Polskie myśliwce po raz trzeci w ciągu tygodnia wystartowały, by przechwycić rosyjski samolot
Polskie Siły Powietrzne po raz trzeci w ciągu tygodnia poderwały swoje myśliwce w celu przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, który operował nad Morzem Bałtyckim bez identyfikacji.
O incydencie poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Do zdarzenia doszło 31 października około godziny 9:00. Para polskich MiG-29, pełniąca dyżur bojowy, została poderwana w powietrze w celu identyfikacji rosyjskiego samolotu, który leciał bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonym transponderem, stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego w regionie.
Polscy piloci przechwycili i zidentyfikowali statek powietrzny, który następnie eskortowali zgodnie z procedurami NATO. Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Jak podkreśliło dowództwo, jest to trzeci podobny przypadek w ciągu ostatniego tygodnia, co świadczy o wzroście aktywności rosyjskiego lotnictwa w rejonie Morza Bałtyckiego.
Przypomnijmy, że 24 października Japonia poderwała swoje myśliwce w reakcji na przelot rosyjskich strategicznych bombowców Tu-95, zdolnych do przenoszenia broni jądrowej, które leciały wzdłuż jej granic powietrznych.
Wcześniej sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, oświadczył, że Sojusz może zestrzeliwać rosyjskie samoloty stanowiące zagrożenie. Jednocześnie zaznaczył, że w przypadku naruszenia przestrzeni powietrznej państw członkowskich nie ma obecnie takiej potrzeby.
NATO prowadzi również rozmowy nad wprowadzeniem nowych zasad, które mają uprościć procedury dotyczące zestrzeliwania rosyjskich myśliwców naruszających przestrzeń powietrzną krajów Sojuszu.