W rosyjskim Smoleńsk doszło do prowokacji wobec Polaków, którzy przybyli oddać hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej w 16. rocznicę tragedii.
O sprawie informuje RMF24.
O incydencie opowiedział ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski.
Jak przekazał, w pobliżu memorialu podczas przybycia polskiej delegacji pojawiły się grupy osób zachowujących się prowokacyjnie.
„Były to nieprzyjazne grupy, które bezskutecznie próbowały kogoś sprowokować i posługiwały się hasłami propagandowymi dotyczącymi naszej pomocy dla Ukrainy” — powiedział dyplomata, dodając, że nie wyglądało to na spontaniczną akcję.
Między innymi demonstranci trzymali transparenty z oskarżeniami, jakoby Polska udostępniała swoją przestrzeń powietrzną do ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu na terytorium Rosji — jest to narracja rozpowszechniana przez rosyjską propagandę po nasileniu ataków na porty w pobliżu Sankt Petersburga.
Według ambasadora uczestnikami akcji byli głównie młodzi ludzie w kominiarkach. Polska delegacja, która przyszła pod pomnik, zignorowała prowokacje.
Ukraińcy przebywający w Polsce mogą utracić prawo pobytu i pracy, jeśli nie zaktualizują swoich danych.
Od 2026 roku przy wjeździe do Polski dla obywateli Ukrainy będzie obowiązywać nowy system kontroli Unii Europejskiej.