Rząd Wielkiej Brytanii potępił blokadę drogi w pobliżu portu w Dover
Minister ds. biznesu Wielkiej Brytanii Jonathan Reynolds potępił protest w Dover, podczas którego ludzie ubrani na czarno i w maskach zablokowali ruch na autostradzie A20 w pobliżu portu. Oświadczył, że pokojowy protest jest ważną częścią brytyjskiego życia, jednak akcja spowodowała niedogodności dla miejscowych mieszkańców.
Jak informuje „The Guardian”, protest odbył się w sobotę. Reynolds powiedział, że władze nie chciałyby oglądać na ulicach Wielkiej Brytanii podobnych działań, które zakłócają normalne życie ludzi. Jednocześnie uważa, że policja generalnie dobrze poradziła sobie z sytuacją.
Opóźnienia na A20
Policja hrabstwa Kent przybyła na miejsce i kontaktowała się z uczestnikami akcji. Administracja portu w Dover określiła wydarzenie jako incydent związany z porządkiem publicznym. Do południa protestujący się rozeszli, nie dokonano żadnych zatrzymań.
Z powodu akcji ruch na A20 do portu i z portu został wstrzymany. Według National Highways korki sięgnęły czterech mil, a opóźnienia wyniosły do 45 minut. Na nagraniach rozpowszechnianych w mediach społecznościowych widać osoby w maskach i czarnych ubraniach, poruszające się drogą obok ciężarówek i pojazdów policyjnych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Policja nie podała oficjalnej oceny liczby uczestników. Jeden ze streamerów twierdził, że razem z nim szły setki osób. Na innych nagraniach protestujący, trzymając się za ręce, blokowali A20 i skandowali hasła „zatrzymajcie łodzie” oraz „Anglia, dopóki nie umrę”.
Reakcja władz i posła
Odpowiedzialność za akcję prawdopodobnie wzięła na siebie antyimigracyjna grupa Patriot Platform, którą publikacja wiąże ze skrajną prawicą. Laburzystowski poseł do Izby Gmin Mike Tapp, reprezentujący Dover i Deal, oświadczył, że protest był skoordynowany, a nie spontaniczny.
Tapp zaznaczył również, że policja w Kent zdawała się mieć niewiele wcześniejszych informacji o akcji, i postawił pytanie, czy nie przeoczono danych wywiadowczych. Jak powiedział, port w Dover jest infrastrukturą o krytycznym znaczeniu, przez którą przechodzi około jedna trzecia brytyjskiego handlu towarowego z UE. Przedstawiciel rządu oświadczył, że prawo do pokojowego protestu jest fundamentalne dla demokracji, ale władze potępiają zachowanie uczestników akcji i wywołane przez nią zakłócenia w ruchu.
Czytaj nas na Telegram i Sends