Polska gotowa pozostać ostatnim krajem z obecnością wojsk USA w Europie

Polska uważa, że będzie ostatnim krajem w Europie, z którego Stany Zjednoczone mogłyby wycofać swoje wojska, jeśli Waszyngton podejmie taką decyzję.
Taką opinię wyraził wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski w wywiadzie dla agencji Reuters.
Zaznaczył, że temat redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie jest obecny od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa, kiedy to Waszyngton zaczął naciskać na sojuszników w sprawie zwiększenia wydatków na obronność.
„Wszystkie nasze rozmowy z Amerykanami wskazują, że Polska jest ostatnim krajem, z którego Stany Zjednoczone chciałyby wycofać swoje siły zbrojne” – podkreślił Zalewski.
Według niego obecność wojsk USA w Polsce ma strategiczne znaczenie jako czynnik odstraszający rosję po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Warszawa dąży również do tego, by stać się głównym ośrodkiem obecności USA w Europie – potencjalnie pełniąc rolę logistyczną, serwisową lub produkcyjną na potrzeby amerykańskiego przemysłu obronnego.
„Mówimy o modernizacji samolotów F-16 oraz centrum serwisowym dla różnych amerykańskich pojazdów bojowych, w tym czołgów Abrams” – podsumował Zalewski.
We wrześniu tego roku w Polsce odbędą się jedne z największych ćwiczeń wojskowych – „Żelazny Obrońca”, w których weźmie udział około 34 tysiące żołnierzy z Polski i państw sojuszniczych.
W 2026 roku zaplanowano w Polsce szeroko zakrojoną kwalifikację wojskową – do komisji lekarskich ma zostać wezwanych ponad 235 tysięcy osób. Wezwania będą wysyłane nie tylko do mężczyzn, ale również do kobiet z wykształceniem lub specjalizacją, które mogą być przydatne dla armii.
