Putin oskarżył Ukrainę o zerwanie negocjacji pokojowych
Władimir Putin oświadczył, że Ukraina rzekomo przeprowadza zmasowane ataki na Rosję i swoimi działaniami przeszkadza w negocjacjach pokojowych. Twierdził również, że ukraińskie ataki rzekomo uszkodziły około 100 statków, a Rosja już „odbudowała” wyrządzone szkody. Oświadczenia te rosyjski prezydent złożył w kulisach Międzynarodowego Forum Kultur Zjednoczonych w Petersburgu.
Prezydent Rosji Władimir Putin ponownie oskarżył Ukrainę o rzekome zerwanie negocjacji pokojowych. Zadeklarował również zmasowane ataki na terytorium FR i próbował przedstawić Rosję jako stronę, która jakoby jest gotowa do kontynuowania procesu negocjacyjnego. Swoje oświadczenia Putin złożył podczas rozmowy z dziennikarzami na marginesie XII Międzynarodowego Forum Kultur Zjednoczonych w Petersburgu, które odbywa się w dniach 24–26 września.
Według słów rosyjskiego prezydenta Moskwa była rzekomo gotowa wznowić negocjacje z Kijowem po wyborach. Jednak, jak twierdzi Putin, Ukraina jakoby próbowała zaatakować Moskwę oraz lokale wyborcze. Oświadczył również, że siły ukraińskie rzekomo regularnie przeprowadzają zmasowane uderzenia na Rosję. Przy tym Putin twierdził, że strona rosyjska już „odbudowała” szkody, które wedle jego słów zostały wyrządzone przez te ataki.
Odrębnie rosyjski prezydent wspomniał o atakach morskich. Oświadczył, że ukraińskie uderzenia rzekomo uszkodziły około 100 statków handlowych w ciągu 40 dni. Według niego chodzi właśnie o uszkodzenia, a nie zniszczenie jednostek. Wcześniej Putin składał już podobne oświadczenia, twierdząc, że w wyniku ataków zginęli marynarze, w tym obywatele Azerbejdżanu i Turcji.
Jednocześnie wcześniej Putin deklarował, że Rosja nie atakowała cywilnych statków handlowych. Według jego wersji rosyjscy wojskowi uderzali jedynie w jednostki, które rzekomo przewoziły dla Ukrainy broń i amunicję. Mówiąc o negocjacjach, Putin oświadczył, że wszystkie rosyjskie propozycje dotyczące pokojowego uregulowania jakoby pozostają „na stole”. Jednocześnie dodał, że Moskwa musi jeszcze określić, co dokładnie odpowiada jej interesom. „Wszystkie propozycje dotyczące pokojowego uregulowania są na stole, ale Rosja musi jeszcze przemyśleć, co leży w jej interesie” — powiedział Putin.
Oświadczył również, że rzekomo „żadne prowokacje nie poprawią położenia Kijowa”. Podobne oskarżenia Putin wysuwał już wcześniej. W szczególności we wrześniu twierdził, że ukraińskie władze jakoby robią wszystko, aby do rozmów pokojowych nie doszło. Ponadto Putin zapewniał, że Rosja rzekomo nie przygotowuje się do wojny z Europą. Według jego słów nie ma do tego ani motywów, ani podstaw.
Jednocześnie oskarżył nienazwane „agresywne kręgi w Europie” o to, że jakoby chcą wykorzystać Ukrainę jako „mięso armatnie” do powstrzymywania rozwoju Rosji. W swoich oświadczeniach Putin nie przedstawił niezależnych dowodów na potwierdzenie wysuniętych przez siebie zarzutów. Władze rosyjskie regularnie oskarżają Ukrainę o zerwanie negocjacji, podczas gdy strona ukraińska i jej partnerzy wzywają Moskwę do wyrażenia zgody na wstrzymanie działań wojennych i kontynuowanie wysiłków dyplomatycznych.
W Petersburgu 25 września rozpoczęły się zakłócenia w działaniu mobilnego internetu w dniu planowanego przyjazdu prezydenta Rosji Władimira Putina. Użytkownicy zgłaszają, że strony i aplikacje się nie otwierają, a działają jedynie zasoby z tzw. „białych list”.