W Australii rośnie popyt na rzadkie owoce tropikalne — ABC News Australia
W Australii rzadkie owoce tropikalne z dalekiej północy stanu Queensland stają się coraz popularniejsze wśród klientów w dużych miastach. Jackfruity, rambutany i mangostany przyciągają uwagę za sprawą mediów społecznościowych, rekomendacji klientów i popytu kulturowego — informuje ABC News Australia.
Sklepy zwiększają zamówienia
Sprzedawca owoców z Melbourne, Daniel Perogiannis, który handluje egzotycznymi owocami od dwóch lat, powiedział, że w ostatnich miesiącach zaczął zamawiać więcej produktów. Według niego cały zakupiony towar jest wykupywany co tydzień, a popyt nadal rośnie.
Perogiannis uważa, że zainteresowanie jest częściowo związane z rosnącą liczbą cudzoziemców w Australii: klienci szukają owoców znanych im z rodzinnych miast lub krajów. Jednocześnie coraz więcej Australijczyków słyszy nazwy tych owoców, szuka o nich informacji i zaczyna się nimi interesować.
Podobny trend zauważył sprzedawca z Brisbane, Michael Nguyen. Stwierdził, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy popularność mangostanów i jackfruitów wyraźnie wzrosła. Jego zdaniem niektóre z tych owoców mogą stać się bardziej masowe, jeśli rolnicy zdołają zwiększyć produkcję.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rolnicy reagują na zainteresowanie klientów
Obaj sprzedawcy kupują produkty od rolnika Warrena Orsmonda, który uprawia 14 rodzajów egzotycznych owoców w pobliżu miasta Tully, między Cairns a Townsville. Poinformował on o wzroście liczby zapytań od małych sklepów i pośredników w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Największym popytem na jego farmie cieszą się rambutany i mangostany, jednak klienci interesują się również mniej znanymi rolinnią i sapodyllą. Orsmond wyjaśnił, że klimat i wilgotność dalekiej północy Queensland są podobne do warunków w Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Południowej i Ameryce Środkowej, skąd pochodzą takie owoce.
Rolnik pracuje nad zwiększeniem wielkości zbiorów, uwzględniając możliwości gospodarstwa i zapotrzebowanie rynku. Perogiannis również powiązał zainteresowanie klientów z mediami społecznościowymi: po tym, jak czarna sapota zyskała popularność na Instagramie, gdzie nazywano ją owocem o smaku czekoladowego puddingu, do jego sklepu zaczęli przychodzić ludzie chcący dowiedzieć się więcej o tym owocu.
Czytaj nas na Telegram i Sends