W Demokratycznej Republice Konga w wyniku epidemii wirusa Ebola zmarło ponad 2 tysiące osób
W Demokratycznej Republice Konga w wyniku obecnej epidemii wirusa Ebola zmarło ponad 2 tysiące osób, a łączna liczba zarejestrowanych przypadków przekroczyła 4380. Ognisko wirusa Ebola szczepu Bundibugyo rozprzestrzenia się we wschodniej i północno-wschodniej części kraju, informuje Deutsche Welle, powołując się na organy służby zdrowia DR Konga.
Jest to 17. odnotowana epidemia wirusa Ebola w tym kraju. Przedstawicielka globalnego sojuszu na rzecz szczepionek Gavi, Sania Nishtar, ostrzegła, że może to być największa epidemia w historii DR Konga. Dotychczas największym ogniskiem w kraju była epidemia z lat 2018–2020: wówczas odnotowano około 3500 przypadków zakażeń i 2300 zgonów.
Obecny ognisko ogłoszono oficjalnie 15 maja, jednak służby medyczne uważają, że pierwsze przypadki przeniesienia wirusa mogły mieć miejsce już w lutym lub nawet wcześniej. Liczba zgonów osiągnęła tysiąc po dziewięciu tygodniach, a następnie podwoiła się w ciągu kolejnych trzech tygodni. Śmiertelność wśród zarejestrowanych przypadków wynosi 45,9%, podczas gdy podczas epidemii w Afryce Zachodniej w latach 2014–2016 wynosiła 39,6%.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Minister zdrowia DR Konga Samuel Roger Kamba oświadczył, że kraj nie osiągnął jeszcze szczytu rozprzestrzeniania się choroby. Według niego władze liczą na opanowanie ogniska epidemii i spadek zachorowalności w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Obecnie nie ma zatwierdzonej szczepionki przeciwko szczepowi Bundibugyo. WHO zaleciła przeprowadzenie pełnowymiarowych badań szczepionki Ervebo, która wykazała skuteczność przeciwko szczepowi Ebola z Zairu, ale jej skuteczność przeciwko szczepowi Bundibugyo nie została jeszcze potwierdzona. Organizacja Gavi poinformowała, że do celów badań dostępnych jest około 500 tysięcy dawek preparatu Ervebo. Jednocześnie od początku lipca trwają badania kliniczne dwóch metod leczenia przeciwwirusowego.
Ograniczanie rozprzestrzeniania się choroby utrudniają niestabilna sytuacja bezpieczeństwa, zły stan dróg, przemoc ze strony rebeliantów, brak wypłat wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia oraz strajki. Władze ograniczyły zgromadzenia masowe i zamknęły lotnisko w prowincji Ituri, która jest epicentrum ogniska epidemii. Dyrektor regionalny WHO stwierdził, że lekarze próbują dogonić wirusa, który wyprzedza ich.
Czytaj nas na Telegram i Sends