Maremmy chronią stada rolników w Australii — ABC News Australia
W regionie Central West w Nowej Południowej Walii w Australii rolnik Leo Tompkins zaczął używać owczarków maremma-abruzzese do ochrony swojego stada po tym, jak stracił wszystkie jagnięta z powodu zdziczałych drapieżników. Po pojawieniu się pierwszego psa śmiertelność wśród owiec i jagniąt gwałtownie spadła, a po zakupie drugiego problemy z drapieżnikami niemal ustały, informuje ABC News Australia.
Straty powodowane przez drapieżniki
Według Australijskiego Biura Ekonomiki Rolnictwa i Zasobów oraz Nauk zwierzęta uznawane za szkodniki, w tym zdziczałe psy, świnie i lisy, każdego roku powodują u australijskich rolników straty sięgające niemal 1 mld dolarów wskutek padnięć zwierząt gospodarskich i uszkodzeń infrastruktury.
Tompkins powiedział, że wcześniej tracił do 75% dorosłych owiec matek, a w niektórych przypadkach jeden miejscowy zdziczały pies niszczył cały przychówek jagniąt. Rolnik rozważał instalację ogrodzeń nieprzepuszczalnych dla drapieżników, ale uznał maremmy za bardziej ekonomiczną opcję. Jak zaznaczył, psy te nie są uniwersalnym rozwiązaniem, jednak przy odpowiednim szkoleniu i wytworzeniu więzi ze stadem mogą skutecznie ograniczać drapieżnictwo.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Badania i szkolenie
Badaczka psów stróżujących z Uniwersytetu Tasmanii Linda van Bommel, która bada maremmy od 20 lat, przeprowadziła ankietę wśród 150 producentów korzystających z takich psów. Około 66% respondentów poinformowało, że po rozpoczęciu pracy przez psy drapieżnictwo ustało, a kolejne 30% stwierdziło jego znaczne ograniczenie.
Według van Bommel na jednej z farm przed pojawieniem się psów nie było jagniąt, ponieważ były zjadane natychmiast po urodzeniu. Po wprowadzeniu psów wskaźnik wyproszeń jagniąt wzrósł tam do około 70%. Jednocześnie badaczka zaznaczyła, że rozpowszechnianie tej metody utrudnia brak informacji o szkoleniu i utrzymaniu zwierząt.
Maremmy żyją razem ze zwierzętami gospodarskimi i chronią je przed drapieżnikami, lecz wymagają przygotowania. Od najmłodszych lat zapoznaje się je ze stadem i stopniowo przyzwyczaja do samodzielnego przebywania ze zwierzętami, jednocześnie zapewniając możliwość karmienia i opieki weterynaryjnej. Starszy inspektor ds. bioasekuracji w Central Tablelands Local Land Services Paul Gibbs podkreślił, że takie psy wymagają opieki i nie są zwierzętami domowymi.
Czytaj nas na Telegram i Sends