Założycielka IRIS, Iryna Ksenafontowa: „Branża kosmetyczna ma przed sobą świetlaną przyszłość na Ukrainie”
Ukraiński biznes udowodnił, że nawet w trudnych czasach wojny jest w stanie nie tylko przetrwać, ale nawet się rozwijać. Jednym z najlepszych przykładów takiej odporności jest firma IRIS — wiodący ekspert i ambasador światowych marek kosmetycznych na rynku ukraińskim. Od 1997 roku firma kształtuje profesjonalny krajobraz branży kosmetycznej, zajmując pozycję lidera w dystrybucji kosmetyków premium, narzędzi i sprzętu dla salonów. W czasie stanu wojennego firma IRIS nie tylko nie straciła swojej pozycji na rynku, ale także szuka możliwości rozwoju, wierząc w zwycięstwo Ukrainy.
Założycielka i właścicielka firmy IRIS, Iryna Ksenafontowa, opowiedziała UA.News o tym, jak udało się przetrwać, jakie wyzwania trzeba pokonywać, czego przedsiębiorcy oczekują od państwa i jakie mają plany na przyszłość.

— Jak związała Pani swoje życie z branżą kosmetyczną?
— Z wykształcenia jestem ekonomistką, ukończyłam Kijowski Instytut Ekonomiczny, gdzie studiowałam na wydziale marketingu. Wtedy była to nowa dziedzina dla Ukrainy. Zawsze interesowało mnie zrozumienie potrzeb klientów i budowanie biznesu wokół tych potrzeb, dlatego prawdopodobnie powstała firma IRIS, zorientowana na branżę kosmetyczną.
Szczerze mówiąc, do branży kosmetycznej trafiłam w dużej mierze przez przypadek. Były to czasy perestrody, kiedy wiele przedsiębiorstw zamykano, więc trzeba było szukać różnych możliwości zarobku. Zawsze miałam żyłkę do przedsiębiorczości. Rozmawiając z fryzjerami i właścicielami salonów, zauważyłam, że na rynku brakuje wysokiej jakości profesjonalnych produktów, a przede wszystkim – ludzi gotowych słuchać klienta. Właśnie wtedy zaczęłam uważnie wsłuchiwać się w potrzeby mistrzów, a z czasem przerodziło się to w dzieło mojego życia — firmę IRIS. W ten sposób znalazłam się w świecie urody i pielęgnacji, pragnąc inspirować stylistów i poprawiać jakość ich życia zawodowego za pomocą wysokiej jakości produktów.

Kiedy zaczynałam rozwijać firmę IRIS w kierunku profesjonalnej branży kosmetycznej, nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, że w rzeczywistości zajmuję się badaniami marketingowymi. Prezentując fryzjerom jakieś produkty, otrzymywaliśmy od mistrzów i ich klientów informacje zwrotne: jakie są zalety i wady produktów. Słuchaliśmy ich życzeń i tak się składało, że to właśnie klienci podpowiadali nam, jakich produktów i jakich marek potrzebują. Być może właśnie to stało się z biegiem lat sekretem sukcesu IRIS.
— Jak przebiegał rozwój firmy IRIS?
— Firma została założona prawie 30 lat temu w Czerkasach praktycznie przez jedną osobę — przeze mnie. Powstała również w trudnych dla gospodarki Ukrainy czasach. Powstanie IRIS miało miejsce w okresie tzw. pierestrojki, kiedy to ukraińska gospodarka przechodziła na model rynkowy.
Stopniowo do zespołu IRIS dołączyli menedżerowie, księgowy, logistycy… Rozszerzyliśmy rynek zbytu na całą Ukrainę. Krok po kroku, rok po roku firma się rozwijała. Obecnie obsługujemy ponad 1000 salonów kosmetycznych. Oczywiście przed aneksją Krymu i rozpoczęciem wojny na Donbasie mieliśmy więcej partnerów.

IRIS uzyskała status oficjalnego eksperta i nawiązała bezpośrednie kontakty z czołowymi światowymi producentami, zapewniając w ten sposób naszym klientom najkorzystniejsze warunki do rozwoju ich działalności.
Stopniowo firma IRIS rozpoczęła hurtową sprzedaż produktów, takich jak elektronarzędzia, sprzęt i akcesoria. Zaczęły się do nas zwracać profesjonalne sklepy. Nawiązaliśmy współpracę z sieciami handlowymi – nasze produkty znajdują się na półkach sklepów Eva, Mon Chéri, MakeUP. Jednocześnie firma IRIS otworzyła swoje punkty sprzedaży detalicznej w Kijowie i Czerkasach.
Obecnie IRIS posiada własną akademię szkoleniową dla mistrzów, gdzie stali trenerzy-technolodzy oraz zaproszeni międzynarodowi eksperci prowadzą seminaria, warsztaty i webinaria dotyczące pracy z produktami wiodących światowych marek.
W ramach działalności akademii organizujemy wyjazdowe seminaria w salonach partnerskich w dowolnym mieście Ukrainy. Prowadzimy pokazy, warsztaty, prezentacje nowych produktów, linii i kolekcji. Firma IRIS nie tylko rozwija marki, oferując je fryzjerom, ale także zajmuje się rozwojem zawodowym ukraińskich mistrzów. Od 2015 roku w ramach programów szkoleniowych IRIS przeszkolono ponad 10 360 mistrzów, a łączna liczba przeprowadzonych seminariów przekroczyła 2 066 wydarzeń.

Można powiedzieć, że obecnie jest to jeden z głównych kierunków naszej działalności. Dzisiaj ukraiński mistrz jest bardzo wymagający, jeśli chodzi o jakość produktu, z którym idzie do klienta. Jeśli marka nie daje rezultatów lub wsparcia w nauce, szybko ją zastępują. W dzisiejszym świecie nie wystarczy po prostu dostarczać produkty, trzeba być prawdziwym partnerem dla swojego klienta.
IRIS dąży do umocnienia reputacji najnowocześniejszej marki kosmetycznej na Ukrainie, pozostając wzorem zorientowania na klienta, odpowiedzialności i niezawodności dla każdego naszego partnera.
Myślę, że właśnie dzięki naszemu podejściu do pracy, zaufaniu partnerów, silnemu zespołowi i wieloletniej, systematycznej pracy firma IRIS znalazła się dziś w TOP-10 firm dystrybucyjnych segmentu kosmetycznego Ukrainy 2025 według Ukrainian Business Award i zajęła 3. miejsce w rankingu.
Dla mnie nie chodzi tylko o wielkość sprzedaży czy liczbę marek w portfolio. To przede wszystkim uznanie naszego wkładu w rozwój profesjonalnej branży kosmetycznej na Ukrainie. Od wielu lat inwestujemy w profesjonalne szkolenia, obsługę, wsparcie dla stylistów, rozwój branży salonowej oraz długoterminowe relacje partnerskie. Właśnie to cenią dziś nasi klienci i partnerzy.
— Jak udało się uratować firmę i znaleźć siły nawet na jej rozwój w czasie wielkiej wojny?
— Na początku wojny na pełną skalę było ciężko, ale zespół IRIS podjął decyzję, by pozostać na rynku ukraińskim. IRIS również rozpoczynał swoją historię w trudnych czasach transformacji gospodarczej. Wtedy było bardzo ciężko, potem przeżyliśmy jeden kryzys gospodarczy, drugi… Ale w czasach kryzysu wręcz odnotowywaliśmy wzrost. To znaczy, ludzie nadal dbali o siebie, a nasze produkty cieszyły się popytem, dlatego i teraz sensowne było pozostanie na rynku Ukrainy.
W pierwszych miesiącach wojny na pełną skalę po prostu nie było nikogo, kto mógłby zapewnić realizację wielu procesów. Dlatego musiałam tymczasowo przejąć część funkcji od razu kilku specjalistów: z działu HR, finansów, importu i zarządzania operacyjnego. Było to poważne wyzwanie zarówno dla mnie osobiście, jak i dla całego zespołu, a ogólnie dla całego ukraińskiego biznesu. Jednak już przed świętem 8 marca zaczęliśmy wysyłać produkty na terenie Ukrainy. Oznacza to, że salony kosmetyczne nadal działały!
Nieco później przedsiębiorcy zaczęli otwierać nowe salony i wznowili inwestycje w swój rozwój. To właśnie daje pewność co do przyszłości branży kosmetycznej na rynku ukraińskim.
— Jak bolesna dla IRIS okazała się emigracja w czasie wojny?
— Obecnie głównym problemem na Ukrainie jest ogólny niedobór kadr. Migracja ludności i specjalistów wpływa na wszystkie sektory ukraińskiej gospodarki. Branża kosmetyczna nie jest tu wyjątkiem. Część specjalistów wyjechała za granicę i tam nawet zmieniła kierunek swojej działalności zawodowej. Dlatego poszukiwanie profesjonalistów pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla biznesu.

W IRIS zrobiliśmy wszystko, aby zatrzymać specjalistów. Znaleźliśmy sposób, aby wesprzeć tych pracowników, którzy z powodu wojny tymczasowo stracili możliwość pełnoprawnej pracy lub zostali zmuszeni do wyjazdu z Ukrainy.
Dla nas ważne było utrzymanie zespołu, dlatego dla każdego kluczowego specjalisty szukaliśmy indywidualnego rozwiązania. W niektórych przypadkach czekaliśmy na powrót danej osoby, w innych szybko wzmacnialiśmy zespół nowymi specjalistami. Już w pierwszych miesiącach wojny zaczęliśmy aktywnie odbudowywać zespół i dostosowywać się do nowych realiów.
W IRIS zawsze cieszymy się z nowych profesjonalistów, zawsze cieszymy się z silnych specjalistów, którzy chcą się rozwijać razem z nami. Obecnie rozpatrujemy kandydatury na stanowiska regionalnych menedżerów ds. rozwoju salonów w zachodniej części Ukrainy. Wzmacniamy zespoły handlowe i marketingowe. Jesteśmy gotowi zatrudnić zarówno doświadczonych menedżerów, jak i kierowników poszczególnych działów.

Nasze drzwi są również otwarte dla obiecującej i ambitnej młodzieży, która chce się wykazać w branży kosmetycznej. Zwracając się do nich, chcę powiedzieć: w firmie IRIS macie wspaniałą okazję do zrobienia kariery.
Dzisiaj firma IRIS nadal się rozwija i zaprasza do siebie silnych specjalistów w dziedzinie sprzedaży i marketingu. Zawsze to powtarzam i jeszcze raz chcę podkreślić: ludzie są główną wartością każdej firmy. A największym osiągnięciem IRIS w czasie wojny jest to, że nie zatrzymaliśmy się, nie zwolniliśmy pracowników, nie ograniczyliśmy rozwoju. Nadal inwestujemy zarówno w naszych pracowników, jak i w szkolenia dla naszych klientów.
— Jaką pomoc zapewniło państwo, aby Państwa firma przetrwała te trudne czasy i otrzymała impuls do rozwoju?
— Nie odczułam takiego wsparcia ze strony państwa dla mojej firmy, które miałoby wpływ na rozwój biznesu. A biorąc pod uwagę, że obecnie biznes boryka się z dodatkowymi wymogami regulacyjnymi i kontrolami – nie można mówić o wsparciu.
Na przykład do już istniejących procedur certyfikacji w tym roku chcą dodać nowe wymagania, w szczególności notyfikację poszczególnych kategorii produktów. Dla średnich przedsiębiorstw, nie mówiąc już o małych przedsiębiorcach, oznacza to dodatkowe koszty zarówno finansowe, jak i czasowe.
Chcielibyśmy, aby państwo nie rzucało, jak to się mówi, kłód pod nogi, a naprawdę zaczęło pomagać biznesowi. Przedsiębiorcy są gotowi kontynuować działalność w Ukrainie, są gotowi inwestować, ale ważne jest, aby nie zwiększać obciążeń regulacyjnych i nie wprowadzać nowych barier administracyjnych. Jeśli biznes będzie miał pewność co do przyszłości, sam znajdzie możliwości rozwoju.
— Jakie są Pana oczekiwania wobec przyszłości?
— Z optymizmem patrzę w przyszłość Ukrainy, choć czasami pojawia się sceptycyzm. W ostatnich latach biznes udowodnił swoją odporność i elastyczność, a po zwycięstwie spodziewam się aktywnego ożywienia gospodarczego. Mam nadzieję na ożywienie inwestycji i powrót części specjalistów, co da impuls do rozwoju biznesu jako całości.
Jeśli chodzi o naszą branżę, czyli przemysł kosmetyczny, jestem przekonana, że ma ona bardzo dobre perspektywy. Ludzie zawsze dążą do dbania o siebie, ponieważ daje im to pewność siebie i pozytywne emocje. Dlatego zawsze będzie tu perspektywa na rozwój.

A biorąc pod uwagę fakt, że salony nadal poszukują nie tylko dostawcy, ale długoterminowego partnera, który jest w stanie pomóc w rozwoju biznesu, firma IRIS ma wszelkie szanse na zwiększenie liczby swoich klientów. Na rynku jest wiele produktów, ale nie każda firma ma wieloletnie doświadczenie na tym rynku i jest w stanie wspierać partnerów, organizując nawet szkolenia dla ich pracowników.
INFORMACJA:
Firma IRIS jest oficjalnym przedstawicielem, dystrybutorem i importerem następujących marek:
- profesjonalna kosmetyka do włosów: Davines, Barba Italiana (Włochy);
- sprzęt dla salonów kosmetycznych: Ceriotti (Włochy), Ayala (Polska);
- profesjonalne narzędzia do włosów: Soifin, GA.MA (Włochy), Babyliss (Francja), Artero (Hiszpania);
- akcesoria dla fryzjerów: Olivia Garden (Belgia), Comair (Niemcy), Eurostil (Hiszpania); UnBrush (USA);
- ekskluzywne dyfuzory zapachowe i perfumy do domu ROOMOI (Włochy).
Czytaj nas na Telegram i Sends