Protest w Karaczi po śmierci 17-latka podczas ataku na dom
W dzielnicy Manghopir w pakistańskim Karaczi, po śmierci 17-letniego Roshana Hussaina podczas wtorkowego porannego ataku na jego dom, krewni zmarłego i lokalni mieszkańcy przeprowadzili protest przed komisariatem policji. Uczestnicy akcji przynieśli trumnę chłopaka i zażądali powstrzymania rosnącej przestępczości w okolicy, informuje Dawn.
Rodzina i mieszkańcy dzielnicy oświadczyli, że nie przeprowadzą obrzędów pogrzebowych, dopóki napastnicy nie zostaną zatrzymani.
Okoliczności ataku
Ojciec zmarłego, Roidad Hussain, powiedział dziennikarzom, że około godziny 4:00 do ich domu wtargnęło sześć zamaskowanych osób. Według niego dwie z nich były ubrane w policyjne mundury, a on sam po pojawieniu się nieznajomych wyjął swój licencjonowany pistolet.
Według ojca, gdy jego syn wyszedł ze swojego pokoju, uzbrojeni ludzie w mundurach otworzyli ogień. Roshan Hussain został postrzelony w klatkę piersiową i zginął na miejscu. Roidad Hussain wyjaśnił, że nie strzelał, ponieważ obawiał się, iż napastnicy rzeczywiście mogli być policjantami.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ojciec oświadczył również, że później dowiedział się o rabunku czterech pobliskich domów przez te same osoby. Według niego syn niedawno pomyślnie zdał egzamin po ukończeniu szkoły.
Żądania mieszkańców
Mieszkańcy Manghopiru poinformowali, że trzykrotnie składali na policji wnioski z prośbą o zwiększenie patroli. Jednocześnie, według ich słów, policja w tej dzielnicy nie patrolowała tej okolicy nocą.
Uczestnicy protestu zapowiedzieli także zamiar przeprowadzenia podobnych akcji przed klubem prasowym w Karaczi oraz rezydencją prezydenta Pakistanu Asifa Alego Zardariego w dzielnicy Clifton. Ciało zmarłego przewieziono do szpitala Abbasi Shaheed w celu przeprowadzenia procedur sądowo-medycznych.
Czytaj nas na Telegram i Sends