Pracownicy MSZ Węgier udawali dziennikarzy na briefingach Szijjártó
Pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych Węgier za czasów byłego szefa resortu Pétera Szijjártó zmuszano do obecności na jego konferencjach prasowych zamiast przedstawicieli mediów, aby stworzyć pozory pełnej sali. Większość niezależnych mediów nie była dopuszczana na takie wydarzenia.
Gabinet ministra wysyłał z wyprzedzeniem do kierowników wydziałów MSZ pisma z żądaniem zapewnienia obecności pracowników w celu zajęcia 50–60 miejsc na sali. Pracownicy musieli zająć miejsca na pół godziny przed rozpoczęciem wydarzenia, siedzieć w całkowitej ciszy i nie opuszczać swoich miejsc do momentu wyjścia ministra. Jeśli brakowało chętnych do udziału w wydarzeniu, kierownicy dokonywali przymusowych wyznaczeń.
Na konferencjach prasowych praktycznie nie było przedstawicieli prasy, z wyjątkiem dziennikarza państwowej agencji informacyjnej MTI. Przy tym pracownicy służby prasowej węgierskiego resortu dyplomacji podpowiadali mu, o co dokładnie ma pytać.
Źródło: 444.
Węgierska policja zbada sprawę dotyczącą możliwego przyjęcia łapówki przez byłego ministra spraw zagranicznych Węgier Pétera Szijjártó. W przypadku udowodnienia winy grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Na Węgrzech oficjalnie utworzono Narodową Agencję ds. Odzyskiwania Aktywów, która będzie zajmować się poszukiwaniem i odzyskiwaniem środków państwowych nielegalnie przywłaszczonych w poprzednich latach. Nowy organ stał się jedną z kluczowych reform antykorupcyjnych rządu premiera Pétera Magyara po jego zwycięstwie w wyborach parlamentarnych.
Czytaj nas na Telegram i Sends