W USA wezwano Australię do żądania przejrzystości od centrów danych
Mieszkańcy i naukowcy w USA wezwali Australię, by uwzględniła amerykańskie doświadczenia podczas rozbudowy sieci centrów danych i wymagała od firm większej przejrzystości w kwestii zużycia zasobów oraz wpływu na społeczności. Jak informuje ABC News Australia, takie ostrzeżenia pojawiają się w związku z oczekiwanym rozwojem tej branży w Australii.
Protesty w Karolinie Północnej
W czerwcu setki osób zgromadziły się przed budynkiem sądu w Durham w Karolinie Północnej, aby sprzeciwić się proponowanej podwyżce taryf za energię elektryczną o 18%. Protestujący wiążą możliwy wzrost rachunków z koniecznością rozbudowy infrastruktury energetycznej dla centrów danych, które nie zostały jeszcze zbudowane.
Prywatna firma energetyczna Duke Energy złożyła do stanowej komisji ds. usług komunalnych wniosek o podwyżkę cen. Ostateczna decyzja w sprawie taryf nie została jeszcze podjęta. Nauczyciel przedmiotów przyrodniczych Carl Hines stwierdził, że mieszkańcy już odczuwają wpływ planowanych centrów danych poprzez przewidywany wzrost zapotrzebowania na produkcję energii elektrycznej.
W Karolinie Północnej działa około 90 centrów danych. Do czasu zniesienia ulg podatkowych w lipcu firmy z tej branży nie płaciły podatku od zużytej energii elektrycznej — był to bodziec do przyciągania inwestycji. Lynn Taylor, która mieszka w Charlotte, wyraziła obawy dotyczące możliwego wykorzystania gruntów rolnych, hałasu, skutków dla zdrowia i środowiska. Według serwisu Data Center Map w Charlotte znajduje się około 35 centrów danych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Australijski rynek
Według Australijskiego Operatora Rynku Energii w kraju działa 165 centrów danych, a kolejnych 225 jest w fazie rozwoju. Operator szacuje, że do 2036 roku centra danych będą stanowić 13% całkowitego zużycia energii elektrycznej w Australii.
Profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara Eric Masanet zauważył, że w USA firmy często nie ujawniają społecznościom danych o zużyciu wody, możliwym zanieczyszczeniu powietrza i innych parametrach funkcjonowania obiektów. Jego zdaniem Australia może wykorzystać te doświadczenia do regulowania branży, łącząc surowe wymogi wobec firm z inwestycjami w energię odnawialną.
Simon Currie, założyciel firmy zajmującej się strategią energetyczną Energy Estate, uważa, że centra danych powinny być lokalizowane w pobliżu niezawodnych źródeł dostaw energii elektrycznej. Zaproponował również powiązanie ich rozwoju z budową obiektów wytwarzających energię odnawialną oraz wykorzystywanie ciepła produkowanego przez centra danych w innych gałęziach przemysłu.
Czytaj nas na Telegram i Sends