Polska nie planuje uwalniać ropy z rezerw mimo decyzji MAE
Polska w najbliższym czasie nie planuje uwalniać ropy ze strategicznych rezerw, ponieważ sytuacja z dostawami w kraju pozostaje stabilna.
Poinformował o tym minister energii Polski Miłosz Motyka.
W ten sposób skomentował decyzję państw Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) o wprowadzeniu na rynek 400 mln baryłek ropy, aby ograniczyć wzrost cen na tle wojny między USA, Izraelem i Iranem.
Według Motyki decyzja MAE o wspólnym wykorzystaniu zapasów interwencyjnych została podjęta jednomyślnie przez wszystkie państwa członkowskie organizacji i ma pomóc w stabilizacji sytuacji na rynku ropy.
Jednocześnie Polska na razie nie planuje przyłączać się do tego kroku.
Minister zaznaczył, że krajowy system paliwowy działa bez zakłóceń. Jak wyjaśnił, jest to możliwe dzięki rozwiniętej infrastrukturze magazynowania i transportu, dostępowi do morskich dostaw ropy z różnych regionów świata oraz znacznym rezerwom.
Ministrowie finansów państw Grupy G7 podczas wirtualnego spotkania 9 marca ogłosili gotowość do podjęcia nadzwyczajnych działań w celu utrzymania stabilności światowych dostaw energii. Głównym narzędziem reagowania na szok energetyczny wywołany wojną na Bliskim Wschodzie może być uwolnienie ropy ze strategicznych rezerw państw członkowskich.
Unia Europejska obecnie nie odczuwa niedoboru dostaw surowców, ponieważ wszystkie państwa członkowskie dysponują awaryjnymi zapasami na 85–90 dni.
Przypomnijmy, że na Ukrainie podniesiono ceny paliw, powołując się na sytuację na Bliskim Wschodzie.
Czytaj nas na Telegram i Sends