$ 44.69 € 51.97 zł 12.03
+16° Kijów +17° Warszawa +28° Waszyngton

Sąd Indii nakazał wycofać zarzuty karne wobec uczestników protestów studenckich

Lew Shewtsow 02 września 2026 14:18
Sąd Indii nakazał wycofać zarzuty karne wobec uczestników protestów studenckich

Sąd Najwyższy Indii nakazał rządowi wycofać zarzuty karne wobec uczestników protestów studenckich, które trwały siedem tygodni w Nowym Delhi. Ruch młodzieżowy Cockroach Janta Party nazwał tę decyzję „wielkim zwycięstwem studentów”. Orzeczenie zapadło nieco ponad tydzień po tym, jak ruch ostrzegł przed możliwym nowym marszem protestacyjnym.

Protestujący domagali się reform w edukacji w związku z zarzutami korupcji w systemie egzaminacyjnym. Według NPR World, nazwa ruchu wywodzi się z internetowego mema, a sam ruch doprowadził do dymisji ministra edukacji i stał się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla rządu premiera Narendry Modiego w ostatnich latach.

Komunikacja z pokoleniem Z

Po kilku tygodniach milczenia Modi opublikował na Instagramie krótkie nagranie, w którym stwierdził, że wie o wpływie korupcji w systemie egzaminacyjnym na młodzież i pracuje nad rozwiązaniem problemu. W kolejnych dniach opublikował jeszcze kilka takich nagrań, zwracając się do protestujących per „przyjaciele”. Inni ministrowie również zaczęli częściej publikować posty na Instagramie.

Uczestnicy protestów i ich zwolennicy, wśród których przeważali aktywni cyfrowo przedstawiciele pokolenia Z, wykorzystywali Instagram i Snapchat do koordynacji oraz rozpowszechniania parodystycznych nagrań o rządzie. Rajat Sethi, przedstawiciel konserwatywnego think tanku India Foundation, powiedział, że rządząca Bharatiya Janata Party zdała sobie sprawę z potrzeby nowego formatu komunikacji z młodzieżą. Po protestach indyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zaczęło korzystać ze Snapchata, a niektórzy deputowani używali młodzieżowego slangu w wystąpieniach parlamentarnych.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Doniesienia o prześladowaniach i cenzurze

Równocześnie lokalne media informowały, że policja postawiła zarzuty karne tysiącom osób. Organizacja praw człowieka Software Freedom Law Centre oświadczyła NPR, że doszło do bezprecedensowego ograniczenia treści na platformach Meta i X, przede wszystkim wpisów krytykujących Modiego i jego rząd. Indyjski oddział Amnesty International nazwał użycie pałek, gazu łzawiącego i broni na śrut podczas lipcowych starć „przemocą usankcjonowaną przez państwo i zamaskowaną jako kontrola tłumu”.

Modelka z Mumbaju Rhia Ahir, której zdjęcie stało się jednym z symboli ruchu po tym, jak zablokowała drogę policyjnemu pojazdowi z zatrzymanymi studentami, poinformowała o nękaniu w internecie. Jak powiedziała, tego samego dnia, gdy zwróciła się do policji w sprawie internetowych obelg, funkcjonariusze również złożyli przeciwko niej skargę za udział w protestach. Lokalne media pisały także o skardze policji przeciwko 15-letniej dziewczynie z Noidy po rozpowszechnieniu nagrania, w którym wygłaszała obraźliwe uwagi pod adresem Modiego.

Gazeta Indian Express, powołując się na dane rządowe, podała, że od marca do lipca władze wydały niemal 200 tys. nakazów blokowania treści na Instagramie, Facebooku i YouTube. Indyjski rząd nie ujawnia powodów takich nakazów.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację