Polska nie weźmie udziału w misji w Cieśninie Ormuz
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski nie wykluczył możliwości dialogu ze Stany Zjednoczone w sprawie Cieśnina Ormuz, podkreślił jednak, że kraj nie planuje udziału w żadnej misji wojskowej w tym regionie.
Powiedział to podczas rozmowy z dziennikarzami w Bruksela, cytowany przez RMF24.
Szefowa dyplomacji Unia Europejska Kaja Kallas w poniedziałek, 16 marca, wyraziła opinię, że UE mogłaby wykorzystać swoje misje na Bliskim Wschodzie, zmieniając ich mandat, aby mogły one przyczynić się do przywrócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz.
Zdaniem Sikorskiego jest to „ciekawa propozycja”.
„Prezydent Donald Trump zwrócił się do NATO o pomoc, ale kilka państw NATO już odpowiedziało. I żeby było jasne: Polska nie planuje brać udziału w takiej misji” — podkreślił polski minister.
Zaznaczył on również, że Unia Europejska posiada już dwie misje działające w bezpośrednim sąsiedztwie Cieśniny Ormuz.
„Osobiście uważam — i już wyrażałem tę opinię — że nie byłoby złym pomysłem rozpoczęcie dialogu ze stroną amerykańską w sprawie hipotetycznych możliwych przekształceń tych misji, tak jak zaproponowała wysoka przedstawicielka, kiedy zapanuje pokój. Musimy jednak najpierw poradzić sobie z ogromnymi zatorami po obu stronach cieśniny” — dodał Sikorski.
Przypomnijmy, że Niemcy odrzuciły żądanie Trumpa dotyczące udziału w operacji w Cieśninie Ormuz.
Hiszpania również odmówiła udziału w misji w tym regionie.
Ministerstwo spraw zagranicznych Finlandia stwierdziło natomiast, że wsparcie dla Ukraina jest ważniejsze dla Europy niż odblokowanie żeglugi w Cieśninie Ormuz.
Niemcy przeznaczą także 200 mln euro dla Ukrainy na drony rozpoznawcze oraz ochronę cywilną.
Ponadto Niemcy przeszkoliły ponad 600 ukraińskich artylerzystów do obsługi nowej haubicy RCH 155.
Czytaj nas na Telegram i Sends