Ceny ropy wzrosły o ponad 3% po kolejnych atakach ze strony USA i Iranu
Światowe ceny ropy nadal rosły w obliczu nowego zaostrzenia konfliktu między USA a Iranem. Inwestorzy obawiają się zerwania rozejmu między tymi krajami oraz ewentualnych zakłóceń w dostawach surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz.
Rano 8 lipca kontrakty terminowe na ropę Brent podrożały o 3,2% — do 76,56 dolara za baryłkę. Cena ropy WTI również wzrosła o 3,2% — do 72,70 dolara za baryłkę.
Impulsem do wzrostu cen były wzajemne ataki Stanów Zjednoczonych i Iranu, a także decyzja Waszyngtonu o przywróceniu sankcji dotyczących sprzedaży irańskiej ropy. Według ocen analityków zwiększyło to ryzyko zerwania tymczasowego rozejmu między tymi krajami.
„Obecna eskalacja przypomina rynkowi, jak bardzo wrażliwa pozostaje żegluga przez Cieśninę Ormuz” — stwierdził Sol Kavonik, szef działu analitycznego MST Marquee.
Dalsza eskalacja może zmienić oczekiwania rynku dotyczące nadwyżki podaży. Jeśli napięcia będą się utrzymywać, a ruch statków przez Cieśninę Ormuz pozostanie poniżej połowy poziomu sprzed wojny, może to ograniczyć dostawy i wspierać wzrost cen ropy.
Po zawarciu zawieszenia broni między USA a Iranem w zeszłym miesiącu notowania ropy powróciły do poziomu sprzed wojny, a inwestorzy zaczęli aktywnie obstawiać dalszy spadek cen ropy, oczekując wzrostu dostaw z Bliskiego Wschodu.
Informuje o tym agencja Reuters.
Przypomnijmy, że ceny ropy mogą znacznie spaść już do końca 2025 roku.
Rutte uznał ataki USA na Iran za absolutnie konieczne
Czytaj nas na Telegram i Sends