Prezydent Łotwy poinformował o brakach strażników granicznych na granicy z Białorusią
Prezydent Łotwy Edgars Rinkevičs poinformował o poważnym niedoborze personelu do ochrony granicy z Białorusią, pomimo znacznego postępu w rozbudowie infrastruktury granicznej. Informację tę podał serwis LSM English po zakończeniu wizyty prezydenta 18 sierpnia w miejscowości Piedruja na granicy z Białorusią.
W ciągu ostatnich trzech lat na odcinku, za który odpowiada oddział straży granicznej w Piedruja, wybudowano drogę patrolową, mosty, wieże z kamerami i czujnikami, a także ogrodzenie. Oddział kontroluje 25 kilometrów granicy, z czego 17 kilometrów przebiega po środku rzeki Daugawy. Rinkevičs poinformował, że kamery i czujniki zainstalowano obecnie na 55% długości granicy łotewsko-białoruskiej, a pozostałe odcinki planuje się wyposażyć do końca roku.
Jednocześnie kierownictwo Państwowej Straży Granicznej poruszyło kwestię niedoboru pracowników do monitorowania granicy. Obecnie strażnikom granicznym pomagają koledzy z sąsiednich krajów, siły zbrojne oraz policja. Prezydent podkreślił, że ogrodzenie, czujniki i systemy monitoringu wizyjnego nie przyniosą oczekiwanych rezultatów bez ludzi zdolnych do reagowania na zdarzenia, w szczególności na uszkodzenia infrastruktury.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Dowódca Państwowej Straży Granicznej Guntis Pujats oświadczył, że w obecnych warunkach służba potrzebuje 500 nowych pracowników, choć obecnie rozważa się obsadzenie 200 wolnych stanowisk. Jak powiedział, zdarzają się sytuacje, w których dwóch strażników granicznych zatrzymuje grupę liczącą 20 osób, a posiłki docierają dopiero później.
Nierozstrzygnięta pozostaje również kwestia funkcjonowania przejścia granicznego Paternieki, które pod koniec lipca i na początku sierpnia było zamknięte przez kilka dni z przyczyn technicznych. Rinkevičs oświadczył, że Łotwa rozważa wszystkie warianty dalszych działań w zależności od rozwoju sytuacji, a w razie potrzeby decyzje będą podejmowane przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego lub rząd.
Zdaniem prezydenta zaostrzenie sytuacji na granicy łotewsko-białoruskiej w ostatnich miesiącach wiąże się z dążeniem reżimu Łukaszenki do wywarcia wpływu na społeczeństwo łotewskie przed wyborami do Sejmu. Stwierdził również, że reżim Łukaszenki oraz Federacja Rosyjska – państwo-agresor – dążą do zasiania nieufności wobec łotewskich służb bezpieczeństwa i wykazania ich niezdolności do poradzenia sobie z presją. Według danych służby granicznej w piątek, sobotę i niedzielę zapobieżono nielegalnemu przekroczeniu granicy przez 182 osoby.
Czytaj nas na Telegram i Sends