W tym tygodniu w Łotwie czterokrotnie przechwycono nieznane drony
Rankiem 23 maja w Łotwie odnotowano kolejny przypadek wtargnięcia drona. Wcześniej w tym tygodniu alarm powietrzny z powodu dronów ogłaszano w kraju niemal codziennie.
Informują o tym lokalne kanały Telegram.
- We wtorek, 19 maja, alarm dotknął mieszkańców Vidzeme i Łatgalii.
- 20 maja Narodowe Siły Zbrojne Łotwy ogłosiły zagrożenie w okręgach Rezekne, Ludza i Krāslava.
- Alarm powietrzny z powodu dronów ogłoszono w czwartek, 21 maja — ostrzeżenie dotyczyło okręgów Ludza, Kraslawa i Rezekne.
- 23 maja dron spadł do jeziora Dridzis w okręgu Krasławskim na południowym wschodzie kraju, 20 km od granicy z Białorusią i 50 km od granicy z Rosją.
Wiadomo, że dziś po uderzeniu w wodę urządzenie eksplodowało. Policja znalazła szczątki. Nie ma ofiar.
Krajowe Siły Zbrojne Łotwy oświadczyły, że czujniki nie wykryły drona, dlatego mieszkańcom nie wysłano SMS-ów z alarmem powietrznym.
Przypomnijmy, że 23 maja na Litwie trwały zakrojone na szeroką skalę poszukiwania ewentualnych szczątków drona, który mógł spaść na terytorium kraju. Wojsko i inne służby przeszukują jednocześnie kilka obszarów i przeprowadzają wywiady z lokalnymi mieszkańcami.
W Łotwie rozważa się wersję, że przyczyną uderzenia dronów w puste zbiorniki ropy mogła być specyfika ich systemu nawigacyjnego. Chodzi o potencjalny „element AI” w oprogramowaniu dronów, który mógł wpłynąć na ich zboczenie z trasy, jednak na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia tej wersji.
Wcześniej Litwa wezwałaEuropę do przygotowania się na incydenty z dronami.
Czytaj nas na Telegram i Sends