$ 44.72 € 51.3 zł 11.76
+25° Kijów +15° Warszawa +21° Waszyngton

W Estonii zamknięto sprawę potrójnego zabójstwa z powodu przedawnienia — ERR News

Lew Shewtsow 17 września 2026 12:12
W Estonii zamknięto sprawę potrójnego zabójstwa z powodu przedawnienia — ERR News

W Estonii zamknięto śledztwo w sprawie potrójnego zabójstwa w Tartu, dokonanego w kwietniu 2001 roku, z powodu upływu terminu przedawnienia. Decyzję podjęto po ponownym zbadaniu dowodów rzeczowych: DNA na widelcu z mieszkania pasowało do profilu byłego policjanta, który zaprzeczył udziałowi w przestępstwie. Poinformował o tym ERR News.

W mieszkaniu przy ulicy Põllu zabito ojca i córkę, Elmo oraz Tiinę Lätt, a także byłego partnera Tiiny — oficera Estońskich Sił Obronnych Urmasa Aalę. Dwóch mężczyzn postrzelono w klatkę piersiową i tył głowy, kobietę — w skroń. Łącznie padło pięć strzałów, jednak sąsiedzi niczego nie słyszeli. Strzelec zabrał łuski i zamknął mieszkanie.

Wersja o skradzionych kluczach

W przeddzień zabójstwa na imprezie zniknęła torba Tiiny Lätt. Została później zwrócona, jednak nie było w niej pieniędzy, kluczy do mieszkania ani tymczasowego prawa jazdy z podanym adresem domowym.

W 2005 roku mężczyzna o imieniu Aleksandr, osadzony za inne przestępstwa, powiedział policji, że ukradł torbę, a jej pozostałą zawartość, w tym klucze, przekazał znajomemu Aleksiejowi. Ten zaprzeczył, że odwiedzał mieszkanie, i oświadczył, że przekazał klucze innemu mężczyźnie — Radikowi. Radika nie udało się przesłuchać, ponieważ pod koniec 2001 roku został zabity podczas konfliktu wśród osób uzależnionych od narkotyków, a pochowano go w Rosji.

Śledztwo nie uzyskało fizycznych dowodów potwierdzających, że którakolwiek z tych osób dostała się do mieszkania. Byli śledczy wątpili w wersję o nieudanej kradzieży. W dokumencie procesowym z 2023 roku prokuratorka Mari Kartau wskazała, że dostępne dowody raczej świadczyły o zaplanowanym ciężkim przestępstwie.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Ślad DNA i zamknięcie sprawy

W 2022 roku Mari Kartau, która przybyła do Tartu, odkryła, że sprawa formalnie pozostawała otwarta. Śledczy przekazali do współczesnej ekspertyzy dowody rzeczowe przechowywane od 2001 roku. Profil DNA z widelca zabezpieczonego w kuchni mieszkania pasował do profilu byłego policjanta.

Według śledztwa w czasie zabójstw pracował on w innej części Estonii i nie miał znanego związku z ofiarami ani miejscem zbrodni. Na początku 2025 roku mężczyzna został uznany za podejrzanego i zatrzymany, jednak zaprzeczył udziałowi w zabójstwach i nie potrafił wyjaśnić pochodzenia DNA. Jego nazwiska nie ujawniono, ponieważ nie postawiono mu zarzutów.

Ustalono również, że w 2002 roku mężczyzna, nie mając związku ze śledztwem, przeglądał w policyjnej bazie dane dotyczące Urmasa Aali i innych osób powiązanych ze sprawą. Nie potrafił przypomnieć sobie powodów tego działania.

Kierowniczka działu DNA Estońskiego Instytutu Nauk Sądowych Maarja Sadam oświadczyła, że zanieczyszczenie w laboratorium DNA było niemożliwe, ponieważ próbkę mężczyzny i widelec analizowano w odstępie niemal dwóch dekad oraz w różnych laboratoriach. Jednocześnie nie można było całkowicie wykluczyć wcześniejszego zanieczyszczenia widelca podczas badań daktyloskopijnych w 2001 roku.

Wiosną 2026 roku rodziny poinformowano o zamknięciu postępowania. W wyniku oddziaływania zmian w estońskim prawie karnym zabójstwa popełnione w krótkim okresie pod koniec lat 90. i na początku lat 2000. podlegały 10-letniemu terminowi przedawnienia. Policja zwróciła dowody rzeczowe przechowywane przez około ćwierć wieku.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację