Dziś po raz pierwszy w centralnej rosji masowo ogłoszono stan zagrożenia rakietowego
W centralnej rosji w szeregu regionów po raz pierwszy ogłoszono stan zagrożenia rakietowego. Alarm po raz pierwszy wprowadzono w Baszkortostanie, obwodach swierdłowskim, permskim, tatarstańskim, orenburskim i samarskim, a także w Czuwaszji i Udmurcji.
Informują o tym rosyjskie propagandowe media oraz władze.
Stan zagrożenia rakietowego wprowadzono również w obwodach penzeńskim i rostowskim. Ponadto w szeregu regionów, w tym w obwodach biełgorodzkim, saratowskim i uljanowskim oraz w Kraju Krasnodarskim, ogłoszono zagrożenie ze strony dronów. W związku z tym na lotniskach w Saratowie, Penzy, Kazaniu, Niżniekamsku, Samarze, Czeboksarach, Orenburgu, Uljanowsku, Permie i Iżewsku wprowadzono ograniczenia lotów.
Według lokalnych władz dwie rakiety próbowały uderzyć w terytorium Czuwaszji: jedną zestrzelono, druga zmieniła kurs i poleciała w kierunku sąsiedniej republiki. W Taganrogu (obwód rostowski) odłamki rakiety spadły na budynek mieszkalny, uszkadzając balkon, jednak nikt nie odniósł obrażeń.
W związku z alarmem w Udmurcji wstrzymano transport publiczny i ewakuowano dzieci ze szkół. W Jekaterynburgu syreny ostrzegały o zagrożeniu, a mieszkańcy skarżyli się na problemy z mobilnym internetem. W obwodzie samarskim uczniów sprowadzano do piwnic na czas alarmu rakietowego.
Przyczyną alarmów były uderzenia ukraińskich rakiet „Flamingo”. Łącznie nad terytorium rosji zestrzelono trzy rakiety tego typu, jedną z nich — nad Taganrogiem.
Rakiety „Flamingo” po raz pierwszy pojawiły się w rosyjskich komunikatach 12 lutego, gdy wojska ukraińskie próbowały uderzyć w składy Ministerstwa Obrony rosji w obwodzie wołgogradzkim. W nocy z 20 na 21 lutego te pociski manewrujące trafiły w zakład wojskowy w Wotkińsku (Udmurcja), powodując pożar w jednym z hal produkcyjnych. Maksymalny zasięg „Flamingo” wynosi 3000 km, przy czym pierwszy atak na odległość 1500 km był najdalszym w historii użycia pocisków manewrujących produkcji ukraińskiej.
Przypomnijmy, że estoński wywiad poinformował o niebezpiecznej sytuacji na froncie w Ukrainie.
Siły Powietrzne skutecznie zestrzeliwują rosyjskie rakiety i drony dzięki F-16 oraz nowym podejściom w obronie przeciwlotniczej — podaje Defense Express.
Przypomnijmy, że Ukraina omawia utworzenie wspólnych konsorcjów z partnerami w celu przyspieszenia produkcji rakiet przeciwrakietowych. Jednocześnie ukraińskie firmy zbrojeniowe mają potencjał do samodzielnego wytwarzania takich systemów.
Wcześniej Wołodymyr Zełenski poinformował, że w Ukrainie funkcjonuje infrastruktura systemów przeciwlotniczych NASAMS, które częściowo chronią priorytetowe obiekty kraju.
Zdaniem Serhija Żowkwy Ukraina potrzebuje systemów obrony powietrznej różnych kalibrów, podobnych do tych, jakie posiada Japonia. Pozwoli to skuteczniej chronić przestrzeń powietrzną kraju oraz zwiększyć jego zdolności obronne.
Czytaj nas na Telegram i Sends