W kolumnie MyJoyOnline wezwano Mahamę i Bawumię do zmiany tonu debaty politycznej w Ghanie
W Ghanie w autorskiej kolumnie na MyJoyOnline wezwano prezydenta Johna Dramaniego Mahamę, byłego wiceprezydenta Mahamudu Bawumię oraz kierownictwo ich sił politycznych do publicznego potępiania obelg i osobistych ataków w debacie politycznej. Autor zaznaczył, że rzeczowe spory coraz częściej są zastępowane obraźliwym językiem, a media społecznościowe przyspieszają rozpowszechnianie takich wypowiedzi.
W kolumnie podkreślono, że krytyka władz, dziennikarstwo śledcze, kontrola społeczeństwa obywatelskiego i działalność opozycji są niezbędne dla demokracji. Jednocześnie autor odróżnia krytykę decyzji i polityki od ataków na wygląd, inteligencję, pochodzenie etniczne, rodzinę lub inne cechy osobiste polityków.
Apel do liderów partyjnych
Autor pisze, że niedopuszczalność obelg powinna w równym stopniu dotyczyć zwolenników Narodowego Kongresu Demokratycznego i Nowej Partii Patriotycznej. Zwrócił się do liderów obu sił z apelem, aby jasno, konsekwentnie i publicznie potępiali obelgi oraz osobiste ataki, także wtedy, gdy taka retoryka przynosi korzyść ich stronie politycznej.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Zdaniem autora polityczni komunikatorzy, aktywiści i młodzi zwolennicy biorą przykład z kierownictwa. Liderzy, jak wskazano w tekście, mogą obniżyć napięcie, wzywając zwolenników do oceniania przeciwników na podstawie ich decyzji, wyników pracy i idei, przy jednoczesnym poszanowaniu ludzkiej godności.
Wolność słowa i odpowiedzialność
Kolumna ostrzega także przed stosowaniem ścigania karnego jako zwykłej odpowiedzi na obraźliwe wypowiedzi polityczne. Autor przypomniał, że w 2001 roku w Ghanie uchylono przepisy o kryminalnym zniesławieniu i podżeganiu do buntu. W przypadku bezprawnego naruszenia reputacji, jego zdaniem, mogą być stosowane środki cywilnoprawne, prawo do odpowiedzi lub publiczne potępienie.
Jednocześnie autor podkreślił różnicę między obelgą, rzeczywistą groźbą przemocy a podżeganiem do przemocy. Wezwał również przywódców religijnych i tradycyjnych, media oraz obywateli do wspierania bardziej cywilizowanej rozmowy politycznej.
Czytaj nas na Telegram i Sends