Sąd w Australii: para będzie musiała opuścić dom na kołach
Sąd ds. gruntów i środowiska Nowej Południowej Walii w Australii orzekł, że Josh Hynes i Manu Bon nie mogą nadal mieszkać w domu na kołach na działce w Coolagolite bez wymaganego pozwolenia na zabudowę. Jak informuje ABC News Australia, właściciel działki Gordon Kelly zaskarżył nakazy rady hrabstwa Bega Valley, która domagała się opuszczenia i usunięcia lokum.
Orzeczenie sądu
W 2023 roku Kelly pozwolił parze ustawić dom na kołach na swojej działce w Coolagolite, przeznaczonej pod produkcję podstawową. Po skardze członka społeczeństwa rada hrabstwa Bega Valley oświadczyła w ubiegłym roku, że konstrukcja była wykorzystywana jako stałe mieszkanie bez wymaganego zezwolenia.
Kelly przekonywał w sądzie, że dom nie wymaga zgody rady, ponieważ można go łatwo transportować i zarejestrować. Sąd uznał, że dom na kołach może prawnie podlegać definicji przyczepy kempingowej, nawet jeśli bardziej przypomina zwykły dom oraz ma elementy i przyłącza wyglądające na stałe.
Jednocześnie sąd zaznaczył, że status przyczepy kempingowej nie pozwala na obejście przepisów Nowej Południowej Walii dotyczących użytkowania działki. Hynes powiedział w oświadczeniu, że przez długi czas wierzył w możliwość spełnienia marzenia o mieszkaniu w takim domu, lecz teraz to marzenie wygasło.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Usunięcie przyczepy i przepisy
Kelly częściowo wygrał sprawę: sąd stwierdził, że rada nie mogła zgodnie z prawem żądać usunięcia przyczepy, ponieważ nie podlega ona definicji budynku.
Podczas czerwcowych rozpraw przedstawiciele rady wyrażali obawy, że orzeczenie na korzyść pary mogłoby stworzyć precedens dla mieszkalnictwa w regionie i w całym stanie. Twierdzili również, że dom narusza przepisy planistyczne z powodu skomplikowanego systemu rur odprowadzających ścieki i stwarza zagrożenie podczas pożarów buszu.
Zgodnie z prawem Nowej Południowej Walii jedna przyczepa kempingowa może zostać ustawiona na działce bez zgody rady, jeśli jest związana z zamieszkanym domem, używana przez członków gospodarstwa domowego, a na gruncie znajduje się już zatwierdzone główne miejsce zamieszkania. Danielle Lester, prezes Australian Tiny House Association, oświadczyła, że orzeczenie ma istotne znaczenie dla właścicieli małych domów w stanie, w szczególności dla osób, które chcą wynajmować ziemię lub ustawić taki dom na podwórku dla członka rodziny.
Rada hrabstwa Bega Valley z zadowoleniem przyjęła orzeczenie sądu i podkreśliła, że każdą sprawę należy oceniać indywidualnie, uwzględniając rodzaj lokum, sposób jego użytkowania oraz obowiązujące przepisy planistyczne. W Shellharbour w tym tygodniu rozpoczął się pilotażowy projekt pozwalający na ustawianie mobilnych małych domów na terenach mieszkaniowych na potrzeby długoterminowego najmu.
Czytaj nas na Telegram i Sends