Rosyjski holding „Rosel”, wchodzący w skład korporacji państwowej „Rostec”, opracował balon do obsługi łączności komórkowej.
Wznieś moduł radiowy w powietrze, zgodnie z zamysłem twórców, pozwala zmniejszyć wpływ ukształtowania terenu i poprawić jakość sygnału.
Informują o tym rosyjskie media propagandowe.
Aparat latający pozwala rozwiązać problem łączności w obszarach o słabym zasięgu. W przeciwieństwie do mobilnych stacji bazowych, dzięki wyniesieniu modułu radiowego w powietrze ukształtowanie terenu praktycznie nie wpływa na jakość łączności. Podano, że pierwszy aparat przeszedł testy eksploatacyjne w sieciach łączności.
Balon unosi się na wysokość kilkuset metrów nad ziemią, zamocowany na urządzeniu podtrzymującym. Mowa o platformie samochodowej, do której jest przymocowany za pomocą lin.
Zainstalowany na statku powietrznym moduł radiowy z anteną szerokokątną pozwala zapewnić łączność mobilną w promieniu 10 kilometrów z prędkością 30 Mb/s.
Aerostat firmy „Rosel” ma objętość powłoki 240 metrów sześciennych i może unieść ładunek użytkowy do 45 kg na wysokość do 300 m. Urządzenie może działać na wysokości do jednego miesiąca. Zasilanie modułu radiowego odbywa się za pomocą kompozytowego kabla-liny.
Rosjanie uważają, że balon może szybko rozwiązać problemy z łącznością w odległych, słabo zaludnionych i trudno dostępnych obszarach. Chodzi w szczególności o miejsca pracy firm wydobywczych, strefy sytuacji kryzysowych, a także akweny wodne.
Według ekspertów portalu „Militarny”, oprócz zastosowań cywilnych, takie balony mogą być wykorzystywane również do celów wojskowych – w szczególności do retransmisji sygnału z dronów lub utrzymania łączności między oddziałami armii RF.
Wcześniej informowaliśmy, że na okupowanym Krymie obserwuje się długotrwałe przerwy w łączności i dostępie do internetu.
Przypomnijmy, że Kreml skomentował konieczność zablokowania Telegrama.
Rosyjscy żołnierze w strefie tzw. operacji specjalnej zaczęli nagrywać wideoodwołania do Putina z żądaniem, by nie ograniczał działania Telegrama.