$ 44.75 € 51.57 zł 11.98
+16° Kijów +17° Warszawa +31° Waszyngton

Sąd państwa agresora nie dopuścił partii „Jabloko” do wyborów w Rosji

Lew Shewtsow 12 sierpnia 2026 22:09
Sąd państwa agresora nie dopuścił partii „Jabloko” do wyborów w Rosji

Sąd Najwyższy Rosji, państwa-agresora, utrzymał w mocy pozew przeciwko antywojennej partii opozycyjnej „Jabloko”. Jej kandydaci nie zostaną dopuszczeni do wyborów parlamentarnych, które odbędą się w dniach 18–20 września, informuje Deutsche Welle.

Pozew złożyła prokremlowska partia „Rodina”. Oskarżyła ona „Jabloko” o naruszenie praw autorskich w materiałach wyborczych, a także zarzuciła jej rzekomą działalność ekstremistyczną i nielegalne finansowanie z zagranicy. Przewodniczący partii „Jabloko” Mikołaj Rybakow oświadczył, że partia nie naruszyła rosyjskich przepisów, i poinformował o zamiarze odwołania się od tej decyzji.

Podczas dziewięciogodzinnej rozprawy przed budynkiem Sądu Najwyższego zgromadziło się co najmniej 500 zwolenników partii. Rozdawali jabłka i śpiewali piosenki. Pod koniec rozprawy funkcjonariusze sił porządkowych grozili obecnym zatrzymaniami, a młodych mężczyzn ostrzegali, że mogą zostać przewiezieni do komisariatu wojskowego.

Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.

Jeden z założycieli partii „Jabloko”, Grigorij Jawlinski, stwierdził, że władze obawiają się programu partii, który wzywa do wyboru pokoju, wolności i życia bez strachu. Poparcie dla partii „Jabloko” wyrazili również rosyjscy działacze opozycyjni i kulturalni przebywający za granicą, w szczególności Julia Nawalnaja, Liubow Sobol, Ilja Jaszyn, Andriej Piwowarow, Dmitrij Bykow oraz obrońca praw człowieka Oleg Orłow.

Piwowarow zaznaczył w komentarzu dla DW, że udział „Jabluka” w wyborach mógłby pokazać skalę nastrojów antywojennych w Rosji, choć nie spowodowałby szybkich zmian politycznych ani zakończenia wojny przeciwko Ukrainie. Niedopuszczenie kandydatów tej partii utrudni również niezależną obserwację głosowania: „Jabloko” nie będzie mogło wysłać swoich przedstawicieli do lokali wyborczych.

Politolodzy Iwan Preobrazhenski i Michaił Winogradow przedstawili DW różne hipotezy dotyczące motywów tej decyzji. Preobrazhenski uważa, że władze mogły nie docenić liczby osób gotowych poprzeć siłę opowiadającą się za zakończeniem wojny. Winogradow zasugerował, że słaby wynik „Jabloka” mógłby dać Kremlowi podstawy do przedstawiania poparcia społecznego dla wojny jako powszechnego.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację