Polska bada śmierć swojego obywatela w rosyjskim areszcie śledczym jako skutek tortur
Polska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci obywatela Polski Krzysztofa Gałosa, który zginął w rosyjskim areszcie śledczym (SIZO). O sprawie informuje Gazeta Wyborcza.
Śledztwo rozważa wersję, że śmierć mogła nastąpić w wyniku nielegalnego uwięzienia, tortur i spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Nie wyklucza się również zakwalifikowania sprawy jako zbrodni wojennej.
Wcześniej strona rosyjska twierdziła, że Gałos zmarł w areszcie śledczym w Taganrogu z powodu „kardiomiopatii o nieznanej etiologii”, która rzekomo spowodowała obrzęk mózgu, płuc i niewydolność serca.
Jednocześnie polscy śledczy poddają te ustalenia w wątpliwość. Biegły z zakresu medycyny sądowej zaznaczył, że podobne sformułowania nie dają jasnej odpowiedzi na temat rzeczywistej przyczyny śmierci i mogą pojawiać się w różnych przypadkach.
Według danych rosyjskich organów, mężczyzna zosta`ł zatrzymany za „przeciwdziałanie specjalnej operacji wojskowej”, czyli ze względu na jego stanowisko wobec wojny przeciwko Ukrainie.
Strona polska nalega na ustalenie prawdziwych okoliczności śmierci i nie wyklucza udziału rosyjskich urzędników w zbrodni.
Władze rosyjskie po raz pierwszy oficjalnie potwierdziły śmierć obywatela Polski Krzysztofa Gałosa, który po podróży do Ukrainy trafił do więzienia. Według danych MSZ FR, mężczyzna został zatrzymany w Melitopolu za rzekome „przeciwdziałanie specjalnej operacji wojskowej”, po czym został przeniesiony do aresztu śledczego w Taganrogu, gdzie zmarł 4 lipca 2023 roku.
Czytaj nas na Telegram i Sends