Lekarz medycyny snu wyjaśnił paradoksy zasypiania — Daily Maverick
David Beckwell, lekarz pracujący w dziedzinie medycyny snu w Kapsztadzie, opisał kilka paradoksów, przez które próby zaśnięcia mogą zmieniać sen w aktywne zadanie. W felietonie dla Daily Maverick zaznaczył, że nadmierne dążenie do kontrolowania snu może zwiększać napięcie przed odpoczynkiem.
Paradoks intencji
Autor jako pierwszy wskazał „paradoks intencji”: im mocniej człowiek próbuje zasnąć, tym trudniej może mu się to udać. Porównał sen do stanu, którego nie da się osiągnąć bezpośrednim wysiłkiem woli. Beckwell przytoczył powiedzenie Viktora Frankla, w którym sen porównano do gołębia pozostającego na dłoni, dopóki nie zwraca się na niego uwagi.
Z tym, według lekarza, związany jest paradoks kontroli. Ludzie mogą unikać ekranów lub pić herbatę rumiankową, próbując wpłynąć na zasypianie, ale jednocześnie z napięciem czekać na sen. Zdaniem autora takie nastawienie na kontrolę może nie sprzyjać odpoczynkowi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Więcej środków nie zawsze oznacza więcej odpoczynku
Kolejne zjawisko Beckwell nazwał „paradoksem dodawania”. Chodzi o ciągłe rozszerzanie wieczornych rutyn o nowe środki — balsamy, tabletki czy biały szum — w poszukiwaniu jednego rozwiązania, które zapewni sen. Podkreślił, że nie oznacza to bezużyteczności środków pomocniczych, jednak ważniejsze jest ogólne nastawienie do snu i odpoczynku.
Lekarz osobno zwrócił uwagę na „paradoks zmęczenia”. Według niego w stanie skrajnego wyczerpania ludzie mogą podejmować decyzje, które nie sprzyjają snu: przejadać się, przewijać feedy w łóżku, spożywać zbyt dużo kofeiny lub wypełniać ciche godziny rozrywką. Autor proponuje, by w takich momentach nie nasilać prób kontrolowania wszystkiego, lecz zmniejszyć wysiłek i pozwolić sobie na relaks.
Czytaj nas na Telegram i Sends