$ 43.54 € 50.83 zł 11.97
+4° Kijów +3° Warszawa +13° Waszyngton

Dlaczego na Białorusi mogą pojawić się rosyjskie bazy dronów

UA.NEWS 08 kwietnia 2026 17:31
Dlaczego na Białorusi mogą pojawić się rosyjskie bazy dronów

Na Białorusi mogą powstać rosyjskie bazy do uruchamiania dalekosiężnych dronów. Eksperci wiążą to z dążeniem Aleksandra Łukaszenki do utrzymania wsparcia Kremla. Jednocześnie w najbliższym czasie takie obiekty raczej nie zostaną uruchomione. Poinformował o tym dyrektor wykonawczy Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy, Dmytro Żmajlo, na antenie „24 kanału”.

Według niego w krótkiej perspektywie — zwłaszcza w tym roku — uruchomienie takich baz jest mało prawdopodobne. Sam scenariusz jest jednak całkiem realny. Ekspert tłumaczy to polityką Aleksandra Łukaszenki, dla którego kluczowe jest utrzymanie lojalności wobec Moskwy. „Łukaszenka musi się ‘ugiąć’, aby zachować przychylność Kremla. Dlatego takie bazy mogą być budowane, a także może zostać rozmieszczony ‘Oriesznik’” — zaznaczył Żmajło.

Jednocześnie podkreślił, że sam Łukaszenka nie jest zainteresowany bezpośrednim wciągnięciem Białorusi do wojny. Powód jest prosty — Rosja nie wykazuje obecnie wyraźnej przewagi na froncie. „Rosja zdecydowanie nie ma teraz takiej przewagi, by warto było się za nią angażować — i nie wygrywa” — powiedział ekspert.

Jak dodał, na stanowisko Mińska wpływają również czynniki zewnętrzne. W szczególności Łukaszence sprzyja fakt, że część międzynarodowej izolacji Białorusi stopniowo słabnie. „Bardzo mu odpowiada, że Donald Trump przełamał blokadę białoruskiego reżimu i teraz sankcje stopniowo są łagodzone” — dodał Żmajło.

Analitycy zwracają jednak uwagę na szerszy kontekst. Rosja nadal zwiększa swoją obecność wojskową wzdłuż granic państw NATO — od Finlandii i dalej na południe.

W tym kontekście Białoruś postrzegana jest jako ważny przyczółek strategiczny. Europejscy eksperci nazywają ją nawet „białoruskim balkonem” — terytorium, z którego łatwo oddziaływać na sytuację w regionie.

Żmajło zaznacza, że potencjalne bazy mogą być wykorzystywane nie tylko do demonstracji siły, ale także do realnych ataków — w tym przeciwko Ukrainie. Podkreśla przy tym, że w przypadku takiego zagrożenia Ukraina nie będzie już działać tak ostrożnie jak na początku pełnoskalowej wojny. „To już nie jest 2022 rok, kiedy zachodni partnerzy ostrzegali Ukrainę przed uderzeniami prewencyjnymi” — zaznaczył ekspert.

Podsumowując, sytuacja pozostaje napięta. Białoruś nadal balansuje między chęcią uniknięcia bezpośredniego udziału w wojnie a koniecznością demonstrowania lojalności wobec Rosji, co stwarza nowe ryzyka dla regionu.

Czytaj nas na Telegram i Sends