W Australii obchodzone będzie 60. rocznica strajku pracowników pochodzenia aborygeńskiego w Wave Hill
W odległej gminie Kalkarindji na Terytorium Północnym w Australii setki ludzi zgromadzą się, aby uczcić 60. rocznicę strajku na farmie hodowlanej Wave Hill. Wydarzenie to stało się ważnym momentem w walce rdzennej ludności o równe wynagrodzenie i prawa do ziemi. W 1966 roku przywódca ludu Gurindży, Vincent Lingiari, stanął na czele około 200 rdzennych hodowców bydła i pracowników domowych, którzy opuścili farmę.
Przyczyną protestu była odmowa właściciela farmy, firmy Vestey Brothers, wypłacania pracownikom rdzennym takich samych wynagrodzeń jak pracownikom niebędącym rdzennymi mieszkańcami. W marcu 1966 roku Komisja Wspólnoty ds. Pojednania i Arbitrażu postanowiła położyć kres dyskryminacji w wynagrodzeniach na farmach hodowlanych, jednak wprowadzenie zmian odłożono na trzy lata.
Pracownicy z plemienia Gurindja nie zgodzili się czekać, a ponadto domagali się uznania ich tradycyjnych praw do ziemi. Protest przerodził się w polityczną walkę o prawa aborygeńskie do ziemi. W 1972 roku ówczesny premier Australii, Gough Whitlam, obiecał ostatecznie ustanowić prawa Aborygenów do ziemi. W 1975 roku podczas symbolicznej ceremonii nasypał mu w dłonie ziemię z kraju Lingiari, a w następnym roku rząd federalny uchwalił ustawę o prawach do ziemi. Dokument ten umożliwił tradycyjnym właścicielom ziemi na Terytorium Północnym rozpoczęcie procesu przywracania praw własności na drodze sądowej.
Starszyzna plemienia Gurindji z Kalkarindji, Rob Roy, którego rodzice brali udział w strajku, nazwał Wave Hill jednym z kluczowych punktów zwrotnych w historii Australii. Jak powiedział, uczestnicy opuścili stację z powodu trudnych warunków życia: mieszkali w blaszanych barakach i zamiast należnego wynagrodzenia otrzymywali racje żywnościowe składające się z mąki, cukru i herbaty.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale UA.News w Telegramie.
Według danych ABC News Australia uznanie praw do ziemi w Terytorium Północnym zapewniło wypłatę ponad 3 mld dolarów tantiem tradycyjnym właścicielom, ich radom ziemskim oraz funduszowi rozwoju gospodarczego i społecznego. Środki te pochodzą od rządów i przedsiębiorstw w zamian za umieszczenie kopalń, linii kolejowych, rurociągów i innej infrastruktury na tych terenach.
Roy podkreślił, że społeczności nadal borykają się z problemami w zakresie opieki zdrowotnej, mieszkalnictwa i edukacji. Chciałby również, aby więcej młodych przedstawicieli rdzennej ludności pracowało na własnych terenach. W Kalkarindży coraz więcej młodych ludzi pracuje jako strażnicy, zwalcza chwasty i dzikie zwierzęta oraz angażuje się w działania na rzecz ochrony przyrody.
Z kolei były kierownik stacji Wave Hill, John Mills, powiązał skutki gwałtownych zmian z bezrobociem wśród ludności rdzennej oraz zależnością części społeczności od zasiłków socjalnych i opłat licencyjnych. Spis ludności z 2021 roku wykazał, że wskaźnik zatrudnienia rdzennych mieszkańców w odległych regionach Australii wyniósł 42%.
Czytaj nas na Telegram i Sends