Sekretarz obrony USA Pete Hegseth podczas briefingu w Pentagonie ujawnił szczegóły konfrontacji koalicji Rosji, Chin i Iranu.
Szef resortu obrony potwierdził, że Waszyngton dysponuje pełnymi informacjami na temat prób Moskwy i Pekinu wspierania Teheranu danymi wywiadowczymi w trakcie operacji „Epic Fury”.
Według Hegsetha amerykańskie dowództwo nie tylko obserwuje działania przeciwników, ale aktywnie neutralizuje ich wysiłki.
„Jeśli chodzi o Rosję i Chiny, dokładnie wiemy, co robią lub czego nie robią. Nie musimy publicznie ujawniać wszystkiego. Ale tam, gdzie to konieczne, rozwiązujemy ten problem, łagodzimy go i/lub bezpośrednio mu przeciwdziałamy” — podkreślił.
Szczególną uwagę minister poświęcił kwestii wymiany danych wywiadowczych między Kremlem a irańskim reżimem. Zaznaczył, że przeciwnicy próbują wykrywać pozycje sił amerykańskich, jednak armia USA działa w sposób maksymalnie nieprzewidywalny.
„Wiemy o tym. Jedną z głównych zasad, których uczy się w armii, jest unikanie tworzenia schematów — przewidywalnych schematów” — wyjaśnił szef Pentagonu.
Aby chronić personel i sprzęt, amerykańscy dowódcy stale dostosowują taktykę oraz przemieszczają systemy bojowe.
To sprawia, że ich wykrycie jest trudne nawet przy użyciu rosyjskich lub chińskich środków obserwacji.
Przypomnijmy, że USA stawiają na zawarcie porozumienia z Iranem.