkie wejście na szczyt
Punktem przełomowym był „skandal ułaskawieniowy”, który wstrząsnął całymi Węgrami. W lutym 2024 roku ujawniono, że ówczesna prezydentka Katalin Novák, bliska współpracowniczka Orbána, ułaskawiła Endre Konya — byłego zastępcę dyrektora domu dziecka w mieście Bicske, skazanego za pomoc w ukrywaniu przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. Decyzja ta poważnie uderzyła w wizerunek Fideszu jako partii broniącej wartości rodzinnych. Prezydentka Novák podała się do dymisji. Skandal dotknął również Judit Vargę, która była już wówczas byłą żoną Magyara, a jako minister sprawiedliwości potwierdziła to ułaskawienie. Varga także ogłosiła swoją rezygnację oraz wycofanie się z kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Właśnie wtedy Magyar podjął decyzję, która zmieniła wszystko. Upublicznił nagranie rozmowy z Vargą, w którym twierdziła ona, że rząd Węgier to „państwo mafijne”. W ostrych słowach oskarżył rząd o to, że „chowa się za spódnicami kobiet”, mając na myśli Novák i Vargę. Polityk publicznie ogłosił zerwanie z Fideszem i rozpoczął kampanię ujawniania korupcji, klientelizmu oraz autorytarnych tendencji w systemie Orbána.
Ten moment stał się początkiem jego prawdziwej, już niezależnej kariery politycznej. Magyar stanął na czele niewielkiej partii Tisza, przekształcając ją w ciągu dwóch lat w masowy ruch. W kwietniu 2026 roku ruch ten osiągnął kulminację — zdecydowane zwycięstwo w wyborach parlamentarnych.

Poglądy polityczne Magyara: konserwatysta – eurooptymista
Zasadniczo ważne jest zrozumienie jednej kluczowej rzeczy o Péterze Magyarze: nie jest on i nigdy nie był wartościowym ani ideologicznym przeciwnikiem Viktora Orbána. Nie próbuje „przesunąć Węgier w lewo”, jak twierdzą jego oponenci. Wręcz przeciwnie — polityk przedstawia się jako patriota, konserwatysta, obrońca wartości rodzinnych i chrześcijaństwa. Jego zerwanie z Fideszem nastąpiło wyłącznie z powodów osobistych, a formalnym powodem było rozczarowanie korupcją i autorytaryzmem systemu, a nie fundamentalne różnice ideologiczne.
Magyar pozostaje politykiem prawicowym. Sprzeciwia się kwotom migracyjnym UE, obiecuje bronić suwerenności narodowej i popiera restrykcyjną kontrolę imigracji wprowadzoną przez Fidesz. Jednocześnie jest znacznie większym eurooptymistą niż Orbán. Otwarcie mówi o konieczności odbudowy konstruktywnych relacji z Brukselą, powrotu do praworządności oraz walki z korupcją.
Jego program polityczny koncentruje się jednak przede wszystkim na sprawach wewnętrznych: rozwoju gospodarczym, poprawie systemu ochrony zdrowia, podniesieniu poziomu życia, reformie edukacji oraz walce z korupcją. W polityce zagranicznej obiecuje uczynić Węgry „wiarygodnym sojusznikiem w NATO i konstruktywnym członkiem UE”.
Magyar o Ukrainie i Rosji
Ukraińców najbardziej interesuje oczywiście to, jaka będzie polityka nowego rządu węgierskiego wobec Ukrainy i Rosji. I tutaj stanowisko Magyara okazuje się złożone i niejednoznaczne.
Nowy lider sąsiedniego kraju jednoznacznie uznaje Ukrainę za ofiarę wojny. „Ukraina jest ofiarą tej wojny, ma prawo do suwerenności” — oświadczył na konferencji prasowej po zwycięstwie. Polityk potępił tych, którzy wzywają Ukrainę do oddania terytoriów w zamian za pokój, nazywając takie wypowiedzi „oburzającymi i cynicznymi”. Zaproponował także krytykom, by postawili się na miejscu Ukraińców: „Co byście zrobili, gdyby Rosja zaatakowała Węgry — które komitaty byście oddali?”. Podkreślił również, że „żaden kraj nie ma prawa narzucać innemu warunków pokoju” i wezwał do udzielenia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa przy wsparciu USA, aby nie powtórzyć błędów Memorandum Budapeszteńskiego.
Jednak integracja europejska Ukrainy to kwestia, w której stanowisko Magyara jest znacznie bardziej powściągliwe. Zdecydowanie sprzeciwia się on przyspieszonemu przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej.
„Od samego początku mówimy, że nie popieramy przyspieszonego przystąpienia Ukrainy do UE. Po pierwsze, chodzi o kraj, który znajduje się w stanie wojny — to absurd, przyjmować do Unii Europejskiej państwo będące w trakcie wojny. Po drugie, Ukraina musi przejść cały proces negocjacyjny dotyczący członkostwa w UE. Jeśli do tego dojdzie, na Węgrzech zostanie przeprowadzone referendum w sprawie członkostwa Ukrainy” — zaznaczył niedawno Péter Magyar. Jednocześnie polityk dodał, że nie jest to kwestia najbliższej przyszłości i „nawet nie najbliższych dziesięciu lat”.
Osobną kwestią są prawa mniejszości węgierskiej w Ukrainie — tradycyjnie wrażliwy temat dla Budapesztu. Magyar jasno dał do zrozumienia, że uregulowanie tej sprawy jest dla niego równie zasadnicze, jak dla Orbána.
„Dążymy do sojuszniczych i przyjaznych relacji ze wszystkimi sąsiednimi krajami. Węgry są otoczone Węgrami. Na przykład w Ukrainie mieszka bardzo wielu Węgrów. Znajdują się tam nasze historyczne miasta. Trzeba uregulować kwestie sporne. Chciałbym rozwiązać kwestie językowe. To nie jest wielkie żądanie, aby Węgrzy, którzy tam mieszkają, mogli korzystać ze swojego języka ojczystego!” — oświadczył.
Istotny niuans dotyczy pomocy finansowej dla Ukrainy. Magyar potwierdził, że Węgry nie będą bezpośrednio uczestniczyć w przyznaniu unijnego kredytu dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro — ponieważ po prostu nie chcą i mają do tego prawo. Jednocześnie polityk dał do zrozumienia, że najprawdopodobniej nie będzie blokował tego kredytu, ponieważ decyzja o jego przyznaniu została już podjęta w grudniu 2025 roku.
Jeśli chodzi o relacje z Rosją, Magyar prezentuje pragmatyczne i powściągliwe podejście. Przyznaje, że Węgry „nie mogą zmienić geografii” i nadal są uzależnione od dostaw rosyjskich surowców energetycznych. Oświadczył, że Budapeszt będzie nadal kupował rosyjską ropę. Magyar zasugerował również, że po zakończeniu wojny Europa może zrewidować sankcje wobec Rosji, ponieważ wyższe ceny energii osłabiają konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Najciekawsza jest jego postawa wobec osobistych kontaktów z Putinem. Tutaj sytuacja nie wygląda już tak korzystnie dla Kremla, jak za czasów Orbána.
„Jeśli Władimir Putin do mnie zadzwoni, odbiorę telefon, ale sam do niego nie zadzwonię jako pierwszy. Jeśli jednak dojdzie do rozmowy, poprosiłbym go, aby przestał zabijać i zakończył wojnę. Proszę, po czterech latach nadszedł czas, by zakończyć zabijanie i tę wojnę! Choć nie sądzę, by zakończył ją na moją prośbę. Mam jednak nadzieję, że zostanie do tego zmuszony” — oświadczył Péter Magyar.

Podsumowując, Péter Magyar nie jest „przyjacielem Ukrainy” w takim sensie, w jakim chciałby tego Kijów. Nie stanie się adwokatem ukraińskich interesów w Brukseli, nie zrezygnuje z obrony praw mniejszości węgierskiej i nie poprze przyspieszonego przystąpienia Ukrainy do UE. Jednocześnie nie jest też przeciwnikiem ani wrogiem, za jakiego często uchodził Orbán. Magyar uznaje Ukrainę za ofiarę agresji, potępia wezwania do ustępstw terytorialnych, jest gotów do spotkania z Zełenskim i najprawdopodobniej nie będzie blokował już podjętych decyzji UE dotyczących pomocy dla Kijowa.
Główna różnica między Magyarem a Orbánem polega na pragmatyzmie zamiast ideologicznej konfrontacji. Orbán przez lata budował wizerunek „obrońcy węgierskich interesów” poprzez ciągłe konflikty z Brukselą i Kijowem oraz demonstracyjne zbliżenie z Moskwą. Magyar natomiast obiecuje przywrócić Węgry na tor konstruktywnej polityki europejskiej. Oznacza to, że dialog między Kijowem a Budapesztem ma szansę stać się bardziej przewidywalny i mniej toksyczny.
Oczywiście pozostaje otwarte pytanie, na ile Magyar będzie w stanie zrealizować swoje obietnice. Przejmuje kraj z problemami gospodarczymi, głęboko zakorzenioną korupcją oraz aparatem państwowym, który przez dekady był budowany pod Orbána. Jego własna partia to zróżnicowana koalicja, zjednoczona raczej niechęcią do Orbána niż wspólną ideologią. A jego nagła osobista transformacja z lojalnego współpracownika Orbána w jego głównego przeciwnika rodzi poważne pytania o głębię jego przekonań.
Jedno można jednak stwierdzić z pewnością: 12 kwietnia 2026 roku na Węgrzech rzeczywiście rozpoczęła się nowa era. I choć Péter Magyar nie jest liderem, na którego Ukraina mogłaby liczyć jako na bezwarunkowego sojusznika, z pewnością nie jest też przeciwnikiem, z jakim Kijów miał do czynienia przez ostatnie 16 lat. A w obecnych warunkach to już bardzo wiele.