$ 44.55 € 51.75 zł 11.99
+23° Kijów +23° Warszawa +30° Waszyngton
Rosyjska propaganda w Europie działa bardzo agresywnie: Ksenia Ulytowska o froncie informacyjnym, lobbingu i integracji Ukrainy z Unią Europejską

Rosyjska propaganda w Europie działa bardzo agresywnie: Ksenia Ulytowska o froncie informacyjnym, lobbingu i integracji Ukrainy z Unią Europejską

04 września 2026 15:15

„Reformy przybliżają nasze przystąpienie do UE, a wojna zmusza nas do działania w bezprecedensowym tempie” — twierdzi Ksenia Ulytowska, przewodnicząca Centrum Społeczeństwa Obywatelskiego (Ukrainian Civil Society Hub) przy Parlamencie Europejskim. Obecnie w Brukseli reprezentuje Ukrainę na kilku platformach instytucjonalnych UE i dobrze zna kulisy procesu integracji europejskiej.

Ksenia Ulytowska – przedstawicielka regionu Dniepropietrowska i koordynatorka biura Dniepropietrowskiego Okręgowego Stowarzyszenia Samorządów Lokalnych przy Europejskim Komitecie Regionów, przewodnicząca przedstawicielstwa Stowarzyszenia Banków Ukraińskich oraz przedstawicielka Federacji Związków Ubezpieczycielskich Ukrainy przy Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym, lobbystka i działaczka społeczna.

W wywiadzie dla UA.News Ksenia Ulytowska opowiada o tym, jak ukraińskie regiony wpływają na decyzje UE, dlaczego Kijów powinien nie tylko uczyć się od Europy, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami, jak działa europejski lobbing oraz dlaczego już teraz należy przygotowywać się na powojenny skok gospodarczy. Poniżej – jej wypowiedź.

image


Ukraina w instytucjach europejskich: od kandydata do partnera
 

Praca w instytucjach europejskich daje naszym kolegom możliwość postrzegania Ukrainy nie tylko jako kraju kandydującego, ale jako partnera, który jest już zintegrowany z codzienną pracą instytucji europejskich.

Europejski Komitet Regionów to organ doradczy, który reprezentuje głos regionów, samorządów lokalnych, decentralizacji oraz polityki regionalnej. Reprezentuję w nim obwód dniepropetrowski.

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny to przestrzeń dialogu między przedsiębiorstwami, związkami zawodowymi, społeczeństwem obywatelskim i instytucjami w zakresie polityki gospodarczej i społecznej.

W Parlamencie Europejskim działam na szczeblu politycznym, gdzie kształtowane są ramowe decyzje dotyczące Ukrainy, jej przyszłości w UE, finansowych instrumentów wsparcia itp. W praktyce zapewniamy instytucjonalną obecność Ukrainy.

W Komitecie Ekonomiczno-Społecznym zajmujemy się pozyskiwaniem inwestycji, instrumentami finansowymi, odbudową i modernizacją, przygotowaniami do członkostwa w UE oraz rzeczywistym dostosowaniem przepisów.

Rozumiem, jak działa Europa, jej kulturę polityczną i mentalność, i staram się przełożyć tę logikę na ukraińskie realia. Europa myśli z wyprzedzeniem o dziesięciolecia, a my często jesteśmy zmuszeni myśleć z dnia na dzień.

Moim zadaniem jest zrozumienie Europejczyków i wyjaśnienie im, do czego dąży Ukraina. Jednocześnie słucham ludzi, którzy codziennie znajdują się pod ostrzałem. Kiedy mówi się im: „Musicie wprowadzić reformy, które przyniosą efekty być może w 2030 roku”, odpowiadają: „Jaki 2030 rok? Nie wiemy, co będzie jutro”.

Właśnie w tym polega równowaga. Wyjaśniam Europejczykom, dlaczego niektórych procesów na Ukrainie nie można oceniać wyłącznie w perspektywie długoterminowej. A Ukraińcom – że reformy i tak trzeba wdrażać już teraz. Bo w przeciwnym razie możemy stracić rynki, czas i możliwości konkurencyjne.

image

 

Integracja europejska w czasie wojny: Ukraina szybciej zmierza do UE
 

Integracja europejska jest dla Ukrainy niezbędna. I moim zdaniem robimy to w odpowiednim czasie. Gdybyśmy działali w warunkach pokoju, proces ten przebiegałby znacznie wolniej. Obecnie dysponujemy silnym wsparciem i możliwościami finansowymi do przeprowadzania reform.

Na przykład program Ukraine Facility jest przeznaczony dla Ukrainy, mimo że nie jest ona jeszcze członkiem Unii Europejskiej. Czerpiemy znaczne korzyści z tej współpracy, wdrażamy reformy i stopniowo zbliżamy się do standardów UE.

Logika jest następująca: wprowadzamy reformę – otrzymujemy finansowanie. Tak właśnie działa Unia Europejska: państwa członkowskie spełniają określone wymagania i otrzymują wsparcie ze wspólnego budżetu. Teza ta jest jednak prawdziwa jako ogólna zasada strategiczna europejskiej pomocy finansowej i logiki politycznej („usługa za usługę” w zakresie praworządności i standardów), nie odzwierciedla jednak całej złożoności biurokratycznych i politycznych mechanizmów podejmowania decyzji w Unii Europejskiej.

W przypadku Ukrainy zachodzi obecnie podobny proces. 

Reformy przybliżają nasze przystąpienie do UE, a wojna jednocześnie zmusza nas do działania z niespotykaną dotąd szybkością. Dla Ukrainy jest to dowód na to, że nawet w stanie wojny potrafimy szybko i profesjonalnie reagować na wyzwania. Dla Europy jest to również sygnał, że Ukraina jest zdolna do zmian.

Jednocześnie reformy są potrzebne również samej Unii Europejskiej. Europa często dochodzi do tego dzięki wieloletniemu doświadczeniu.

Na przykład obecnie wspólnie z Federacją Związków Ubezpieczycieli Ukrainy analizujemy doświadczenia europejskie. Kraje UE mogą pracować nad daną reformą przez dziesięciolecia, a następnie uznać, że jest ona nieskuteczna. 

Staramy się wykorzystać te doświadczenia, aby nie wdrażać mechanizmów, które okazały się nieskuteczne. Analizujemy praktykę Belgii, Niemiec i Francji, gromadząc argumenty i dokumenty, które mogą pokazać, jak konkretne rozwiązania sprawdzają się w praktyce. 

Dla Ukrainy ważne jest nie tylko kopiowanie europejskich zasad, ale także uczenie się na doświadczeniach UE i unikanie powtarzania jej błędów.
 

Różnica w mentalności: europejska biurokracja kontra ukraińska szybkość
 

Organizujemy spotkanie na Zoomie, w którym z jednej strony biorą udział koledzy z Belgii lub innych krajów europejskich, myślący w ramach lokalnych przepisów, ograniczeń i procedur biurokratycznych, a z drugiej – Ukraińcy, którzy pracują nawet podczas ostrzałów.

U nas ludzie mogą powiedzieć: „Za chwilę stracę połączenie, przebiegnę w inne miejsce – i będziemy kontynuować”. A przy tym pozostają pozytywni i niezwykle wydajni.

Europejczycy myślą długofalowo. Na przykład mówią o zmianach regulacyjnych, które Ukraina ma wprowadzić do 2030 roku. Rozumiem to, ponieważ wiem, jak powoli w Europie mogą przebiegać nawet proste procesy.

Jednocześnie jednak musimy patrzeć w przyszłość. Na przykład europejski Omnibus – to obszerny pakiet zmian regulacyjnych. Europejski biznes sam stwierdził, że nie jest gotowy na tak szybkie przejście na proponowane standardy, dlatego dokument został zrewidowany.

Ukraina powinna już teraz przygotowywać się do takich zasad. Będzie bowiem bardzo bolesne, jeśli po przystąpieniu do UE okaże się, że nie jesteśmy gotowi na jej standardy.

Przykładem jest historia plastikowych butelek i przymocowanych do nich nakrętek. W Europie proces ten trwał około 14 lat. Część firm sprzeciwiała się zmianom, inne stopniowo dostosowywały produkcję do nowych wymagań.

Ci, którzy zaczęli przygotowywać się z wyprzedzeniem, ostatecznie odnieśli sukces. Firmy, które nie zmodernizowały produkcji i próbowały jedynie przeciwdziałać zmianom, w rezultacie straciły rynek.

To dobry przykład dla ukraińskiego biznesu: nawet jeśli jakiś wymóg wydaje się odległy, warto przygotować się do niego z wyprzedzeniem.
 

image


Banki i ubezpieczyciele: na ile Ukraina jest gotowa na rynek
  europejski

Ukraiński sektor bankowy już teraz funkcjonuje zgodnie z wieloma europejskimi zasadami. System bankowy, regulacje, nadzór i przejrzystość w znacznym stopniu odpowiadają europejskiej logice. Działa on już niemal zgodnie z europejskimi standardami.

Rynek ubezpieczeniowy jest w ogóle gotowy w ponad 90% na przystąpienie Ukrainy do UE. Pozostaje w szczególności wdrożenie dyrektywy Solvency II.

image


Co więcej, Ukraina może już dzielić się tutaj własnym doświadczeniem. Możemy pokazać Europie, jak przetrwać w warunkach kryzysowych. Ciągle powtarzam moim europejskim kolegom: opowiedzmy, jak przetrwał nasz system bankowy. Pomimo wojny, przerw w dostawach energii elektrycznej i ciągłych ataków nadal funkcjonuje.

Mamy się czym pochwalić i tym doświadczeniem możemy dzielić się z Europejczykami – zwłaszcza jeśli chodzi o odporność systemu finansowego w warunkach kryzysowych.
 

image

Sektor
bankowy między regulacjami a ryzykiem
  wojennym

Jedną z największych dyskusji jest kwestia równowagi między tempem odbudowy a rygorystycznością regulacji.

Ukraińskie banki starają się bronić przewidywalności polityki regulacyjnej. Gromadzimy europejskie doświadczenia i poszukujemy argumentów, które pomogą przekonać organ regulacyjny o konieczności bardziej wyważonego podejścia. W końcu od funkcjonowania sektora bankowego zależy funkcjonowanie całego biznesu.

Drugim niezwykle drażliwym tematem są ryzyka wojenne. Jak zarządzać aktywami, inwestycjami i produktami ubezpieczeniowymi w warunkach ciągłego zagrożenia?

Wiele współpracuję z przedsiębiorcami i inwestorami. Niektórzy inwestorzy są gotowi wejść na rynek ukraiński, ale nie teraz. Głównym powodem jest brak możliwości pełnego ubezpieczenia ryzyka wojennego.

Trzeci temat to dostęp ukraińskich banków i firm do europejskich instrumentów finansowych. Musimy być nie tylko odbiorcami pomocy, ale także pełnoprawnymi uczestnikami rynku europejskiego.

image

 

Lobbing w UE: dlaczego nie jest to zakulisowa umowa
 

Kiedy dopiero przyjechałam do UE, miałam określone podejście do lobbingu. Na Ukrainie słowo to często kojarzy się z zakulisowymi układami i korupcją, promowaniem interesów oligarchów, posłów czy poszczególnych firm. 

Jednak w UE, USA i innych krajach istnieje kultura lobbingu. Jest to przejrzysty, regulowany i legalny mechanizm wywierania wpływu na politykę. W Parlamencie Europejskim zasiada 720 posłów specjalizujących się w różnych dziedzinach. Ustawy są natomiast uchwalane wspólnie przez wszystkich. Dlatego lobbyści zwracają się do posłów i wyjaśniają, dlaczego dana decyzja jest ważna dla konkretnej branży.

Mogą przyjść przedstawiciele biznesu lub konkretnej branży i przedstawić argumenty, dlaczego dana ustawa powinna zostać poparta. Inni lobbyści mogą równie dobrze przekonywać, dlaczego nie należy tego robić. Poseł analizuje argumenty i podejmuje decyzję. Przy tym spotkania z lobbystami są oficjalnie zgłaszane.

Dla Ukrainy ważne jest stworzenie równie przejrzystych zasad gry. Już zmierzamy w tym kierunku – w szczególności funkcjonuje Rejestr lobbystów, muszą też istnieć jasne procedury współpracy z organami władzy; udział nie tylko biznesu, ale także społeczeństwa obywatelskiego i stowarzyszeń zawodowych – aby interesy były zrównoważone, a nie zmonopolizowane;

Stowarzyszenie Banków Ukraińskich jest już wpisane do tego rejestru. Przekazuje ono stanowisko uczestników rynku ustawodawcom i organom regulacyjnym.

W UE rynek lobbingowy ma znacznie większą skalę. Istnieją prywatne firmy lobbingowe, które za duże pieniądze reprezentują interesy biznesu. Odbywa się to jednak w sposób przejrzysty. Ukraina potrzebuje właśnie takiej kultury odpowiedzialnego i otwartego lobbingu – kiedy promowanie interesów oznacza nie tylko czerpanie korzyści, ale także podejmowanie zobowiązań dotyczących rozwoju rynku, regionu i branży.

 

Ukraiński hub przy Parlamencie Europejskim: przeciwdziałanie rosyjskim narracjom

Ukraińskie centrum społeczeństwa obywatelskiego przy Parlamencie Europejskim działa od 2022 roku. Po wybuchu wojny na pełną skalę przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola udostępniła nam pomieszczenia.

W ciągu pierwszych lat działalności zorganizowaliśmy ponad 300 wydarzeń. Ich celem jest promowanie Ukrainy i przeciwdziałanie rosyjskim narracjom.

Rosyjska propaganda medialna w Europie działa bardzo agresywnie, dlatego codziennie musimy wyjaśniać: „Nie, to nieprawda”. W naszych działaniach wykorzystujemy różne formaty. Są to zarówno akcje społeczne, jak i dyplomacja kulturalna, prezentacja kultury ukraińskiej oraz filmy dokumentalne o skutkach wojny.

Na przykład do Parlamentu Europejskiego przywieziono film „Romczyk” – prawdziwą historię ukraińskiego chłopca z Winnicy, który odniósł ciężkie oparzenia w wyniku uderzenia rakietowego, a jego mama zginęła.

Centrum stało się swego rodzaju platformą dla ukraińskich organizacji społecznych. Organizujemy szczyty, łączymy ukraińskie organizacje społeczne i diaspory z różnych krajów, organizujemy wspólne wydarzenia z organizacjami niemieckimi, holenderskimi i innymi. Jesteśmy otwarci na wszystkich, ale jednocześnie dokładnie weryfikujemy organizacje, zanim zarekomendujemy je Parlamentowi Europejskiemu do organizacji wspólnych wydarzeń.

Musimy nieustannie zmieniać formaty naszych działań, aby głos Ukrainy był nadal słyszalny.

image


Co daje Ukrainie Komitet Regionów
 

W Komitecie Regionów reprezentuję obwód dniepropetrowski. Jest to narzędzie praktycznej pracy, które daje regionom możliwość wywierania wpływu na politykę europejską w obszarach rozwoju regionalnego, odbudowy infrastruktury, transformacji ekologicznej i cyfryzacji.

Komitet stwarza również możliwości partnerstwa między regionami Ukrainy a krajami UE — od wspólnych projektów po programy odbudowy, pomocy i rehabilitacji dzieci.

Komitet formułuje sygnały polityczne dotyczące wsparcia dla Ukrainy, jej odbudowy oraz przyszłego członkostwa w UE. Tworzymy grupy robocze, przygotowujemy pakiety wsparcia, organizujemy konferencje. Moja rola polega na przełożeniu rzeczywistych potrzeb ukraińskich regionów na język polityki europejskiej.

Współpracujemy nie tylko z obwodem dniepropetrowskim, ale pomagamy również innym regionom Ukrainy — obwodowi charkowskiemu, obwodowi odeskim i innym. Chodzi tu o kwestie bezpieczeństwa obywateli, inwestycji, przemysłu, logistyki i energetyki.

Jeśli potrzebna jest konkretna pomoc, zwracamy się do europejskich posłów i komunikujemy się z nimi bezpośrednio. Przedstawiam potrzeby, które należy rozwiązać w trybie pilnym: pomoc humanitarną, generatory, programy rehabilitacyjne dla dzieci. Na przykład Hiszpania czy Grecja mogą zaoferować pomoc w zakresie wypoczynku dzieci. W zeszłym roku współpracowaliśmy również z Górną Austrią.

W rzeczywistości jest to głos europejskich regionów i społeczności na najwyższym szczeblu instytucjonalnym. 

Ukraińskie gminy w czasie wojny: nowa pierwsza linia zarządzania
 

W czasie wojny gminy stały się faktycznie pierwszą linią zarządzania kryzysowego. Zajmują się ewakuacją, zapewnianiem schronienia, odbudową po atakach, pomocą przesiedleńcom, wspieraniem aktywności gospodarczej, biznesu i miejsc pracy.

Jednocześnie gminy stały się pośrednikami w komunikacji z partnerami międzynarodowymi, a często także bezpośrednimi beneficjentami projektów pomocowych i odbudowy. 

Dla mnie społeczności są dziś prawdziwymi bohaterami.

Równie ważną rolę odgrywają organizacje społeczne i wolontariusze. Jednak zasoby wolontariuszy stopniowo się wyczerpują. O ile w pierwszych latach wojny było bardzo wielu ludzi gotowych do pomocy, o tyle obecnie pozyskiwanie wolontariuszy jest znacznie trudniejsze.
 

Relokacja przedsiębiorstw: obwód dniepropetrowski pozostaje regionem możliwości
 

Biznes działa. I to, moim zdaniem, naprawdę zasługuje na szacunek. Pomagam przedsiębiorstwom w relokacji, rozszerzaniu działalności w Europie oraz poszukiwaniu partnerów. Część firm przenosi się na zachód Ukrainy, część rozszerza swoją działalność.

Jest to obiektywny proces związany z bezpieczeństwem, logistyką i ryzykiem inwestycyjnym. Obwód dniepropetrowski jest dziś regionem przyfrontowym, dlatego inwestorzy naturalnie zwracają uwagę również na bezpieczniejsze terytoria.

Jednocześnie aktywnie działa Dniepropietrowska Agencja Inwestycyjna. Zajmuje się ona zapewnieniem przejrzystości, udziałem w przetargach oraz wdrażaniem systemu zarządzania inwestycjami publicznymi DREAM.

Agencja opracowała paszport inwestycyjny obwodu, prezentuje region europejskim partnerom i współpracuje z potencjalnymi inwestorami.

Reprezentujemy również obwód na europejskich wydarzeniach, w szczególności podczas Tygodnia Regionów oraz wydarzeń Komitetu Regionów.

Moim zadaniem jest przekonanie europejskich partnerów, że obwód dniepropetrowski to nie tylko region ryzyka, ale także region możliwości, który będzie miał kluczowe znaczenie dla powojennej odbudowy Ukrainy.

image


Nowe modele wsparcia już teraz – w czasie wojny
 

Inwestorzy są zainteresowani Ukrainą. Jednak obecnie pierwsze pytania, jakie zadają, dotyczą ubezpieczenia od ryzyka wojennego oraz logistyki.

Jednocześnie Ukraina dostrzega już nowe modele wsparcia. Na przykład Finlandia przeznacza środki na odbudowę infrastruktury obwodu dniepropetrowskiego, a Komisja Europejska proponuje mechanizmy ubezpieczenia ryzyka wojennego.

To pokazuje, jak europejscy partnerzy dostosowują się do warunków wojny: jedni przeznaczają środki, inni inwestują, a jeszcze inni ubezpieczają ryzyko. Już teraz musimy przygotowywać się na powojenny skok gospodarczy.
 

Pomoc UE: dlaczego Europie coraz trudniej jest wspierać Ukrainę
 

Oświadczenia krajów bałtyckich dotyczące dodatkowej pomocy UE w celu zrekompensowania strat gospodarczych i obronnych spowodowanych rosyjską agresją z pewnością stanowią dla krajów europejskich bodziec do nieosłabiania wsparcia dla Ukrainy.

Dla Ukrainy jest to pozytywny sygnał. Jednocześnie jednak należy zrozumieć, że Europa ma również własne potrzeby w zakresie finansowania obronności.

Kraje europejskie znacznie zwiększyły wydatki na obronność, przekierowując środki z innych dziedzin. Wywołuje to niezadowolenie części obywateli, gdy ograniczane są wydatki na służbę zdrowia czy edukację. I właśnie w tym miejscu aktywnie działają rosyjskie narracje: rzekomo wszystkie problemy są związane z Ukrainą, a pomoc dla Kijowa należy wstrzymać.

To błędne koło: próbuje się powiązać wewnętrzne problemy Europy ze wsparciem dla Ukrainy, a rosyjska propaganda wykorzystuje to do osłabienia europejskiej solidarności.

Chociaż ostatecznie Europejczycy zdają sobie sprawę, że nie należy tak postępować, i właśnie w ten sposób działa ten mechanizm. 
 

Wojna informacyjna: dlaczego Ukraina powinna rozmawiać z Europą nie tylko o wojnie

W Europie mamy jeszcze jeden obszar działania — walkę informacyjną.

Ciągle muszę wyjaśniać, że Ukraina i Europa nie są konkurentami, lecz partnerami. Ukraina to samowystarczalny kraj, który nawet w czasie wojny nadal rozwija gospodarkę, system finansowy i instytucje państwowe.

Musimy pokazywać nie tylko zniszczenia, ale także nasze możliwości, doświadczenie w zakresie odporności, odbudowy i modernizacji.
 

Czy polityka UE wobec Ukrainy
  może ulec zmianie

Nie sądzę, by europejska polityka wobec Ukrainy zależała wyłącznie od nastrojów poszczególnych polityków. Proces integracji europejskiej już aktywnie postępuje.

Oczywiście sytuacja polityczna może ulec zmianie, do władzy mogą dojść politycy o prorosyjskich poglądach. Takie osoby były i nadal są obecne w instytucjach europejskich.

Jednak ogólne nastroje w Europie pozostają proukraińskie. Europejscy politycy postrzegają Ukrainę jako demokratyczne państwo europejskie o dużym potencjale.

Rosyjskie narracje, jakoby po przystąpieniu do UE Ukraina miała stać się problemem dla Europy, „drugą Grecją”, zniszczyć rynek lub pójść w ślady innych krajów, nie odpowiadają rzeczywistości.

Uważam, że Ukraina cieszy się silnym poparciem Unii Europejskiej. Chciałbym, aby Ukraińcy sami zdawali sobie z tego sprawę. Nie jesteśmy dodatkiem do UE. Nie wchodzimy do Europy jako „nieszczęśliwy kraj”, któremu trzeba tylko pomagać. Jesteśmy już częścią europejskiej przestrzeni politycznej i jej aktywnym uczestnikiem.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację