USA po raz pierwszy ograniczyły Izrael w atakach na irański sektor energetyczny i naftowy
Administracja Donalda Trumpa zwróciła się do władz Izraela oraz do Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela (Cahal) z prośbą o zaprzestanie uderzeń na infrastrukturę naftową i energetyczną Iranu.
Jak informuje Axios, Waszyngton po raz pierwszy od początku operacji „Epic Fury” powstrzymał działania swojego sojusznika, kierując się trzema kluczowymi względami: ochroną ludności cywilnej, zachowaniem aktywów naftowych do przyszłej współpracy z krajem po zmianie reżimu (na wzór Wenezueli) oraz zapobieganiem ewentualnym atakom Teheranu na obiekty naftowe państw sąsiednich.
Prezydent USA Donald Trump rozważa całkowite zniszczenie infrastruktury paliwowej jedynie jako „opcję dnia sądu” w odpowiedzi na ewentualną agresję Iranu w Zatoce Perskiej. W takim przypadku zapowiedział „dwudziestokrotnie silniejszy” odwet.
Podczas gdy rosja liczy na dalszy wzrost cen ropy w wyniku eskalacji konfliktu, Biały Dom i Pentagon starają się działać w sposób precyzyjny. Minister obrony Pete Hegseth podkreślił, że Stany Zjednoczone nie brały udziału w ostatnich atakach na magazyny paliw, natomiast senator Lindsey Graham zaznaczył, że gospodarka Iranu powinna w przyszłości stać się zasobem dla jego społeczeństwa po upadku dyktatury.
Iran ogłosił również, że zaprzestanie ataków na państwa sąsiednie pod warunkiem braku agresji z ich strony.
Iran oficjalnie potwierdził także współpracę wojskową z rosją podczas wojny.
Przypomnijmy, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski omawiał z królem Jordanii zagrożenie ze strony irańskich rakiet oraz dronów Shahed.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył także, że Stany Zjednoczone są gotowe podpisać gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy jedynie w ramach porozumienia z rosją.
Zełenski odmówił również oceny pracy ukraińskiego zespołu negocjacyjnego.
Czytaj nas na Telegram i Sends