W USA wdowa po ofierze katastrofy pozwała Amazon po wypadku lotniczym w Miami
W Miami w USA wdowa po Yoelu Rodríguezie Naranjo, który zginął po tym, jak cargo Amazonu wypadło poza pas startowy, złożyła pozew o bezprawne spowodowanie śmierci. Yaraisi Santiso Morejon twierdzi w pozwie, że do katastrofy doprowadziła seria błędów operacyjnych i pilotów, informuje ABC News Australia.
Pozew złożono przeciwko Amazonowi, operatorowi samolotu i dwóm pilotom. Powódka domaga się co najmniej 50 tys. dolarów odszkodowania. Jej mąż prowadził minibus przewożący ekipę sprzątającą, gdy uderzył w niego cargo Boeing 767 Amazonu.
Dane z dochodzenia NTSB
Samolot Amazon Prime Air przyleciał na Międzynarodowe Lotnisko w Miami z San Juan w Portoryko. Po wypadnięciu poza pas zderzył się z pojazdami na terenie lotniska i w jego pobliżu, a następnie stanął w ogniu. W wyniku wypadku zginęło pięć osób, a kolejnych pięć zostało rannych. Według stanu na wtorek dwie poszkodowane osoby znajdowały się w stanie krytycznym.
Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) bada przyczyny katastrofy i nie doszła jeszcze do ostatecznych wniosków. Opublikowane przez NTSB streszczenie zapisów z kabiny pilotów wskazuje, że jeden z pilotów przez prawie dwie minuty wielokrotnie ostrzegał drugiego, iż prędkość samolotu była zbyt wysoka podczas podejścia do lądowania i po przyziemieniu. Agencja zaznaczyła, że ostrzeżenia te nie spotkały się ze spójną odpowiedzią słowną.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Niestabilne podejście do lądowania
Dane z rejestratorów pokładowych odnotowały także niestabilne podejście do lądowania przy silnym wietrze. Po przyziemieniu piloci na krótko zwolnili hamulce i zwiększyli ciąg silników, prawdopodobnie próbując ponownie wystartować, aby wykonać kolejne podejście. Próba ta została przerwana po około czterech sekundach.
Nagrania zawierają także automatyczne ostrzeżenia dotyczące prędkości zniżania i bliskości ziemi. Według oceny Flightradar24, sporządzonej na podstawie danych NTSB, samolot przyziemił niemal w połowie pasa. Pas ma długość 2853 metrów, dlatego pozostało mniej miejsca na zatrzymanie. Silny wiatr związany z nadciągającymi burzami mógł spowodować wiatr tylny i zwiększyć prędkość samolotu względem ziemi.
Lot wykonywał cargo przewoźnik 21 Air z Karoliny Północnej, który od 2024 roku transportuje paczki dla Amazonu. Śledczy NTSB mają sprawdzić historię i obsługę techniczną samolotu, warunki pogodowe na lotnisku oraz działalność operacyjną 21 Air.
Czytaj nas na Telegram i Sends