W Nepalu kobieta urodziła przy szpitalu z powodu płatnych badań — Kathmandu Post
W mieście Rajbiraj w Nepalu 30-letnia Babita Kumari Paswan urodziła chłopca na chodniku przy państwowym szpitalu Gajendra Narayan Singh po tym, jak jej mąż nie był w stanie zapłacić za zlecone badania. Informuje o tym Kathmandu Post.
Paswan przybyła do szpitala wraz z mężem Hareramem i sąsiadem około godziny pierwszej w nocy, gdy zaczęła rodzić. Przed rozpoczęciem leczenia pracownicy placówki zażądali 3 200 rupii nepalskich za badania, w tym badania krwi. Mąż miał 2 000 rupii, więc brakowało mu jeszcze 1 200 rupii.
Jak powiedział Hareram Paswan, próbował pożyczyć pieniądze, ale mu się nie udało. Przez ponad trzy godziny czekali na chodniku przy szpitalu, mając nadzieję na uzyskanie pożyczki od handlarza. Około 4:30, gdy skurcze stały się silniejsze, kobieta urodziła przy przydrożnym rowie odwadniającym.
Dochodzenie w sprawie incydentu
Zgodnie ze wstępnym raportem komisji badającej incydent medycy nie ocenili właściwie stanu rodzącej. Z raportu wynika, że gdy kobiecie pozwolono opuścić szpital, aby szukać pieniędzy, rozwarcie szyjki macicy mogło wynosić 6–7 centymetrów.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Do kontroli zaangażowano przedstawicieli Nepalskiej Rady Medycznej, którzy przesłuchali pracowników szpitala i krewnych pacjentki, a także przejrzeli nagrania z kamer monitoringu. Szpital tymczasowo zawiesił sześcioro pracowników, w tym lekarkę Ushę Dev, do czasu zakończenia dochodzenia.
Minister zdrowia Nisha Mehta oświadczyła w parlamencie, że po badaniu kobietę umieszczono na łóżku nr 24 i zalecono jej pilne wykonanie badań. Według niej po narodzinach dziecka matka i niemowlę wrócili na oddział położniczy, jednak później opuścili szpital. Minister poinformowała, że stan matki i dziecka jest normalny.
Bezpłatne porody i płatne badania
W Nepalu porody w państwowych placówkach medycznych są bezpłatne, a rząd zwraca szpitalom koszty takich usług. Jednocześnie badania laboratoryjne przed porodem nie są objęte pakietem bezpłatnej pomocy, dlatego pacjenci muszą płacić za nie samodzielnie.
Urzędnicy ochrony zdrowia zaznaczyli, że program bezpiecznego macierzyństwa i ustawa o podstawowych usługach medycznych nie określają, kto powinien pokrywać koszty badań koniecznych przed porodem. Niektóre szpitale wykorzystują fundusze ochrony socjalnej, aby pomagać pacjentom, których nie stać na opłatę, inne pobierają opłaty. Eksperci ds. zdrowia matek podkreślili, że brak pieniędzy nie może być podstawą do odmowy udzielenia pilnej pomocy medycznej.
Czytaj nas na Telegram i Sends